Jak kształtować układ komunikacyjny?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Oraz sporo kasy na badania ruchu i ankiety. Tymczasem w WBR 2005 nie wystarczyło nawet na opracowaniu funkcji wtórnego podziału zadań przewozowych...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Zgodnie ze stanem mojej wiedzy, żeby uzyskać miarodajne wyniki i macierz przemieszczeń, należałoby przepytać co najmniej 1% populacji. Czyli, uwzględniając dojeżdżających, jakieś 20 tysięcy osób. Licząc zrobienie jednej ankiety w miejscu zamieszkania wraz z obróbką za 50 złotych, sam koszt badania wynosi okrągły milion. Jeżeli badanie byśmy zrobili wyłącznie w środkach komunikacji, to mniej więcej połowę tego kosztu.Glonojad pisze:Oraz sporo kasy na badania ruchu i ankiety.
I teraz nasuwa się pytanie - czy ten milion pozwoli na zaoszczędzenie choć dwóch milionów na pustych wozokilometrach?
I trzeba pamiętać, że są jeszcze dane o skasowaniach z systemu pobierania opłat za przejazdy. One pokazują wprost, na których liniach ile mamy skasowań biletów jednorazowych, a ile aktywacji kart.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36125
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Wyklucza się z to z reprezentatywnością. Nie robi się takich ankiet.Piottr pisze:Jeżeli badanie byśmy zrobili wyłącznie w środkach komunikacji
Niczego nie pokazują, bo większość pasażerów jeździ z kartami, a tych aktywować w każdym pojeździe nie trzeba.Piottr pisze:I trzeba pamiętać, że są jeszcze dane o skasowaniach z systemu pobierania opłat za przejazdy. One pokazują wprost, na których liniach ile mamy skasowań biletów jednorazowych, a ile aktywacji kart.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To zależy czy chcemy zebrać dane o osobach w ogóle nie korzystających ze zbiorkomu, czy interesuje nas macierz przemieszczeń wśród już korzystających.Bastian pisze:Wyklucza się z to z reprezentatywnością. Nie robi się takich ankiet.
Z punktu widzenia optymalizacji sieci, ankietowanie osób "nie korzystam, nie będę korzystał" oraz "korzystam sporadycznie" jest niepotrzebne.
Jak nie jak tak. Kartę raz na miesiąc trzeba aktywować, albo sprawdzić termin ważności. Dla każdej linii można wygenerować zestawienie kart aktywowanych. Wtedy mamy liczbę posiadaczy biletu okresowego, którzy na pewno korzystają z danej linii.Bastian pisze:Niczego nie pokazują, bo większość pasażerów jeździ z kartami, a tych aktywować w każdym pojeździe nie trzeba.Piottr pisze:I trzeba pamiętać, że są jeszcze dane o skasowaniach z systemu pobierania opłat za przejazdy. One pokazują wprost, na których liniach ile mamy skasowań biletów jednorazowych, a ile aktywacji kart.
Proste zestawienie - liczba biletów skasowanych w linii vs liczba kursów na dobę daje nam już jakie takie pojęcie o popularności linii. Jeżeli średnio wychodzi 20 skasowań na kurs i trzy aktywacje dziennie, to znaczy że linia jest bez sensu ALBO trzeba na nią wysłać stałą brygadę kanarską. Jeżeli liczba skasowań pomimo obłożenia kanarami się nie poprawi, znaczy że linia do piachu albo do zmniejszenia taboru.
Nie rozumiem, dlaczego do tej pory nikt w ZTM nie korzysta z tej ogromnej bazy danych którą daje SPOzP...
Jedyne, czego nie pokażą statystyki, to są napełnienia odcinkowe.
Ale weźmy pod uwage Gocław i ludzi z kartami. Gdyby tak to zbadac to wyszłoby że Gocław jeździ masowo 111, 507, E-5 czy innymi autobusami jeżdżacymi tutaj bo tu się aktywuje nowa kartę przy pierwszej jeździe, natomiast nic by nie powiedzialo o tym jaki % przesiada się w linie na TŁ, tam juz ma się bilet skasowany a karte aktywowaną.Piottr pisze: Proste zestawienie - liczba biletów skasowanych w linii vs liczba kursów na dobę daje nam już jakie takie pojęcie o popularności linii. Jeżeli średnio wychodzi 20 skasowań na kurs i trzy aktywacje dziennie, to znaczy że linia jest bez sensu ALBO trzeba na nią wysłać stałą brygadę kanarską. Jeżeli liczba skasowań pomimo obłożenia kanarami się nie poprawi, znaczy że linia do piachu albo do zmniejszenia taboru.
Bez wątpienia! Jedna marna linia typu 510 "zżera" rocznie więcej kasy. Jest tylko jeden warunek: ktos musi uwzględnić wyniki tych symulacji.Piottr pisze:I teraz nasuwa się pytanie - czy ten milion pozwoli na zaoszczędzenie choć dwóch milionów na pustych wozokilometrach?
[ Dodano: |16 Lut 2011|, 2011 19:28 ]
Model ruchu dla godzin pozaszczytowych to jest to, czego w Warszawie bardzo brakuje. Jak obsłużyć supermarkety i centra rozrywkowe w weekendy? No jak? Nie da się skorzystać z modelu, bo takowego nei ma.Piottr pisze:A potem wrzuceniem wyników tych badań w postaci macierzy "roboczej" i "świątecznej" do Visuma
Jak czytam posty typu
Takie cos nie przejdzie bo działając wbrew ludziom w koncu wylądujemy (i dobrze) na etapie kolejnego moratorium.
Jarek pisze:Trasa 125 jest taka, żeby mozna było linię potem łatwo skasować. Gdyby pojechała prosto, miałaby niepożadaną frekwencję.
Jarek pisze: Autobus przyspieszony na Dywidjonu 303 podbierze pasażerów tramwajom i co? Zwiniemy szyny?
to coraz bardziej się utwierdzam w przekonaniu ze to co sie robi nie jest robione dla pasażera a jest po prostu próbą tworzenia jakiegoś teoretycznego modelu na żywej tkance miasta. Pasażer może mieć wygodniej, szybciej ale po co skoro nie zgadza się to z ideologią.Dęboszczak pisze: Stanowcze NIE dla tworzenia konkurencji między liniami autobusowymi i tramwajowymi.
Takie cos nie przejdzie bo działając wbrew ludziom w koncu wylądujemy (i dobrze) na etapie kolejnego moratorium.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36125
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Po prostu liczy się ogół pasażerów.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
pamiętaj, że nie mamy budżetu bez dna. I pieniądze chyba lepiej wydawać na miejsca, gdzie nie ma takiej alternatywy - albo tramwaj, albo autobus, albo...Rosa pisze:Pasażer może mieć wygodniej, szybciej ale po co skoro nie zgadza się to z ideologią.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Najważniejszy jest umiar. Bo w imię ideologii celowo uwala się dobrze pracujące (lub wykazujący taki potencjał) linie) i jednocześnie tworzy linie-widma (902, 360, 214 - w przypadku dwóch ostatnich - z całkiem niezłą częstotliwością).
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43