Dzwonek, przynajmniej w Ikarusie, nie działa. Ja stosuję tylko jako tzw. dupochron. Pokaż mi człowieka, który powstrzyma się przed wskoczeniem/wyskoczeniem, bo słyszy dzwonek. Czy gdyby dzwonek zadzwonił, gdy ty wyskakiwałeś, to twoją koleżankę by to powstrzymało?Premo pisze:Jak trzeba być leniwym żeby nie wcisnąć jednego przycisku. Nie ma w tym wypadku żadnego usprawiedliwienia. A jeśli pojazd ma niesprawny sygnał to nie powinien być wysyłany w trasę. Ale w tym wypadku sygnał działał
Co nas wkurza ze strony kierowcy lub motorniczego?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Wczoraj umówiłem się z Szymonem, że pojedziemy do pewnego sklepu. Umówiliśmy się w autobusie linii 127 z racji, że obaj mieszkamy przy jego trasie. Szymon wsiadł pierwszy na Włochach i napisał jakim autobusem jedzie (nr. taborowy). Ja udałem się na najbliższy przystanek czyli "Białobrzeska". Czekam chwilę. Na przystanku grupa ludzi ok. 10 osób. Z daleka widać jedzie Jelcz. Kobieta za sterami... Ludzie podchodzą do krawędzi przystanku i machają. Do tego momentu wszystko jest ok. ponieważ kierująca Jelczem zmieniła pas na lewy i jak to się mawia "ogień"
Ludzie wkurzeni bo autobus się nie zatrzymał. Ale za małym zakrętem w stronę Niemcewicza już za przystankiem jelcz ostro hamuje i zjeżdża na prawo. Otwierają się pierwsze drzwi i wysiada kobieta która pokrzykuje w stronę kierowczyni. Wcale się nie dziwie. Ludzie zaczynają gonić Jelcza ale na nic. Drzwi się zamknęły i Jelcz równie szybko pojechał
Ale wszyscy patrzą... od strony Zachodniego jadą 3 autobusy. 127 (te w którym jedzie Mr.Kolesław), 130 i kolejne 127. Wszyscy ludzie znów podchodzą do krawędzi i machają. Chciałem wsiąść do tego autobusu więc i ja zamachałem. I co się stało? Kierowca Solarisa również jak Pani z Jelcza jechał lewym pasem
Lecz tu numer był lepszy. Kierowca widząc ludzi wjechał na przystanek lekko przyhamował po czym odbił w lewo i nie zatrzymując się pojechał dalej
Ludzie to już kamieniami chcieli rzucać... Sam bym rzucił bo to było mocno po chamsku ze strony kierujących...
Trzeci kierowca ze 127 jakoś nie miał kłopotów by zatrzymać się na tym przystanku.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Szczerze? Szkoda, że nie ma skarg. Cholera mnie bierze, jak stoję na przystanku, niemalże pajacyki robię, żeby mnie jaśnie pan za sterami zauważył a ten z perfidnym uśmiechem jedzie dalej, bo tak mu wygodniej. Czym innym jest naginanie regulaminów, a czym innym jawne i bezczelne oddawanie moczu na ludzi, których ma się wozić.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Też tego nie rozumiem. Tam, gdzie faktycznie skarga byłaby jak najbardziej na miejscu, to jej nie ma, ale tam, gdzie pasażer sam jest sobie winien, to od razu przynajmniej jedna jest. I się tłumacz.
Może dlatego, że nawet gdy kierowca się nie zatrzyma na machanie, to i tak tłumacząc się powie, że owszem, pasażer stał, ale nie machał. W autobusach, gdzie nie ma kamer, to można sobie wylosować, komu uwierzyć. A w tych, gdzie są, to nie wiem, czy mogą to uchwycić. Mnie się taka sytuacja nie zdarzyła na szczęście, ale gdyby tak było, to nie zastanawiałbym się ani chwili nad wysłaniem pisma. Nawet dla zasady.dzidek pisze:No właśnie w takich sytuacjach nie przychodzą skargi za to przychodzą gdy klient sobie stoi albo siedzi na przystanku i dziwi się , że autobus ominął warunkowy przystanek. Nie wiem czemu tak jest
Ale czy to nie jest czasem tak, że kierowca nawet jeśli nie wie, czy dany pasażer chce wsiąść powinien zwolnić pojazd i ew. się zatrzymać nawet? Przystanek na żądanie to jest możliwość ominięcia go na trasie, ale tylko możliwość i tylko w sytuacji, gdy nikt nie wskazuje zamiaru opuszczenia pojazdu lub wejścia na przystanek do pojazdu. Generalnie to chyba czasem kierowca może się zatrzymać lub zwolnić... już sam fakt, że kierowca jechał szybko wskazuje na to, że miał gdzieś pasażerów stojących na przystanku.
W różnych zagranicznych krajach wystarczy być na przystanku i autobus się zatrzyma. Dopiero wyraźne pokazanie przez pasażera, że "nie, dziękuję, czekam na inny autobus" zwalnia kierowcę z zatrzymania.
A u nas to zawsze były z tym problemy, a już najgorzej wychodzą próby zatrzymania drugiego autobusu, jeśli akurat jadą dwa.
A u nas to zawsze były z tym problemy, a już najgorzej wychodzą próby zatrzymania drugiego autobusu, jeśli akurat jadą dwa.