A gdyby tak zlikwidować linie czerwone?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 16:17

Bastian pisze: Pokaż mi jakieś większe miasto w Europie, gdzie tak jest.
W prawie każdym większym polskim mieście tak jest. Do niedawna też tak było w Warszawie.
A teraz pomyślmy, co by było, gdyby każdy taki Buków musiał mieć linię na Służewiec (dla zapewnienia jednoprzesiadkowej podróży na Kłobucką).
Po pierwsze napisałem, że prawie z każdego miejsca, a ty mi wyjeżdżasz z jakąś podwarszawską wsią. Ja mówię o problemach np. Targówka. Z Targówka chcesz zrobić zadupie pokroju Bukowa, z którego mam jechać z trzema przesiadkami na Kłobucką tak? Zresztą gdzie tam na Kłobucką, na głupi GUS będę jechał z iloma przesiadkami? Dowózówka, przesiadka w M2, przesiadka w M1, przesiadka w autobus? To podniesie mój komfort? Po drugie przecież przez lata istniały linie pokroju 152, które dowoziły ludzi z kompletnego zadupia często do cywilizacji (Pl. Hallera) i nie było wcale tak tragicznie. Mnie sie po prostu w głowie nie mieści, że wraz z rozwojem sieci metro/tramwaj, nagle zaczyna brakować brygad na normalne linie autobusowe i trzeba robić dowozówki do nikąd. Przecież na logikę liczba wolnych brygad wzrośnie.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27702
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 03 sty 2011, 16:21

Delfino pisze:Zresztą gdzie tam na Kłobucką, na głupi GUS będę jechał z iloma przesiadkami?
162+187, nie ma takiego bzdurzenia, dziękuję dobranoc.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 16:41

fik pisze: 162+187, nie ma takiego bzdurzenia, dziękuję dobranoc.
W tej chwili. Pytam co będzie, jak otworzą metro na Wileńskim i wszystkie linie długodystansowe (np. 162) wylecą, oddając miejsce wspaniałym i superczęstym dowozówkom.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27702
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 03 sty 2011, 16:45

A skądżeś wytrzasnął to założenie, że 162 wyleci? :bredzisz:
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 03 sty 2011, 16:54

Delfino pisze:W tej chwili. Pytam co będzie, jak otworzą metro na Wileńskim i wszystkie linie długodystansowe (np. 162) wylecą, oddając miejsce wspaniałym i superczęstym dowozówkom.
Wtedy pojedziesz 160+16/17/33 lub 174 (nawet miejsce przesiaki możesz wybrać ;-) ). Choć oczywiście masz inne opcje, np. 156+33 :term: Jedna przesiadka jak w mordę strzelił...
A tak poważnie, chyba nie ma co teraz dywagować o układzie, który za kilka lat powinien zostać ostro przemeblowany.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36162
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 sty 2011, 17:39

Delfino pisze:W prawie każdym większym polskim mieście tak jest.
Znaczy... tak do ilu tysięcy mieszkańców? Bo ani w Krakowie, ani w Łodzi, ani w Gdańsku, ani w Poznaniu tego nie widzę.

Tylko nie wyskakuj mi tu z Rzeszowem czy Kielcami, bo Warszawa ma półtora miliona mieszkańców. Dlatego pytam o inne kraje, bo tam trochę takich miast jest...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 03 sty 2011, 17:56

Akurat Kielce powinny być ostatnim miastem, na którym wzorowałbym jakąkolwiek komunikację miejską.
A jeśli chodzi o inne, europejskie miasta - błagam, tam są obwodnice, S-Bahny i U-Bahny, i tam naprawdę jest do czego dowozić. W Warszawie powoli dochodzi się do takiego modelu komunikacji - tylko, że na razie jest 1 linia metra i kolej (której niestety wiele brakuje, aby podróżowanie nią nazwać komfortowym). W Poznaniu również - linia z Koziegłów dojeżdża do Ronda Śródka, gdzie jest multum linii tramwajowych. No, jest jeszcze 72, żeby przesiąść się w PST. System ten funkcjonuje bardzo dobrze, bo obie linie jeżdżą dosyć często. Dlatego myślę, że nie ma co szukać za granicą, jak mamy bardzo dobry przykład 300km na zachód.
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36162
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 03 sty 2011, 18:02

Dantte pisze:Dlatego myślę, że nie ma co szukać za granicą, jak mamy bardzo dobry przykład 300km na zachód.
Ja przykłady na swoją tezę znam. To Delfina proszę o podanie jakichś przykładów miast porównywalnych z Warszawą, potwierdzających jego tezę.
Dantte pisze:A jeśli chodzi o inne, europejskie miasta - błagam, tam są obwodnice, S-Bahny i U-Bahny, i tam naprawdę jest do czego dowozić.
Te omińmy. Pytam - jeszcze raz - o miasta porównywalne: powiedzmy 750 tys. - 1250 tys., bez metra. Jest ich trochę.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 19:19

Bastian pisze: Te omińmy. Pytam - jeszcze raz - o miasta porównywalne: powiedzmy 750 tys. - 1250 tys., bez metra. Jest ich trochę.
No to zaproponuj takie miasta, bo ciężko jest w Europie znaleźć milionowe miasto bez metra i rozbudowanej sieci kolejowej. No ale niech będzie - pierwszy strzał: Nicea

http://www.lignesdazur.com/ftp/plans_FR ... 10prot.pdf

Ja tam niewiele widzę klasycznych dowozówek, a linii jadących przez pół miasta jest sporo, nie wspominając o takich, jak 94, które jadą dokładnie przez całe. Chcesz dyskutować na przykładzie tego miasta, czy proponujesz inne?

Poza tym nie rozumiem też skąd ten pęd do porównywania do innych. Inni przez lata kasowali tramwaje, a teraz do tego wracają. Może inni też się mylą?

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7076
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 03 sty 2011, 21:01

Delfino pisze:Ja tam niewiele widzę klasycznych dowozówek, a linii jadących przez pół miasta jest sporo, nie wspominając o takich, jak 94, które jadą dokładnie przez całe. Chcesz dyskutować na przykładzie tego miasta, czy proponujesz inne?
Proponuję przyjrzeć się częstotliwości tej linii. :wikary:

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 21:07

No i? Czyżby więc kolejny mit, że na świecie to tylko 'częste dowozówki' upadł? Może to tylko nasz lokalny wymysł, przeniesiony z miast, gdzie jest do czego dowizić i zupełnie nie przystający do Warszawy?

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7076
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 03 sty 2011, 21:17

Ja przepraszam, ale pieprzyć argument "tak jest wszędzie na świecie". To nie ma nic do rzeczy. Niemniej jednak logiczne wydaje mi się, że aby krew przepłynęła z głowy do stopy - musi przepłynąć przez serce. I także w Nicei w większości przypadków nie przedostaniesz się pomiędzy dwoma odległymi punktami przy pomocy jednej przesiadki.

Dyskusja zaczęła oscylować wokół 162 i przyszła mi do głowy jedna myśl. Jeśli z Targówka można wyjechać tylko Radzymińską, to nie dziwota, że naturalnie potok będzie komasowany w drugiej linii metra ewentualnie w metrobusie do pierwszej linii przez WZ. Gdyby istniała obwodnica Śródmieścia, to częsta linia puszczona tą właśnie trasą mogłaby zapewnić możliwość wygodnej podróży w innym kierunku bez wykorzystania metra i stu przesiadek. Problem nie polega tutaj na niekorzystnym układzie linii autobusowych, a na braku infrastruktury.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 21:20

emyl pisze:Ja przepraszam, ale pieprzyć argument "tak jest wszędzie na świecie".
Dokładnie o tym mówię. A już wszczególności porównania do niemieckich miast, gdzie przy 300 tysiącach masz sieć S-Bahnu, a często i metro...

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7076
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 03 sty 2011, 21:21

Delfino pisze:Dokładnie o tym mówię. A już wszczególności porównania do niemieckich miast, gdzie przy 300 tysiącach masz sieć S-Bahnu, a często i metro...
Dobrze, ale nie powalisz tego idiotycznego argumentu podając linka do schematu linii z Nicei. ](*,)

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 03 sty 2011, 21:28

Dlaczego? Ja też chciałbym mieć w Warszawie sieć S-Bahnu i metra. Wtedy dowozówki są ok, bo po dwóch przystankach wsiadam do pociągu i jadę na drugi kraniec miasta. Do tego jadę w o wiele lepszych warunkach z miejscem siedzącym.

Bez tego uważam, że dowozówki są po prostu bez sensu. Dowożą mnie do czego? Do następnej dowozówki? W tłoku i ścisku, z niewygodnymi przesiadkami, gdzie często trzeba drałować przez całe skrzyżowanie, przejściami podziemnymi, aby potem z trudem upychać się w kolejnym autobusie? O czym my mówimy.

Jak mam długą linię, to przynajmniej mam też gwarancję, że w niezłym komforcie dojadę jak najbliżej celu, potem kilka przystanków innym środkiem transportu już przeboleję...

ODPOWIEDZ