Ja delektowałem się wczoraj w A102 czy A112 (nie pamiętam) na 174 i było bardzo przyjemnie. Tak rzadko jeżdżę SU12 z Mobilisu, że mogę mówić wręcz o 100% skuteczności klimyJacekM pisze:Szkoda że nie jeździsz na 122 i 180, to może choć jeden z Mobilisu by z klimą jeździł. Ale dziś jakiś koleś na 178 mnie zszokował super działającą klimą - jednak żeby nie było za dobrze, to wyłączył ją chyba przy Kapitulnej - dobrze że wysiadałem przy placu Krasińskich.
O chłodzeniu i niechłodzeniu
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Dołączam się do postulatu JackaM, na Mobilisowym 180 jeszcze nigdy w tych ,,limuzynach" nie uświadczyłem klimy, a jeżdżę nimi przynajmniej raz dziennie, a podczas upałów temperatura wewnątrz zapewnia istną saunę, lub piekarnik, więc jak ktoś chce się podpiec na chrupko, to polecam te wozychester pisze:Ja delektowałem się wczoraj w A102 czy A112 (nie pamiętam) na 174 i było bardzo przyjemnie. Tak rzadko jeżdżę SU12 z Mobilisu, że mogę mówić wręcz o 100% skuteczności klimyJacekM pisze:Szkoda że nie jeździsz na 122 i 180, to może choć jeden z Mobilisu by z klimą jeździł. Ale dziś jakiś koleś na 178 mnie zszokował super działającą klimą - jednak żeby nie było za dobrze, to wyłączył ją chyba przy Kapitulnej - dobrze że wysiadałem przy placu Krasińskich.
Dzisiaj kierowca A027 (?) coś kminił z klimą - wyglądało to trochę tak jak "wersja dla idiotów" ze starszych solarisów - robi dużo hałasu ale niewiele daje, ale potem szczerze się pytał pasażerów czy dmucha na zimno i czy jest w porządku
Jak się okazało że średnio działa, poinformował o możliwości otwarcia okien...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A102. Egzemplarz nie do pobicia. Zimą też chłodziłchester pisze:Ja delektowałem się wczoraj w A102 czy A112 (nie pamiętam) na 174 i było bardzo przyjemnie. Tak rzadko jeżdżę SU12 z Mobilisu, że mogę mówić wręcz o 100% skuteczności klimy
- Solaris
- Posty: 462
- Rejestracja: 04 sie 2007, 11:08
- Lokalizacja: R-10 - Solaris Urbino 18 Electric IVG
Raczej trudno inaczej nazwać czyjeś zachowanie, niż chamskie. Skoro na chama otwiera zablokowane okno. I nie pisz mi tu o jednostkowych przypadkach. Takie przypadki są częste.Bastian pisze:...Za to, że okno podczas działania klimy jest otwarte, odpowiada wyłącznie ten, kto go nie zablokował...
I nie jest to winą kierowcy, przecież je zablokował. Czasami trzeba zastosować terapię szokową, poprzez włączenie klimatyzacji. Jeżeli ktoś przychodzi wtedy z pretensją, że klimatyzacja nie działa, to otrzymuje odpowiedź, że jest wyłączona, ponieważ w wozie jest tak zimno, że pasażerowie otwierają okna w wozie.
Rzeczywiście w tych starszych jest lepiej - nawet na 110 - ale do ideału wciąż daleko. To znaczy, jeśli faktycznie wymiana pasażerska jest niewielka, a kierowca stosuje "zimny guzik" to praca klimy zaczyna być odczuwalna, jeśli otwierane są drzwi, to w zasadzie nie jest odczuwalna prawie wcale, ale da się wytrzymać. Ja nadal podtrzymuję swoje zdanie, że najlepiej chłodzą najnowsze U18 z MZA pod warunkiem, że jest faktycznie klima włączona. Nawet ITS spisuje się dość kiepsko w tym roku, ale może po prostu mam pecha. Albo jestem zbyt wybredny.henio_wpz pisze:To przejedź się tymi z najnowszej dostawy, mi się jeszcze nie zdarzyło, by w jakimś działała, a jeżdżę nimi codziennie na 180... już lepiej się sprawują te z 2007 r
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W tramwajach się udało.MeWa pisze:może przy naprawach głównych, jeśli to możliwe, można byłoby zastanowić się nad zmianą tago stanu rzeczy?Adam G. pisze:Cudów się nie stworzy z wozów, które mają małe okna.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W większości. Stoszesnastkom trzeba skombinować klimę, ale nie bardzo jest ją gdzie umieścić.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
I co wynika z tego, że piszemy o czym innym?Solaris pisze:Raczej trudno inaczej nazwać czyjeś zachowanie, niż chamskie. Skoro na chama otwiera zablokowane okno.Bastian pisze:...Za to, że okno podczas działania klimy jest otwarte, odpowiada wyłącznie ten, kto go nie zablokował...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Rzeczywiście rzeczywiście... Dzisiaj jechałem A-maleńki numerek i usłyszawszy szum z dachu, karnie zamknąłem okno. Parę przystanków później nie wytrzymałem i bezkarnie je otworzyłem, bo taką "klime" to można sobie wsadzić... w dupę.fraktal pisze:Rzeczywiście w tych starszych jest lepiejhenio_wpz pisze:To przejedź się tymi z najnowszej dostawy, mi się jeszcze nie zdarzyło, by w jakimś działała, a jeżdżę nimi codziennie na 180... już lepiej się sprawują te z 2007 r
Co ciekawe, po włączeniu silnika na krańcu dachowe lufty się posłusznie zamknęły. Wiedziały, że z klimą mająnie otwierać, czy kierowca ufny w działanie klimy je zamknął?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.