A gdyby tak zlikwidować linie czerwone?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 19 mar 2011, 21:03

Delfino pisze:No właśnie, ale dlaczego? W tej dyskusji brakuje mi ciągle argumentów. Nowi dyskutanci, a problem ten sam. Co mieć lepiej:

1) Jedną linię co 5 minut do węzła i dalej w jedno miejsce
2) Dwie linie, naprzemiennie każda co 10 minut do węzła i dalej w dwa miejsca
3) Trzy linie, naprzemiennie każda co 15 minut do węzła i dalej w trzy miejsca
itd.

W każdym przypadku do najbliższego węzła mamy co 5 minut. Które rozwiązanie jest lepsze?


Pierwsze.

Pozostałe dwa ładnie wyglądają na papierze - życie brutalnie jednak takie układy weryfikuje. Nic na to nie poradzimy.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 19 mar 2011, 21:05

Ale konkretnie w czym jest problem? Poruszany był tutaj problem korków, ale przecież nie wszędzie są korki i można to uwzględnić przy planowaniu.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 19 mar 2011, 21:09

Drivter1234 pisze:A swoją drogą to ZTM sie tłumaczy że linie przyśpieszone jeżdżą niewiele szybciej niż zwykłe... Tiaaa... A ciekawe kto zrobił takie rozkłady ???
Dzisiaj tego doświadczylem. Jechałem 507 z Gocławia na Bemowo i to bylo straszne, do Centrum jeszcze jakoś jechał, w Centrum odstal na przystanku przyspieszenie a potem to już jazda czy to Kasprzaka czy Gorczewską z prędkościa 30km/h (siedziałem przy kierowcy więc dokladnie tą żalośc mogłem obserwować). Przy takim rozkladzie naprawde nietrudno potem udawać że czarny będzie jechał niewiele dłuzej. najgorsze jest to że tramwaj jedzie jeszcze dłużej, 24 wyprzedzona w Alejach jechała jeszcze parę minut dłuzej.
Z powrotem pojechalem do Wileńskiego, tam wsiadłem do 509 i dopiero tu się mogłem poczuc naprawde jak w przyspieszonym autobusie. Szkoda że tylko niektóre czerwone naprawde maja rozklad na ktory zasługują.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 19 mar 2011, 21:10

Delfino pisze:Ale konkretnie w czym jest problem? Poruszany był tutaj problem korków, ale przecież nie wszędzie są korki i można to uwzględnić przy planowaniu.


Tylko, że szereg spraw jest nie do przewidzenia. Wypadki, awarie, zdarzenia losowe. Korki - przykład pierwszy z brzegu - Dźwigowa. Są korki ale i bywają momenty, że powinny one występować a ich nie ma. Dzień później już o tej porze są. Miałem pod nosem duet 149/194 - nigdy więcej =;
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 19 mar 2011, 21:10

Delfino pisze:1) Jedną linię co 5 minut do węzła i dalej w jedno miejsce
Tutaj jest taki plus, że jak jest jedna linia to nie trzeba koordynować.
Delfino pisze:2) Dwie linie, naprzemiennie każda co 10 minut do węzła i dalej w dwa miejsca
3) Trzy linie, naprzemiennie każda co 15 minut do węzła i dalej w trzy miejsca
itd.
Im więcej linii, tym większy problem z koordynacją. U mnie na rondzie ONZ takie 105 i 125 są skoordynowane, ale już 506 przyjeżdża na chwilę przed 125. Dodatkowo 125 bardzo lubi jeździć sobie w stadzie ze 105 i rozkład 125 pełni na przystankach rolę dekoracyjną.
Delfino pisze:W każdym przypadku do najbliższego węzła mamy co 5 minut. Które rozwiązanie jest lepsze?
Po latach życia z trio 105/125/506 dochodzę do wniosku, że jedna silna linia byłaby o wiele lepsza. O wiele bardziej wolę jechać do Mysiadła, bo tam jest silne 709 (do pomocy jeszcze 727 i 739, ale samo 709 jest mi w tym przypadku potrzebne do szczęścia), niż dziwaczne wiadomo jakie trio. Dlatego mam nadzieję, że budowa M2 pozwoli na silne, porządne 105.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 19 mar 2011, 21:22

primoż pisze:Im więcej linii, tym większy problem z koordynacją
No dobra, ale jak masz jedną silną linię i coś się po drodze sypnie (wypadek itp.), to nagle nie masz żadnej linii. A jak miałeś 3, to ledwie częstotliwość z co 5 spadnie ci do co 7,5)

Dęboszczak
Posty: 1852
Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
Lokalizacja: Dolny Mokotów

Post autor: Dęboszczak » 19 mar 2011, 21:33

Delfino pisze:No właśnie, ale dlaczego? W tej dyskusji brakuje mi ciągle argumentów. Nowi dyskutanci, a problem ten sam. Co mieć lepiej:

1) Jedną linię co 5 minut do węzła i dalej w jedno miejsce
2) Dwie linie, naprzemiennie każda co 10 minut do węzła i dalej w dwa miejsca
3) Trzy linie, naprzemiennie każda co 15 minut do węzła i dalej w trzy miejsca
itd.

W każdym przypadku do najbliższego węzła mamy co 5 minut. Które rozwiązanie jest lepsze?
Pierwsze, to oczywiste w warszawskich warunkach to nie wychodzi - patrz np. 166 195 503

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 19 mar 2011, 21:54

Dęboszczak pisze:Pierwsze, to oczywiste w warszawskich warunkach to nie wychodzi - patrz np. 166 195 503
Możę odwrócę kota ogonem i powiem tak: w Warszawie poprzednia ekipa nie potrafiła tego zrobić porządnie, obecna nawet nie próbuje. Ale to nie jest żaden dowód na to, że się nie da i że zawsze musi być to gorsze rozwiązanie (do oporu będę optował tu za duetem 105 + 506 zamiast jednego 105. To samo ciężej byłoby zrealizować w kwestii wspomnianej trójcy, którą już proponowałem, jak sensownie zmienic w duet, w wątku zmian mokotowskich OIDP. Ale w duet, nie w jedną.

Awatar użytkownika
sprokett
Posty: 330
Rejestracja: 25 sty 2011, 14:05

Post autor: sprokett » 19 mar 2011, 22:27

drja pisze:Możę odwrócę kota ogonem i powiem tak: w Warszawie poprzednia ekipa nie potrafiła tego zrobić porządnie, obecna nawet nie próbuje
... i wlasnie TO jest najwieksza bolaczka warszawskiej km.
Pierwsza ekipa rzadzaca w ZTM mowila, ze podstawa sa linie zwykle i malo (lecz prawdziwych) linii przyspieszonych.
Druga, ze trzeba tworzyc niezliczona ilosc linii "zewszad-dowszad".
Trzecia zdewaluowala czesc linii przyspieszonych uruchamiajac ekspresy.
Obecna chce likwidacji przyspieszonych na rzecz czestych "czarnuchow".
Najlepsze jest to, ze zapewne za jakis czas przyjdzie nastepna z kolejna jedynie sluszna koncepcja itd itp.
W efekcie, ze wzgledu na brak dlugofalowej polityki, mamy ogolny pierdolnik nad ktorym trudno zapanowac i bardzo podzielone spoleczenstwo pasazerow przyzwyczajone do roznych koncepcji.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7076
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 19 mar 2011, 22:34

sprokett pisze:Najlepsze jest to, ze zapewne za jakis czas przyjdzie nastepna z kolejna jedynie sluszna koncepcja itd itp.
Niby skąd? Nie zanosi się na szybkie zmiany władz w mieście. Co może w pewnym sensie martwić.

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 20 mar 2011, 0:01

Delfino pisze:
primoż pisze:Im więcej linii, tym większy problem z koordynacją
No dobra, ale jak masz jedną silną linię i coś się po drodze sypnie (wypadek itp.), to nagle nie masz żadnej linii. A jak miałeś 3, to ledwie częstotliwość z co 5 spadnie ci do co 7,5)
Może lepiej mieć silną linię podstawową (np. tramwaj) i ratunkową. Wtedy owszem, ,,marnujemy wozy'', bo normalnie mało kto ratunkową będzie śmigał, ale mamy zabezpieczone tyły w razie czego. 3 linie łapiące różne, nieprzewidywalne opóźnienia po trasie powodują, że średni czas oczekiwania wzrasta z 5/2= 2,5 minut do 15/4= 3 min. 45 sek.

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 20 mar 2011, 0:50

Delfino pisze:No dobra, ale jak masz jedną silną linię i coś się po drodze sypnie (wypadek itp.), to nagle nie masz żadnej linii. A jak miałeś 3, to ledwie częstotliwość z co 5 spadnie ci do co 7,5)
Za to jak mi się sypnie na ich wspólnym odcinku, to się zrobi pierdolnik. Potem się zjedzie stado. Potem pojadą w miasto, a przez to że są to długie linie, to jest gorzej z redukcją opóźnienia.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36162
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 20 mar 2011, 10:49

Poza tym jedną linię da się opanować za pomocą SB, trzech - mało realne.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 20 mar 2011, 14:26

drja pisze: To samo ciężej byłoby zrealizować w kwestii wspomnianej trójcy
Da się. W szczycie 195 i 503 jeżdżą co 15 minut, a poza 195 i 166 co 20. Tylko obecnie w szczycie 195 z Centrum jedzie 2 minuty przed 503, więc na Mokotowie obie linie się zjeżdżają. Wieczorem, kiedy obie jeżdżą co 20 minut, to dla odmiany 503 jedzie 2 minuty przed 195. Po co?

Łukasz
Posty: 11859
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 20 mar 2011, 15:16

Bastian pisze:Poza tym jedną linię da się opanować za pomocą SB, trzech - mało realne.
Taaa. Nie uważasz, że wszystkie argumenty, które podaje ZTM świadczą o głębokim zacofaniu tej spółki? Bo niby są podane miliardy rozwiązań, caprice, komórki, ale dalej w XXI wieku nie jest się w stanie wprowadzić sterowania komputerowego. W dobie obecnej techniki można zrobić tak, że autobus będzie sterowany niemal co do minuty przez komputer i będzie kazał jechać kierowcy 30km/h albo 50 km/h, w zależności od tego, jaka ma być przerwa między odjazdami kolejnych linii. Jest wyświetlacz, zajmuje pół kabiny, ale najważniejsza na nim jest nazwa przystanku. Ogólnie niedasie.

Druga rzecz to jest jakieś chore przekonywanie, że w XXI wieku człowiek nie ma szans trafić w linie jeżdżące rzadko. Tymczasem internet w komórce ma już prawie każdy, jak nie, to może sobie sprawdzić w pracy, zadzwonić, jak się jest siatkową babcią, to sprawdzić dzień wcześniej. Technika pozwala pokazać gdzie autobus jest w danym miejscu, można zrobić wyszukiwarkę, która będzie wyszukiwać na bieżących danych i to uwzględniając warunki drogowe. Ale to też niedasie.

Zresztą do tej pory jest ten kretynizm w Alejach, który odebrał jakiś debil z TW, bo uznał to za działający system. Choć nawet to chyba ostatnio lepiej działa, niemniej "prognoza niedostępna" jest i tak pełną kompromitacją.
ŁK

ODPOWIEDZ