Komunikacja na Targówku
Moderator: Wiliam
Myślałem, że skoro R-9 ironizuje, to i ja mogę sobie pozwolić na małe co niecoSzeregowy_Równoległy pisze:Nie wiedzą o istnieniu autobusów, które widzą? O tym, dokąd te autobusy jadą, widząc wielki napis "DW WILEŃSKI"?person pisze:A może potrzeba byłaby jakaś kampania reklamowa tej linii? Może Ci ludzie o niej nie wiedzą/wiedzieli?
I jaki zawód ich spotyka jak sie okazuje że nie ląduja pod Dw Wileńskim, ten stres, ten moment niepewności i zagubieniaSzeregowy_Równoległy pisze:Nie wiedzą o istnieniu autobusów, które widzą? O tym, dokąd te autobusy jadą, widząc wielki napis "DW WILEŃSKI"?person pisze:A może potrzeba byłaby jakaś kampania reklamowa tej linii? Może Ci ludzie o niej nie wiedzą/wiedzieli?
Ale dlaczego uważasz, że 360 ma gorszą końcowkę od tramwajów? Mnóstwo ludzi wybiera tramwaj, po czym idzie tunelem, tymczasem od 360 maRosa pisze:Myslę że ta linia pokazala dobitnie jak kluczowe jest umiejscowienie przystankow. Jeden źle umieszczony przystanek i z linii która moglaby byc świetnym i popularnym wzmocnieniem tak obleganego odcinka robi sie muchowoz.
Może nauka nie pójdzie w las i tą lekcję ktos z projektantów tworzących węzly przesiadkowe czy z tych co układaja trasy zapamięta.
a) albo bliżej, bo tylko jedno przejście
b) albo jeszcze bliżej, bo może dojechać na samą Inżynierską (alternatywa dla 23)
c) szybciej od 190, bo 360 jedzie torami do samego skrzyżowania
d) bliżej, bo przystanki wsiobusów są na Wileńskiej
Rozumiem, że na perony jest bliżej ze 190, ale nie każdy idzie na perony.
Wszystkie te gadki o 360 to demagogia. Gdyby nazywało się Z-3 to by było pełne, bo by wszyscy pamiętali jeszcze z objazdów - a tak to nikt nie wie, co to za numer. Poza tym może w końcu ludki zauważą, że zamiast tulić się do wszystkich w 190, można wsiąść w 360, które daje jakieś warunki podróży.
Tak czy tak, niestety, nie ma jak inaczej zakrańcować przy Wileńskim - a Targówka nie obsłużysz 5 brygadami. Chyba, że faktycznie 160 co 20 minut, a dodatki ze 160 przerzucić na 360.
[ Dodano: |3 Lut 2011|, 2011 22:26 ]
Nawet nie wiesz jak ludzie są w ogólności GŁUPI.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie wiedzą o istnieniu autobusów, które widzą? O tym, dokąd te autobusy jadą, widząc wielki napis "DW WILEŃSKI"?person pisze:A może potrzeba byłaby jakaś kampania reklamowa tej linii? Może Ci ludzie o niej nie wiedzą/wiedzieli?
ŁK
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Gdzie do samego skrzyżowania? Sam tam stałem kilka minut w 360Łukasz pisze:c) szybciej od 190, bo 360 jedzie torami do samego skrzyżowania
Oj, chyba trzeba się tam wybrać z aparatem...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
No tak. W Polsce każdej głupoty trzeba przestrzegać.Bastian pisze:Gdzie do samego skrzyżowania? Sam tam stałem kilka minut w 360Łukasz pisze:c) szybciej od 190, bo 360 jedzie torami do samego skrzyżowania
Oj, chyba trzeba się tam wybrać z aparatem...
Nie wiem co komu przeszkadzało zrobić drugi zjazd z PAT zaraz za Jagiellońską.
ŁK
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No tak, jedni łamią przepisy, inni nie.kosa154 pisze:To zależy od podejścia kierowcy.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
KLIK
Gazeta Stołeczna pisze:![]()
40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia
Dramatyczne pytanie mieszkanki osiedla na warszawskim Zaciszu brzmi: jak długo mamy dojeżdżać do pracy w warunkach uwłaczających ludzkiej godności? - Damy tam więcej autobusów, to inni będą mieć do nas pretensje - odpowiada ZTM.
Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
190 - tłok, gorąco, kłótnie. Poranna podróż tym autobusem nie należy do...
Poniżej dyskusja między pasażerką, a rzecznikiem Zarządu Transportu Miejskiego.
W przysłanym w poniedziałek rano do "Metra" liście młoda warszawianka opisuje codzienną gehennę tysięcy mieszkańców osiedla Zacisze (część Targówka, w której mieszka ok. 15 tys. osób, na Targówku - ok.120 tys.)
Ania ma 32 lata, pracuje w dużej instytucji finansowej w centrum stolicy. Od trzech miesięcy dojeżdża do pracy autobusem linii 190. 40 minut, które każdego ranka na to poświęca, to najgorszy moment jej dnia.
- To, co dzieje się w autobusach linii 190 jadących do placu Bankowego w godzinach między 7 a 8 uwłacza ludzkiej godności. W przerażającej ciasnocie ludzie mdleją, krzyczą, kłócą się, gniotą. Co gorsza, kierowca nie reguluje ogrzewania autobusów, jest coraz więcej omdleń. Zacinają się drzwi, a samochody blokują buspasy. Autobusy teoretycznie jeżdżą co 10 minut, ale biorąc pod uwagę stale rosnące zapotrzebowanie to zdecydowanie za mało - skarży się czytelniczka.
List pani Ani pokazaliśmy rzecznikowi Zarządu Transportu Miejskiego.
Andrzej Skwarek, rzecznik ZTM: - Rozumiem emocje pasażerów jako rzecznik, bywam także pasażerem. Ale linia 190 jest w tej chwili jedną z najczęściej kursujących linii w Warszawie - pomiędzy 7 a 8 autobusy jeżdżą co pięć, a nie co dziesięć minut.
Riposta pasażerki była błyskawiczna.
Ania: - Nie chodzi o emocje. Miałam czas, żeby spokojnie przemyśleć ten list, więc proszę nie traktować tego jako wybuch histerii. Według planu autobusy jeżdżą może co pięć minut, ale w rzeczywistości jest to około 10 minut, a pod koniec ubiegłego tygodnia dwa razy z rzędu było to nawet 15-20 minut. Na Targówku budują się osiedla, wprowadza się coraz więcej osób, w okolicach Ząbek i Marek, skąd mnóstwo ludzi dojeżdża do pracy do stolicy, zapotrzebowanie na komunikację rośnie bardzo szybko. Czy ktoś to dostrzega i reaguje?
A. Skwarek: - Nasz tabor musi być wykorzystywany z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców wszystkich rejonów Warszawy. W godzinach szczytu na ulice wyjeżdżają wszystkie dostępne wozy. Aby wzmocnić linię 190 trzeba by zabrać autobusy innym pasażerom, którzy zapewne zareagowaliby równie emocjonalnie. Zresztą cały czas prowadzimy pomiary wykorzystania autobusów i w miarę zakupu nowego taboru, będziemy starali się wzmacniać najbardziej obciążone linie. 190 jest jedną z nich, obok 30 innych.
Ania: - W poniedziałek, kiedy jedna osoba zemdlała, kierowca wyłączył całkowicie ogrzewanie. Szkoda, że dopiero pod koniec tej trasy i za późno dla tej jednej osoby.
ZTM: - Jeśli pojazd jest wyposażony w klimatyzację, system działa automatycznie, więc kierowca nie może go wyłączyć. W pojazdach bez klimatyzacji kierowca może jedynie całkowicie wyłączyć ogrzewanie - nie ma możliwości regulacji temperatury. Aby poprawić komfort pasażerów do obsługi linii 190 zostały skierowane trzy najnowsze autobusy przegubowe zakupione przez spółkę Mobilis, wyposażone w nowoczesny system klimatyzacji.
Od kilku dni "Metro" przygląda się jak wyglądają przystanki w Warszawie. W piątek opisaliśmy zaspy śnieżne, które nie tylko starszym ludziom praktycznie uniemożliwiają korzystanie z autobusów. W poniedziałek (6.12.2010) ZTM zapewniło naszych czytelników, że teraz przystanki są już odśnieżone. - Nie zaobserwowaliśmy sytuacji, aby pryzmy śniegu znacząco utrudniały pasażerom korzystanie z przystanków. Z naszych obserwacji wynika, że znacznie większym problemem jest dojście do przystanków przez chodniki, których oczyszczenie należy do obowiązków innych instytucji - mówi rzecznik ZTM Andrzej Skwarek.

Bywalec pisze:KLIKGazeta Stołeczna pisze:Obrazek
40 minut w autobusie - najgorsza chwila dnia
Dramatyczne pytanie mieszkanki osiedla na warszawskim Zaciszu brzmi: jak długo mamy dojeżdżać do pracy w warunkach uwłaczających ludzkiej godności? - Damy tam więcej autobusów, to inni będą mieć do nas pretensje - odpowiada ZTM.
Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta
190 - tłok, gorąco, kłótnie. Poranna podróż tym autobusem nie należy do...
Poniżej dyskusja między pasażerką, a rzecznikiem Zarządu Transportu Miejskiego.
W przysłanym w poniedziałek rano do "Metra" liście młoda warszawianka opisuje codzienną gehennę tysięcy mieszkańców osiedla Zacisze (część Targówka, w której mieszka ok. 15 tys. osób, na Targówku - ok.120 tys.)
Ania ma 32 lata, pracuje w dużej instytucji finansowej w centrum stolicy. Od trzech miesięcy dojeżdża do pracy autobusem linii 190. 40 minut, które każdego ranka na to poświęca, to najgorszy moment jej dnia.
- To, co dzieje się w autobusach linii 190 jadących do placu Bankowego w godzinach między 7 a 8 uwłacza ludzkiej godności. W przerażającej ciasnocie ludzie mdleją, krzyczą, kłócą się, gniotą. Co gorsza, kierowca nie reguluje ogrzewania autobusów, jest coraz więcej omdleń. Zacinają się drzwi, a samochody blokują buspasy. Autobusy teoretycznie jeżdżą co 10 minut, ale biorąc pod uwagę stale rosnące zapotrzebowanie to zdecydowanie za mało - skarży się czytelniczka.
List pani Ani pokazaliśmy rzecznikowi Zarządu Transportu Miejskiego.
Andrzej Skwarek, rzecznik ZTM: - Rozumiem emocje pasażerów jako rzecznik, bywam także pasażerem. Ale linia 190 jest w tej chwili jedną z najczęściej kursujących linii w Warszawie - pomiędzy 7 a 8 autobusy jeżdżą co pięć, a nie co dziesięć minut.
Riposta pasażerki była błyskawiczna.
Ania: - Nie chodzi o emocje. Miałam czas, żeby spokojnie przemyśleć ten list, więc proszę nie traktować tego jako wybuch histerii. Według planu autobusy jeżdżą może co pięć minut, ale w rzeczywistości jest to około 10 minut, a pod koniec ubiegłego tygodnia dwa razy z rzędu było to nawet 15-20 minut. Na Targówku budują się osiedla, wprowadza się coraz więcej osób, w okolicach Ząbek i Marek, skąd mnóstwo ludzi dojeżdża do pracy do stolicy, zapotrzebowanie na komunikację rośnie bardzo szybko. Czy ktoś to dostrzega i reaguje?
A. Skwarek: - Nasz tabor musi być wykorzystywany z uwzględnieniem potrzeb mieszkańców wszystkich rejonów Warszawy. W godzinach szczytu na ulice wyjeżdżają wszystkie dostępne wozy. Aby wzmocnić linię 190 trzeba by zabrać autobusy innym pasażerom, którzy zapewne zareagowaliby równie emocjonalnie. Zresztą cały czas prowadzimy pomiary wykorzystania autobusów i w miarę zakupu nowego taboru, będziemy starali się wzmacniać najbardziej obciążone linie. 190 jest jedną z nich, obok 30 innych.
Ania: - W poniedziałek, kiedy jedna osoba zemdlała, kierowca wyłączył całkowicie ogrzewanie. Szkoda, że dopiero pod koniec tej trasy i za późno dla tej jednej osoby.
ZTM: - Jeśli pojazd jest wyposażony w klimatyzację, system działa automatycznie, więc kierowca nie może go wyłączyć. W pojazdach bez klimatyzacji kierowca może jedynie całkowicie wyłączyć ogrzewanie - nie ma możliwości regulacji temperatury. Aby poprawić komfort pasażerów do obsługi linii 190 zostały skierowane trzy najnowsze autobusy przegubowe zakupione przez spółkę Mobilis, wyposażone w nowoczesny system klimatyzacji.
Od kilku dni "Metro" przygląda się jak wyglądają przystanki w Warszawie. W piątek opisaliśmy zaspy śnieżne, które nie tylko starszym ludziom praktycznie uniemożliwiają korzystanie z autobusów. W poniedziałek (6.12.2010) ZTM zapewniło naszych czytelników, że teraz przystanki są już odśnieżone. - Nie zaobserwowaliśmy sytuacji, aby pryzmy śniegu znacząco utrudniały pasażerom korzystanie z przystanków. Z naszych obserwacji wynika, że znacznie większym problemem jest dojście do przystanków przez chodniki, których oczyszczenie należy do obowiązków innych instytucji - mówi rzecznik ZTM Andrzej Skwarek.
Może warto byłoby dla 527 wprowadzić ZP TROCKA? Póki co ten ekspres omija jeden z ważniejszych przystanków na swojej trasie. Ponadto czy obie ważniejsze "linie skrabkowskie" muszą jechać Radzymińską i al. Solidarności?
marekb
Jaja sobie robisz ?marekb pisze: Może warto byłoby dla 527 wprowadzić ZP TROCKA? Póki co ten ekspres omija jeden z ważniejszych przystanków na swojej trasie. Ponadto czy obie ważniejsze "linie skrabkowskie" muszą jechać Radzymińską i al. Solidarności?
A 190 jeździ nieregularnie z powodu korków. Niestety dużo osób z ciągu mareckiego i wołomińskiego nadal dojeżdża samochodami do stolicy... Zresztą 190 powinno co 3 minuty rano jeździć, ale z braku miejsca (choć ZTM zawsze coś "wyczaruje") nie wpakuje się na trasę W-Z. No chyba, że wykosi się do końca 46...