Bastian pisze:Poza tym jedną linię da się opanować za pomocą SB, trzech - mało realne.
Taaa. Nie uważasz, że wszystkie argumenty, które podaje ZTM świadczą o głębokim zacofaniu tej spółki? Bo niby są podane miliardy rozwiązań, caprice, komórki, ale dalej w XXI wieku nie jest się w stanie wprowadzić sterowania komputerowego. W dobie obecnej techniki można zrobić tak, że autobus będzie sterowany niemal co do minuty przez komputer i będzie kazał jechać kierowcy 30km/h albo 50 km/h, w zależności od tego, jaka ma być przerwa między odjazdami kolejnych linii. Jest wyświetlacz, zajmuje pół kabiny, ale najważniejsza na nim jest nazwa przystanku. Ogólnie niedasie.
Druga rzecz to jest jakieś chore przekonywanie, że w XXI wieku człowiek nie ma szans trafić w linie jeżdżące rzadko. Tymczasem internet w komórce ma już prawie każdy, jak nie, to może sobie sprawdzić w pracy, zadzwonić, jak się jest siatkową babcią, to sprawdzić dzień wcześniej. Technika pozwala pokazać gdzie autobus jest w danym miejscu, można zrobić wyszukiwarkę, która będzie wyszukiwać na bieżących danych i to uwzględniając warunki drogowe. Ale to też niedasie.
Zresztą do tej pory jest ten kretynizm w Alejach, który odebrał jakiś debil z TW, bo uznał to za działający system. Choć nawet to chyba ostatnio lepiej działa, niemniej "prognoza niedostępna" jest i tak pełną kompromitacją.