Rosa pisze:Rav5202 pisze:A ja myślę, że lepsze to niżeli stać na całej długości mostu.
Nigdy na moście autobusy nie stały. Osobowkom pasy za mostem się konczą i jeśli nie zjeżdżają w bok to nie maja i nia miały nigdy powodu aby na moście blokowac prawy pas.
Potwierdzam. Zawsze, kiedy w godzinach szczytu jadę na prawą stronę Wisły, autobus zatrzymuje się na chwilę w okolicach węzła z Wisłostradą. W czasach przed Bus-pasem przejazd (prawym pasem) był płynny. Krytycznym miejscem jest, węzeł z Wałem Miedzeszyńskim, bardzo słaba widoczność. Niestety, nie poprawiono niczego przy okazji odbudowy ślimaków - niezauważony skandal. Z mojego punktu widzenia (pasażera autobusu) BUS-pas przynosi korzyści do Wisłostrady. Dalej konieczny jest tylko krótki odcinek przy węźle z Wałem. W drugą stronę jeżdżę najczęściej poza szczytem, więc się nie wypowiadam.
Bastian pisze:
Trochę straty jest, ale reszta to czysty, o wiele większy zysk...
Na Moście Ł sytuacja jest inna, niż na powyższym filmiku. Na nim autobus oczekuje na wjazd na długi odcinek pustego pasa, i jedzie omijając korek. Zysk przewyższa stratę. Na Moście Ł za Wisłostradą, natomiast, tracą i samochody, i autobusy - za mostem ruch przerzedza się i nie ma nigdy korka - ponieważ potoki rozdzielają się na al. Stanów Zjednoczonych, Ostrobramską, Saską i Wał Miedzeszyński. Buspas nie słuzy więc omijaniu korka, rozdziela tylko ruch - a rozdzielanie jest czasochłonne i tworzy chaos na jezdni. Wszyscy tracą.
Filmik pokazuje też bezsens zakazu poruszania się po buspasie motocyklem.