Znaczy Ostrołęka płacąca podatki na Mazowszu przesiadła się na busy i nic się nie stało ale nie można dopuścić do tego, aby Łuków jeździł busami? A ja uważam, że Ostrołęka jest poszkodowana w tej sytuacji. Trzeba by to jakoś wynagrodzić. Push pulle jeżdżą wszędzie, nawet po słabych torach (Radom). Puśćmy taki składzik do Ostrołęki w godzinach szczytu. Składów brakuje więc trzeba skądś zabrać. Najlepiej z trasy siedleckiej, bo i tak ma wszystkie flirty u siebie. Więc może od lutowej korekty rozkładu Łukowiankę puszczamy na 3 ezt en57, a skład push pull przerzucimy na Ostrołękę?8917 pisze: Gdyby KM-y się postarały i uruchomiły przyspieszonego flirta z Łukowa, to czas dojazdu do wschodniej wyniósłby 1:10 (zakładając, że byłby naprawdę przyspieszony, a nie pseudo jak "Łukowianka" na odcinku Łuków - Siedlce). Ostrołęka leży na niezmodernizowanej linii, w dodatku pasażerowie chyba przesiedli się na busy. W Łukowie niewiele do tego brakuje, a pomysły utrzymania/pogorszenia obecnego stanu na zasadzie przesiadek z pewnością do tego doprowadzą. Już teraz Łuków ma 2 firmy busiarskie + PKS-y. Busy są co 2h do Warszawy z jednej firmy, a co 2-3h z drugiej. Jak widać zapotrzebowanie na połączenia Łuków - Warszawa jest duże. Wielu łukowian wybrało busy tylko dlatego, że nie ma pociągów bezpośrednich.
O nowym rozkĹadzie jazdy KM i SKM w 2011 r.
Moderator: JacekM
-
podrozny113
- Posty: 202
- Rejestracja: 09 sty 2009, 15:06
abubu pisze: Po kilku kursach na Ostrołękę więcej wagonów będzie w naprawie. Tam w szynobusie jest pusto.
ZONK
takie rzeczy dzieją się na odcinku Wileńska - Tłuszcz i w weekendy Tłuszcz - Mokra Wieś. Był jeden przypadek podpalenia wagonu (EN57-0038) na odcinku Wyszków - Mostówka (przystanek Lucynów).Co do jazdy do Ostrołeki to jest taka prawda,że po minięciu Wyszkowa (Wyszków - miasto opryszków... lokalna fama) jest już spokojniej, mozna nawet kase położyć na siedzeniu wychodząc do WC i po powrocie nie bedzie brakowało nawet 1 grosika, przy czym zapełnienie szynobusu oscyluje na granicy 50%
Zapełnienie jednostki w Tłuszczu ok 70%. Nie wszyscy jadą z Ostrołęki, sporą frekwencję generują różnego rodzaju Mostówki, Jarzębie Łąki oraz naturalnie Wyszków.podrozny113 pisze: Nie wiedziałem, że połączenia Ostrołęka-Warszawa to muchowozy. Czy poranny 5.09 z Ostrołęki też wiezie powietrze do stolicy?
www.linia29.cal.pl Linia 29 Tłuszcz-Ostrołęka
Tam gdzie można jechać te 110/120 chyba wysyłają. Tzn. na Łowicz i jak widać na północ. (Do Siedlec Flirty.)
KM3 i KM9 poza tym że KM3 jest zmodernizowana, a KM9 modernizowana wyróżniają też duże odległości między przystankami. Ten AKM może sobie te 120 pośmigać, nadrabiając opóźnienie np.*
* - które powstało np. z powodu że ruszał 10 minut bo mu się coś zacięło;)
KM3 i KM9 poza tym że KM3 jest zmodernizowana, a KM9 modernizowana wyróżniają też duże odległości między przystankami. Ten AKM może sobie te 120 pośmigać, nadrabiając opóźnienie np.*
* - które powstało np. z powodu że ruszał 10 minut bo mu się coś zacięło;)
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
A dzisiaj 89126 (VISTULA SIEDLCE - WARSZAWA w południe) złożony z 5 wagonów... 5 wagonów powietrza ... w relacji do Siedlec pewnie też tłoku nie było ...
Poza tym zarówno w relacji do i z Siedlec ten pociąg jest dublowany odjazdem flirta w promieniu 10-15 minut, więc czy jest on aż tak bardzo potrzebny .... skoro skład jest już przeznaczony na siedlecką to może warto pomyśleć przy korekcie rozkładu o przeznaczeniu go jakoś na dojazd na 10 do Wawy od strony Siedlec ... Teraz Ludzie na wschód o Mińska aż ok 8 muszą jechać na 10 ... tzn ŁUKOWIANKA PLUS 2 h ...
Poza tym zarówno w relacji do i z Siedlec ten pociąg jest dublowany odjazdem flirta w promieniu 10-15 minut, więc czy jest on aż tak bardzo potrzebny .... skoro skład jest już przeznaczony na siedlecką to może warto pomyśleć przy korekcie rozkładu o przeznaczeniu go jakoś na dojazd na 10 do Wawy od strony Siedlec ... Teraz Ludzie na wschód o Mińska aż ok 8 muszą jechać na 10 ... tzn ŁUKOWIANKA PLUS 2 h ...
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Ale ten wynalazek to właśnie chyba fizycznie jest Łukowianka i nie może dowieść jednocześnie na 10...
Niemniej jednak należy go skasować, bo taki kurs zwielokrotnia ryzyko że Łukowianka będzie miała coś uszkodzone, trzeba będzie odczepiać wagony itd. Już w minionym tygodniu jechałem trójwagonowym popołudniu.
Mam też inny pomysł na wykorzystanie tych wagonów, na pewno zapewniający więcej pasażerów:
- wieczorny kurs Łuków-Warszawa przyspieszony między ostatnim Siedlce-Warszawa, a wieczornym Łuków-Warszawa (tu mało pasażerów, ale i tak więcej niż w tym Vistula/Kasztanka razem wziętych)
- nocny kurs Warszawa-Łuków z obsługą każdego przystanku, odjazd z Centralnej przynajmniej godzinę po ostatnim Warszawa-Siedlce (potencjalny hit).
- w sobotę bez popołudniowej Łukowianki (teraz też nie ma), bez wieczornego Łuków-Warszawa, z nocnym Warszawa-Łuków; w niedzielę dodatkowo poranna Łukowianka (może zbędna, ale wagony na dzień do szopy)
- w niedzielę popołudniu bez Łukowianki (obecnie jeździ chyba właśnie dla domknięcia obiegu), bez wieczornego Łuków-Warszawa, z nocnym Warszawa-Łuków
Chyba się wszystko domyka, co?
Po północy codziennie Warszawa-Łuków. Łuków-Warszawa dodatkowy w dni robocze. Z dwoma kursami porannej Łukowianki w weekend, wychodzi po równo. Od około 9 do 15 Grochów miałby czas na naprawy, którego teraz nie ma wcale..
Niemniej jednak należy go skasować, bo taki kurs zwielokrotnia ryzyko że Łukowianka będzie miała coś uszkodzone, trzeba będzie odczepiać wagony itd. Już w minionym tygodniu jechałem trójwagonowym popołudniu.
Mam też inny pomysł na wykorzystanie tych wagonów, na pewno zapewniający więcej pasażerów:
- wieczorny kurs Łuków-Warszawa przyspieszony między ostatnim Siedlce-Warszawa, a wieczornym Łuków-Warszawa (tu mało pasażerów, ale i tak więcej niż w tym Vistula/Kasztanka razem wziętych)
- nocny kurs Warszawa-Łuków z obsługą każdego przystanku, odjazd z Centralnej przynajmniej godzinę po ostatnim Warszawa-Siedlce (potencjalny hit).
- w sobotę bez popołudniowej Łukowianki (teraz też nie ma), bez wieczornego Łuków-Warszawa, z nocnym Warszawa-Łuków; w niedzielę dodatkowo poranna Łukowianka (może zbędna, ale wagony na dzień do szopy)
- w niedzielę popołudniu bez Łukowianki (obecnie jeździ chyba właśnie dla domknięcia obiegu), bez wieczornego Łuków-Warszawa, z nocnym Warszawa-Łuków
Chyba się wszystko domyka, co?
Po północy codziennie Warszawa-Łuków. Łuków-Warszawa dodatkowy w dni robocze. Z dwoma kursami porannej Łukowianki w weekend, wychodzi po równo. Od około 9 do 15 Grochów miałby czas na naprawy, którego teraz nie ma wcale..
No właśnie w tym rzecz... trzeba zmienić obiegi najwyraźniej.zofey pisze:Ale ten wynalazek to właśnie chyba fizycznie jest Łukowianka i nie może dowieść jednocześnie na 10...
5 wagonów na Vistulę to marnotrawstwo i wiadomo było o tym od dawna. Trzeba dać wyjazd z Warszawy na 14.30 i powrót ok 17.30 (codziennie) i wtedy to będzie miało ręce i nogi. Może powiązać z Mazovią etc na powrót (tylko trochę za wcześnie z Warszawy, ale można to zrobić)?
Na noc bym tych wagonów nie dawał. Już widzę gonitwę po pokładach gapowiczów z fajkami
Dlatego zrobić obieg Łukowianki, która sobie wraca na Grochów i wyjeżdża potem, zaś inny skład obraca się na Zachodnim (5 wagonowy), jedzie do Siedlec, wraca i jedzie dalej, a choćby do Płocka.
Trudno. W każdym razie Vistula i Kasztanka to nieporozumienie...
W dzień na Grochów zjeżdża kilka pociągów, a niekoniecznie tyle samo wyjeżdża. Tak jak mówię - trzeba się nieco pomęczyć przy rozplanowaniu obiegów.
I tak mało jest pociągów na piętrusach.
Ponieważ powiązanie z Płockiem wydaje się być kłopotliwe, to trzeba wykorzystać pociąg, który już miał jechać z Radomia do Siedlec o 14.30, a kończy aktualnie na wschodniej. Wydłużyć do Siedlec. Między 15 a 17 i tak nic piętrowego do Radomia nie jedzie, za to wcześniej kilka pociągów kończy bieg na wschodnim... Tak więc miejsce na roszady jest. Tylko trzeba chcieć i zmienić, a nie puszczać 5 wagonów pustych na trasę 200km.
Ten pociąg w życiu nie zarobi na cokolwiek. A taki ok 14.30 i powrót ok 17.30 już ma spore szanse. Proponuję go puścić conajmniej w B (chodzi o niedzielne powroty ludzi z Siedlec i ogólnie Podlasia).
I tak mało jest pociągów na piętrusach.
Ponieważ powiązanie z Płockiem wydaje się być kłopotliwe, to trzeba wykorzystać pociąg, który już miał jechać z Radomia do Siedlec o 14.30, a kończy aktualnie na wschodniej. Wydłużyć do Siedlec. Między 15 a 17 i tak nic piętrowego do Radomia nie jedzie, za to wcześniej kilka pociągów kończy bieg na wschodnim... Tak więc miejsce na roszady jest. Tylko trzeba chcieć i zmienić, a nie puszczać 5 wagonów pustych na trasę 200km.
Ten pociąg w życiu nie zarobi na cokolwiek. A taki ok 14.30 i powrót ok 17.30 już ma spore szanse. Proponuję go puścić conajmniej w B (chodzi o niedzielne powroty ludzi z Siedlec i ogólnie Podlasia).
Skasować to to (Vistulę/Kasztankę), a dopiero potem ewentualnie zastanawiać się nad lepszym przeznaczeniem wagonów. Koszty niesamowite, z podatków.
[ Dodano: |21 Gru 2010|, 2010 20:42 ]
Czy któryś z duetu pociągów:
80450 Mińsk-Sochaczew
8924 Siedlce-Warszawa
jest zaplanowany na 2 ezt? Jeśli nie to mamy do czynienia z przejściem z 4-5 ezt na 2 ezt.
[ Dodano: |21 Gru 2010|, 2010 20:42 ]
Czy któryś z duetu pociągów:
80450 Mińsk-Sochaczew
8924 Siedlce-Warszawa
jest zaplanowany na 2 ezt? Jeśli nie to mamy do czynienia z przejściem z 4-5 ezt na 2 ezt.