w latach 70 i 80 pociągi osobowe jeżdżące po węglówce z Katowic do Gdyni szalały jeden za drugim jak taksówki własciwie, to chyba była najbardziej uczęszczana linia kolejowa z północny na południe przez Łódź Kaliską pociągów nie było wcale dużo mniej. Teraz PKP IC przykręca połączenia gdzie tylko może, wiec dobrze ze PRy coś myślą w tym kierunku aby kursować nie tylko po głównych trasach. Powinni pomyślec jak wrócić do Zamościa odcięcie tego miasta od kolei to duży błąd, tym bardziej że pospieszny "Hetman" do Wrocławia który tam kursował miał cały rok bardzo dobrą frekwencje, szczególnie popularny wśród studentów, często stało sie na korytarzu do samego krakowa, czas jazdy wcale nie odstraszał klientów, tym bardziej ze teraz mają wyremontowoną linie kolejową numer 71 ocice - rzeszów, gdyby puszczono tamtędy TLK z Zamoscia w kierunku Krakowa to w stosunku do czasu Hetmana który jezdził linią numer 25 przez Mielec obecny TLK jechałby krócej do rzeszowa i krakowa o ponad godzine. Tak samo jak nie wiem czemu linia 25 pomiedzy ostrowcem św a sandomierzem i tarnobrzegiem pozbawiona jest jakichkolwiek połączen chociazby regionalnych, wiem ze szlakowa jest tam kiepska ale gdyby dobrze zaplanować rozkład to i chętni by sie znaleźli. Dlaczego nie wykorzysta sie tez linii kolejowej z Kielc do Tarnobrzegu przez Staszów cała jest pod drutem w innych krajach po takich liniach kolejowych jeździłyby pociągi, szynobusy tylko w Polsce nikt nie widzi potrzeby prowadzenia tam regularnego ruchu pociągów osobowych.fik pisze:marko80 pisze:uwazam ze taki pociąg miałby sens chociaz jeden na dobę.Bynajmniej. Pojedyncze połączenia bezpośrednie to pieśń przeszłości, relikt socjalistycznego układu transportowego. Przyszłość to regularne takty i częste połączenia na stałych trasach, skomunikowane w węzłach.marko80 pisze:kolej jest od tego zeby wozic ludzi różnymi trasami i przez różne miasta
[RJ] O rozkĹadzie jazdy pociÄ gĂłw 2011
Moderator: JacekM
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36183
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tylko ile wtedy było samochodów...marko80 pisze:w latach 70 i 80 pociągi osobowe jeżdżące po węglówce z Katowic do Gdyni szalały jeden za drugim jak taksówki własciwie, to chyba była najbardziej uczęszczana linia kolejowa z północny na południe przez Łódź Kaliską pociągów nie było wcale dużo mniej.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
W latach 70 i 80 tych węglówka była zapchana pociągami z "wynglem". Oczywiście było parę pociągów osobowych, ale żeby szalały to za dużo powiedziane.
Osobiście parę razy przemierzyłem w 1979 r. ten szlak na odcinku Katowice - Inowrocław pociągiem nocnym relacji Katowice - Gdynia.
Osobiście parę razy przemierzyłem w 1979 r. ten szlak na odcinku Katowice - Inowrocław pociągiem nocnym relacji Katowice - Gdynia.
Idiokracja nas otacza
Zależy jaki jest cel podróży. W ten sposób faktycznie zostaną tylko biznesmeni w EIC i lokalnie dojeżdżający do pracy. Rodzina z walizami nie będzie się przesiadać kilka razy jadąc na wakacje, tylko wybierze auto. Najwyżej moze tak być, jeśli chodzi o jakies krótkie połączenia lokalne, dojazdowe, ale dalej juz bezpośrednim dalekobieżnym.fik pisze:Pojedyncze połączenia bezpośrednie to pieśń przeszłości, relikt socjalistycznego układu transportowego. Przyszłość to regularne takty i częste połączenia na stałych trasach, skomunikowane w węzłach.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36183
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No dobra, można puścić pociąg nocny ze Śląska nad morze - chętnych się znajdzie. Tylko że jest sens, by to był pociąg nocny - a w takim razie dlaczego osobowy i po co węglówką? Co za różnica?piotram pisze:Zależy jaki jest cel podróży. W ten sposób faktycznie zostaną tylko biznesmeni w EIC i lokalnie dojeżdżający do pracy. Rodzina z walizami nie będzie się przesiadać kilka razy jadąc na wakacje, tylko wybierze auto. Najwyżej moze tak być, jeśli chodzi o jakies krótkie połączenia lokalne, dojazdowe, ale dalej juz bezpośrednim dalekobieżnym.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Problem polega na tym że pociągi które wystawia teraz PKP IC liczą czasem nie więcej niż 3-4 wagony i to na trase przez całą Polske jak np z Katowic do Gdyni, ludzie jezdza scisnieci w tłoku jak sardynki, to nie zaden komfort podrozowania i to do tego na tak długiej trasie. Wystawic taki skład który jedzie przez duze miasta jak Częstochowa, Łódz, Torun, Bydgoszcz które jak wiadomo razem generują spore potoki pasazerów jest niepoważne. PKP IC zeszmaciło pociągi pospieszne które nazwało TLK. Pociągi międzywojewódzkie pospieszne które kursowały do grudnia 2008 pod egidą PKP PR były sto razy lepiej prowadzone, znacznie lepsza siatka połączen była wtedy, składy długie, wygodne, w każdym była 1 klasa teraz 1 klasa to rarytas tylko w niektorych pociągach miedzywojewódzkich prowadzonych przez PKP IC. Ani sie sniło PKP PR jak miały pociągi pospieszne zeby z katowic czy krakowa do gdyni wystawić skład 4 wagonony, minimum było 8 - 9 wagonów.
A nie, nie, ja się odniosłem ogólnie do sensu - model "magistralny" może się sprawdzić w komunikacji miejskiej, ale niekoniecznie kolejowej.Bastian pisze: No dobra, można puścić pociąg nocny ze Śląska nad morze - chętnych się znajdzie. Tylko że jest sens, by to był pociąg nocny - a w takim razie dlaczego osobowy i po co węglówką? Co za różnica?
[ Dodano: |16 Wrz 2010|, 2010 10:07 ]
Bo takiej "flagowej spółce" takie pociągi jak widać uwierają i nawet nie ukrywają, że chcą się ich pozbyć. Problem lezy gdzieś wyżej niz w samej IC.marko80 pisze:PKP IC zeszmaciło pociągi pospieszne które nazwało TLK. Pociągi międzywojewódzkie pospieszne które kursowały do grudnia 2008 pod egidą PKP PR były sto razy lepiej prowadzone,
Ale w ogóle o czym tu mówić. Kosztem Zduńskiej Woli, a potem Inowrocławia masz postoje w Radomsku, Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi, Kutnie, Włocławku i Toruniu. Mało? No i do tego nie trzeba uruchamiać dwóch pociągów (pamiętne łamańce Gdynia - Łódź/Katowice), tylko jednym się to obsługuje.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Wszystko zależy od rodzaju podróży. W niektórych połączeniach przesiadka (przy częstym kursowaniu!!!) nie jest problemem, ale np. w pociągach 'wczasowych' bezpośredniość jest kluczowa. Konieczność przesiadki w relacji np. Warszawa-Hel powoduje przesiadkę, owszem, ale na samochód, na bezpośredni PKS, a w ostateczności w Gdyni z pociągu na bus.
Wiesz, ile osób się w tej relacji przesiadało latem?MichalJ pisze:Konieczność przesiadki w relacji np. Warszawa-Hel powoduje przesiadkę, owszem, ale na samochód, na bezpośredni PKS, a w ostateczności w Gdyni z pociągu na bus.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43