Forum funkcjonuje już pod stałą domeną wawkom.waw.pl. Nadal mogą występować krótkotrwałe przerwy w dostępie. Przepraszamy za utrudnienia.
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
Ustawa o czasie pracy kierowców
Moderatorzy: Poc Vocem, TranslatorPS, Tyrystor
-
Krzysiek_S
- Posty: 4764
- Rejestracja: 15 gru 2005, 21:08
- Lokalizacja: Wawer-Zerzeń-Zastów
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36273
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Rozkład robi się dla każdej brygady (dla niektórych określa się nakazy i zakazy taborowe np. niskopodłogowy, wielopojemny itp.), przy czym dla MZA robi się go razem z wyjazdami i zjazdami, dla ajentów zaś bez nich. A więc wiadomo, z której zajezdni jest kurs MZA, natomiast autobus ajenta na pierwszy kurs może przyjechać skądkolwiek. I to przewoźnik ustala czas pracy kierowcy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
NR
- (tygrys)
- Posty: 1938
- Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
- Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy
do niedawna (gdzieś około roku 2005) ZTM ustalał czas i miejsce zmiany służby ruchuBastian pisze:Rozkład robi się dla każdej brygady (dla niektórych określa się nakazy i zakazy taborowe np. niskopodłogowy, wielopojemny itp.), przy czym dla MZA robi się go razem z wyjazdami i zjazdami, dla ajentów zaś bez nich. A więc wiadomo, z której zajezdni jest kurs MZA, natomiast autobus ajenta na pierwszy kurs może przyjechać skądkolwiek. I to przewoźnik ustala czas pracy kierowcy.
Przy czym MZA ma prawo zmieniać wyjazdy i zjazdy, które odbywają się bez pasażerów.Bastian pisze:Rozkład robi się dla każdej brygady (dla niektórych określa się nakazy i zakazy taborowe np. niskopodłogowy, wielopojemny itp.), przy czym dla MZA robi się go razem z wyjazdami i zjazdami, dla ajentów zaś bez nich.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
I to nie jest trochę umywanie rąk? Bo bez uwzględniania dojazdów chyba można sobie wyobrazić, że ułożony zostanie rozkład w przypadku którego nijak nie da się nie przekroczyć czasu pracy jeżeli autobus nie garażuje na pętli, na której brygada zaczyna pracę? A przewoźnik tez nie zawsze może mieć wiedzę, w których krzakach daną noc spędza dany wóz konkretnego kierowcy, jak więc utrzymać to wszystko w ryzach?Bastian pisze:A więc wiadomo, z której zajezdni jest kurs MZA, natomiast autobus ajenta na pierwszy kurs może przyjechać skądkolwiek
Popatrz, jaka franca!
Zawsze się da. To tylko kwestia liczby ludzi pracujących na brygadzie.drapka pisze:Bo bez uwzględniania dojazdów chyba można sobie wyobrazić, że ułożony zostanie rozkład w przypadku którego nijak nie da się nie przekroczyć czasu pracy jeżeli autobus nie garażuje na pętli, na której brygada zaczyna pracę?
Pomijając fakt, że ajentom nikt dojazdów nie rozpisuje, a jakoś na bazę dojeżdżają.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ano właśnie. Czy tu nie ma furtki do szukania oszczędnośc?. Bo kierowcę zawsze można zatrudnić tylko po to, żeby odpowadził wóz z krańca do bazy, jeżeli brakuje czasu, ale czy w rzeczywistosci tak się robi? Jest logiczne, że niech się przewoźnik martwi, on ma zrealizować to, co ma zlecone od krańca do krańca ale jak to wygląda faktycznie?pawcio pisze:To tylko kwestia liczby ludzi pracujących na brygadzie.
Popatrz, jaka franca!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36273
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Czy to przy okazji porównania stawki MZA i ajentów?drapka pisze:Czy tu nie ma furtki do szukania oszczędnośc?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
No to w MZA by musieli być ekonomiczni nobliści chyba, żeby taniej wychodziło przejechanie tą samą brygadą od zajezdni do zajezdni niż od krańca do krańca 
Ale alternatywa drogo albo dziadowsko jest dosyć ponura. Bardziej ponura może być chyba tylko opcja i drogo, i dziadowsko
A jak się skończy okres ochronny dla MZA to oni będą traktowani we wszystkim identycznie jak kazdy inny oferent i będą musieli schodzić z kosztów (a to może być dramat), czy też będzie jakaś umowa wieloletnia czy jakiś inny rodzaj dyskretnej i legalnej preferencji?
Ale alternatywa drogo albo dziadowsko jest dosyć ponura. Bardziej ponura może być chyba tylko opcja i drogo, i dziadowsko
A jak się skończy okres ochronny dla MZA to oni będą traktowani we wszystkim identycznie jak kazdy inny oferent i będą musieli schodzić z kosztów (a to może być dramat), czy też będzie jakaś umowa wieloletnia czy jakiś inny rodzaj dyskretnej i legalnej preferencji?
Popatrz, jaka franca!
Przecież już jest jakaś umowa wieloletnia ZTM-MZA na podstawie której te zakupy po kilkadziesiąt czy stokilkadziesiąt autobusów rocznie. Czyli na razie nie ma total wolnego rynku, tylko "konkurencja sterowana".
vide tutej
vide tutej
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Nic już takiego nie ma. Teraz stosunki ZTM-MZA reguluje umowa wieloletnia z zapisem kwoty wozokilometrów i (chyba) planu brygadowego, jaki MZA ma do wykonania w każdym roku.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem