Przebudowa ul. Emilii Plater
Moderator: Wiliam
Przepisy nie uwzględniają 'normalnego' malowania fragmentów. Znak P-10 jest bardzo dobrze zdefiniowany.MichalJ pisze:Przy przejściach stoją znaki pionowe, które obowiązują nawet przy całkowitym braku zebry (vide Krakowskie). Poza tym fragment przejścia jest pomalowany 'normalnie'.
Od kiedy wymaganie działań zgodnych z przepisami to złość i niechęć???MichalJ pisze:Nie rozumiem, po co ta złość i niechęć.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Bohomaz bohomazem, nie to jest akurat największym problemem.MisiekK pisze:Wniosek: bohomaz do ignorowania przez kierowców, a piesi będą przekraczać jezdnię w miejscu niedozwolonym.
Problemem jak dla mnie jest to, że z tego, co przynajmniej zaobserwowałem na zdjęciu, żadne przejście naziemne nie zostało zaprojektowane na najkrótszej drodze między metrem a dworcem. Ile razy zdarzało mi się targać bagaże z metra na dworzec (bo jakiś geniusz wymyślił, że koniecznie muszą leżeć 400 metrów od siebie wzbogacone pokaźną liczbą schodów) - zawsze wybierałem skakanie po krawężnikach i między samochodami zamiast nowoczesnego i wygodnego przejścia podziemnego.
Ciekawe, czy w ramach rozmachu inwestycyjnego zaplanowali tam chociaż jakieś schody ruchome. No i drugim problemem jest to, ze jeżeli już te 400 metrów trzeba drałować, to dobrze by było (zwłaszcza jeśli jest się turystą i ma sie wywieźć z tego miasta dobre wrażenia) nie czynić tego w oparach moczu jak obecnie.
[ Dodano: |1 Wrz 2010|, 2010 09:46 ]
Oj tam z przepisami. Ciesz się, że w ogóle jakiekolwiek oznakowanie namalowali w tym mieścieMisiekK pisze:Od kiedy wymaganie działań zgodnych z przepisami to złość i niechęć???
Popatrz, jaka franca!
Ale z hali głównej na poziom peronu zjedziesz schodami ruchomymi (z powodu remontu nie wjedziesz, ale kiedyś remont się skończy). A ciężkie walizy po schodach (bo o to się głównie rozchodzi) to niech sobie targa ten, co wymyślił te superwygone rozwiązania. Wprawdzie zawsze można podjechać autobusem jeden przystanek, ale nie każdy podjeżdża pod ZT, a dogodność takiego rozwiązania jest podobna.
Popatrz, jaka franca!
To się ciesz, że tylko skakałeś. Mnie to kiedyś kosztowało PLN 50,00.drapka pisze:Problemem jak dla mnie jest to, że z tego, co przynajmniej zaobserwowałem na zdjęciu, żadne przejście naziemne nie zostało zaprojektowane na najkrótszej drodze między metrem a dworcem. Ile razy zdarzało mi się targać bagaże z metra na dworzec (bo jakiś geniusz wymyślił, że koniecznie muszą leżeć 400 metrów od siebie wzbogacone pokaźną liczbą schodów) - zawsze wybierałem skakanie po krawężnikach i między samochodami zamiast nowoczesnego i wygodnego przejścia podziemnego.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Przepisy to najpierw wypada poznać:MisiekK pisze:Od kiedy wymaganie działań zgodnych z przepisami to złość i niechęć???
Na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.2)) zarządza się, co następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220, poz. 2181 oraz z 2008 r. Nr 67, poz. 413, Nr 126, poz. 813 i Nr 235, poz. 1596) wprowadza się następujące zmiany:
1) w załączniku nr 1 do rozporządzenia, w części 2 "Znaki ostrzegawcze", w pkt 2.2.32. na końcu dodaje się tekst:
"W przypadku prowadzenia na odcinku drogi publicznej badań, o których mowa w art. 140c ust. 2 pkt 3 ustawy, dotyczących znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, stosuje się znak A-30 z tabliczką z napisem o odpowiedniej treści, w szczególności: "oznakowanie poziome doświadczalne (testowe)". Jeżeli długość odcinka drogi objętego badaniem przekracza 500 m, wraz z tym oznakowaniem stosuje się tabliczkę T-2, a na końcu tego odcinka drogi umieszcza się znak A-30 z tabliczką T-3. Dopuszcza się umieszczanie dodatkowych tablic informacyjnych określających miejsce i zakres prowadzonych badań.";
Nie widziałem tam chyba znaku A-30 z odpowiednią tabliczką...
Omijasz wtedy Politechnikę.MichalJ pisze:W ogóle to I linia metra powinna była być między dworcami pod E. Plater.
Nie zmienia to faktu, iż na jezdni nie wolno malować byle czego. Więc albo malują znaki zgodne z przepisami, albo nie malują ich wcale.MichalJ pisze:Przy przejściach stoją znaki pionowe, które obowiązują nawet przy całkowitym braku zebry (vide Krakowskie).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
To to po kolei.
Stacja Politechnika - jedno wyjście Polna przy Waryńskiego, drugie wyjście pl. Politechniki.
Stacja pl. Konstytucji - i tak nie istnieje. Przy Koszykach chyba stacji robić nie byłoby warto, ale może...
Stacja Centrum - Emilii Plater między dworcami.
Stacja Świętokrzyska - jedno wyjście Świętokrzyska/Plater, drugie wyjście Plater/Twarda.
Dalej tak jak jest.
Było, minęło, przepadło.
Stacja Politechnika - jedno wyjście Polna przy Waryńskiego, drugie wyjście pl. Politechniki.
Stacja pl. Konstytucji - i tak nie istnieje. Przy Koszykach chyba stacji robić nie byłoby warto, ale może...
Stacja Centrum - Emilii Plater między dworcami.
Stacja Świętokrzyska - jedno wyjście Świętokrzyska/Plater, drugie wyjście Plater/Twarda.
Dalej tak jak jest.
Było, minęło, przepadło.
Takowych znaków i tablic brak - nadal nie rozwiązanie jest niezgodne z prawem."W przypadku prowadzenia na odcinku drogi publicznej badań, o których mowa w art. 140c ust. 2 pkt 3 ustawy, dotyczących znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, stosuje się znak A-30 z tabliczką z napisem o odpowiedniej treści, w szczególności: "oznakowanie poziome doświadczalne (testowe)". Jeżeli długość odcinka drogi objętego badaniem przekracza 500 m, wraz z tym oznakowaniem stosuje się tabliczkę T-2, a na końcu tego odcinka drogi umieszcza się znak A-30 z tabliczką T-3. Dopuszcza się umieszczanie dodatkowych tablic informacyjnych określających miejsce i zakres prowadzonych badań.";
Z innej beki, to jaki aspekt bezpieczeństwa ruchu można zbadać poprzez namalowaną klawiaturę? Jaki jest w tym cel? Bo malowanie klawiatur, krzyżyków, przecinków etc jest wypaczeniem idei przyświecającej prawodawcy.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.