Przerzuca koszty z ZTM do ZDM. Ot, literka... Lecz jak się to uwzględni, to bywa różnie z (nie)rentownością tramwaju vs. autobusu.drja pisze:Kubeł z farbą jednak jest tańszy, co by złego o nim nie mówić (a można wiele).
KM po ukoĹczeniu budowy pierwszej linii Metra
Moderator: Wiliam
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Noż kurde mol, co to jest - tylko czarne albo białe jest z dostępnych opcji? Może jednak dałobysię przeanalizować dokładniej, na poszczególnych ciągach/dzielnicach, co gdzie się bardziej opłaca? Utrzymać status quo, użyć kubła, zrobić trambuspas, coś innego, hello? Jest jakieś 30 innych rozwiązań niż pójście w skrajności. I jeśli *faktycznie* tacyśmy biedacy, że trzeba podnieść tak drakońsko ceny (ależ to będzie promocja KM pełną gębą! co za hipokryzja...) to jednak wypada coś pokombinować z tym, co mamy - zwłaszcza jeśli mamy niezłą bazę wyjściową - a nie stosować staropolskie "zastaw się a postaw się"? No MeWa, proszę, nie osłabiaj mnie.MeWa pisze:to co - zaorać tramwaje, bo kubeł z farbą tańszy i więcej niskopodłogowych autobusów?
/meknows. Boleję nad tym, ale co począć - nie ma widoków, by zastopować to szaleństwo.MeWa pisze:too latedrja pisze:W pierwszej kolejności oczywiście M2C trzeba wymienić
No tak, zapomniałem, że u nas TTA to twór z innej planety, wymaga osobnej jednostki zarządzającej tak skomplikowaną myślą inżynieryjną. Jeszcze bramki na wlocie poustawiać by się przydało. Oczywiście, przy takim zabetonowaniu pewnych instytucji i urzędów, to wiele się nie osiągnie. No dobra, to zaorać.MeWa pisze:nie sązę, żeby byli chętni na tworzenie kolejnego TTA po doświadczeniach z Trasy W-Z
[ Dodano: |28 Kwi 2011|, 2011 23:41 ]
Hola. Wytyczenie buspasa - ile i kogo by nie kosztowało - jest droższe od zakupu XX sztuk nowoczesnego taboru tramwajowego, by zapewnić porównywalnej jakości KM na danym ciągu? O, to ciekawy pogląd, możesz rozwinąć?KwZ pisze:Przerzuca koszty z ZTM do ZDM. Ot, literka... Lecz jak się to uwzględni, to bywa różnie z (nie)rentownością tramwaju vs. autobusu.drja pisze:Kubeł z farbą jednak jest tańszy, co by złego o nim nie mówić (a można wiele).
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No właśnie co? Pytanie jest tendencyjne, więc nie ma sensu dyskusja nad nim. Pasażer jeździ kursami, a nie procentami. Właściwie zadane pytanie brzmi: jaką częstotliwość kursowania niskaczy da 230 pociągów (ca. 200-210 w ruchu) - otóż oznacza to, że średnio 4 na 5 całek będzie niskie (całek jest ok. 260), a w praktyce spokojnie można uniskopodłogowić całki na liniach silnych (co oznacza niskacza co 7-8 minut, w szczycie co 5-10 siłą rzeczy), kilku ważniejszych słabych (4, 10, 25) i jeszcze parę na socjalne co godzinę wystarczy. Jest to efekt zdecydowanie zadowalający dla pasażera zwłaszcza, że swinga nie przepełnią dwa wózki dziecięce, w przeciwieństwie do autobusów.drja pisze:Ale nadal zapytam: jaki procent uruchomienia dadzą te Swingi? A jaki procent uruchomienia na dziś to niskie autobusy (nawet bez gniotów i ścierwoplanów)? No właśnie.
[ Dodano: |29 Kwi 2011|, 2011 06:55 ]
Porównywalność jest kwestią dyskusyjną co prawda, bo zachodnie miasta bez metra w większości wypadków uważają tramwaj za nieporównywalnie lepszy od autobusu, ale niech będzie, że nie mają inż. Galasa i dwóch drów B.drja pisze: Wytyczenie buspasa - ile i kogo by nie kosztowało - jest droższe od zakupu XX sztuk nowoczesnego taboru tramwajowego, by zapewnić porównywalnej jakości KM na danym ciągu? O, to ciekawy pogląd, możesz rozwinąć?
Sęk w tym, że koszt buspasa to nie jest koszt jego malowania. To także koszt budowy tego pasa jezdni, jego utrzymania i odtwarzania. A koszt jezdni zależy od jej wytrzymałości na przejazd pojazdów ciężkich - w śródmieściu są to niemal wyłącznie autobusy, ale nawet na takiej ul. Powstańców Śląskich kategoria jezdni wzrosła o jedną czy dwie, mimo, że nie jeździ ich tam aż tak dużo.
Argumentacja, że "przecież jezdnia już tam jest, wystarczy wytyczyć" może się broni finansowo (do czasu frezowanki), ale społeczno-ekonomicznie jest wirtualną kradzieżą, bo przenosi własność z jednego podsystemu do innego.
A jakby mnie ktoś przekonywał, że autobus "wcale tak nie niszczy nawierzchni", to zapraszam na trasę W-Z. Tam jest asfalt twardolany na 30 czy 40 cm betonu zbrojonego ale to bynajmniej nie czterdziestotonowe swingi go rozjechały, bo one obciążają szynę, a nie zabudowę. Cóż... jedna z licznych przewag transportu szynowego nad gumowym.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ano tak. Nie wiesz, jak wyglada sytuacja w szczegółach, ale dworować z nieznanych sobie ludzi sobie nie odmówisz. Na tym poziomie dla mnie dyskusja się kończy. Żyj sobie dalej w przekonaniu o własnej wielkości i durnocie otoczenia.Bastian pisze:Słuchaj, ja nie odpowiadam za stan umysłu twojej żony.chester pisze:przypominały mi sie telefony od zony: "jestem tu, jak sie dostać tam, nie używając tramwaju?".
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jeśli chodzi o dyskusję na poziomie "muszą być autobusy, bo moja żona nie lubi jeździć tramwajami", to rzeczywiście jej kontynuacja nie ma sensu. Istotne jest, ile osób podziela jej stanowisko, a ile nie, a nie pojedyncze przypadki.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
To co piszecie w kontekście robienia z JPII gówna tudzież opinii adwersarzy o tym jakie te argumenty są tendencyjne brzmi szczególnie dobitnie w kontekście uruchamiania takich wynalazków jak 214 czy 378. Ale o ile kubeł farby jest niesłuszny, to nawalona po dach parówka już zdecydowanie idzie w zgodzie z linią partii.
Glonojadzie - cóż z tego, że w końcu kiedyśtam na tym ciągu większość pojazdów będzie niskopodłogowa (zapewne stanie się to w ostatniej kolejności z możliwych), jak zdążyło już minąć dobrych parę latek kiedy to komunikacja tam jest tragiczna przy jednoczesnym uwalaniu autobusów.
I jeszcze o stanie umysłu i dzieciach. Po tym co przeczytałem uważam że panowie z ZTM (z tego co widzę bezdzietni) powinni któregoś dnia umówić się z jakimś znajomymi rodzicami i pojeździć KM-em z ich malcami w wózkach. Bo mędrkujesz Bastian o czymś, o czym ewidentnie nie masz kompletnie pojęcia, co już nie raz i w niejednym temacie wyłaziło. Może wówczas dotrze do Ciebie kilka spraw, które są słabą stroną warszawskiej komunikacji, niewidoczną z punktu widzenia w pełni sprawnej osoby. Chodzi właśnie o pakowanie matek z dziećmi do parówek, fundowanie przesiadek typu "przebiegnij 350 metrów" itp.
Glonojadzie - cóż z tego, że w końcu kiedyśtam na tym ciągu większość pojazdów będzie niskopodłogowa (zapewne stanie się to w ostatniej kolejności z możliwych), jak zdążyło już minąć dobrych parę latek kiedy to komunikacja tam jest tragiczna przy jednoczesnym uwalaniu autobusów.
I jeszcze o stanie umysłu i dzieciach. Po tym co przeczytałem uważam że panowie z ZTM (z tego co widzę bezdzietni) powinni któregoś dnia umówić się z jakimś znajomymi rodzicami i pojeździć KM-em z ich malcami w wózkach. Bo mędrkujesz Bastian o czymś, o czym ewidentnie nie masz kompletnie pojęcia, co już nie raz i w niejednym temacie wyłaziło. Może wówczas dotrze do Ciebie kilka spraw, które są słabą stroną warszawskiej komunikacji, niewidoczną z punktu widzenia w pełni sprawnej osoby. Chodzi właśnie o pakowanie matek z dziećmi do parówek, fundowanie przesiadek typu "przebiegnij 350 metrów" itp.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
O ile się orientuję, 524 jeździło Marszałkowską, a nie JPII. Na tej ostatniej, jako ciągu, po całości jeździło jakieś gówienko, bodajże 148, frekwencją nie powalało (także frekwencją matek z wózkami). Częstotliwością także nie (co 30 w międzyszczycie, jeszcze ze 4 swingi na 17 i będzie niskacz co 30), więc nie wiem, skąd teza o jakimś "uwalaniu komunikacji na JPII" jeśli chodzi o jej dostępność.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
W jakim sensie "daje"? Od kiedy ZTM ma jakikolwiek tabor do dawania?MichalJ pisze:Daje na ten ciąg najgorszy tabor. Od lat.Bastian pisze: No co takiego wyprawia ZTM na tym ciągu?
O przyczynach było już wiele razy. Ciągi wschód - zachód były modernizowane jako pierwsze, a nowy tabor pochodzi z zakupów, związanych z tymi projektami. Janowi Pawłowi (i nie tylko) ma służyć projekt "dodatkowy", czyli wymiana taboru (efekty już widać na 33) oraz projekty: bródnowsko - tarchomińsko - młociński (17, ale i 33), a w następnej kolejności osobny projekt janopawłowy
[ Dodano: |29 Kwi 2011|, 2011 08:48 ]
Ależ ja widzę niedoskonałości! Tylko że teza "tramwajami nie da się jeździć, więc zastąpmy je autobusami" jest nie do obrony.Zebra pisze:Może wówczas dotrze do Ciebie kilka spraw, które są słabą stroną warszawskiej komunikacji, niewidoczną z punktu widzenia w pełni sprawnej osoby. Chodzi właśnie o pakowanie matek z dziećmi do parówek, fundowanie przesiadek typu "przebiegnij 350 metrów" itp.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jakby się zastanowić, to TTA na ciągach (a nie tylko odcinkowo) jest niezgodne ze Strategią Transportową. Autobusy powinny jeździć gdzie indziej - potrzeb jest wiele.drja pisze:Bo zrobić TTA tam niedasie, skąd.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A ja bym chciał, by drja był łaskaw wyjaśnić, ile kosztowałaby przebudowa trasy na JPII na TTA (łącznie z estakadami przy dworcu centralnym i przebudową przyległych jezdni wraz z urządzeniami podziemnymi) i dlaczego lepiej wydać pieniądze na ten manewr zamiast na tramwaje niskopodłogowe.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tak, oczywiście, nie istnieją 'autobusy ZTM' i wszystkie wozy skręcają przy tabliczkach 'nie dotyczy ZTM' nielegalnie. Czy ja się czepiam takich pierduł?W jakim sensie "daje"? Od kiedy ZTM ma jakikolwiek tabor do dawania?Daje na ten ciąg najgorszy tabor. Od lat.![]()
Nierównomierność przydziału taboru do tras ciągnie się od zakupu pierwszych akwariów (*) i trwa przez wszystkie lata. Nie przypominam sobie powiązania zakupów bulw/hipolitów z modernizacjami, a na ciąg JPII te wozy nie trafiły (wiem, nie są niskie). 116 też nie były równomiernie rozdzielone. Zgłaszanie projektów modernizacji w takiej kolejności a nie innej, to też polityka miasta i jego organów/spółek, a nie siła wyższa.O przyczynach było już wiele razy. Ciągi wschód - zachód były modernizowane jako pierwsze, a nowy tabor pochodzi z zakupów, związanych z tymi projektami. Janowi Pawłowi (i nie tylko) ma służyć projekt "dodatkowy", czyli wymiana taboru (efekty już widać na 33) oraz projekty: bródnowsko - tarchomińsko - młociński (17, ale i 33), a w następnej kolejności osobny projekt janopawłowy![]()
Ba, samo przypisanie taboru do modernizowanego odcinka to nie wiem, czy obowiązkowe jest. Wierzyć się nie chce, że to UE takie reguły narzuca. Ale nawet jeśli...
Można było mieć politykę równomiernego dzielenia taboru na trasy albo nie. W Warszawie wybrano, że nie, dla wygody tramwajarzy jak sądzę. Chociaż przy jednoczesnym wysyłaniu wozów z każdej zajezdni na każdą linię można to było zrobić lepiej. Skoro niektóre wozy mogą iśc tylko na modernizowane szlaki, to pozostałe niskacze można by wysyłać właśnie wszędzie gdzie indziej...
A weź zobacz dziś na JPII. Przystanek Nowolipki 05. Niskacz był 7:47, następny 8:48. To ma być kurde oferta??? 33 też ma jednego niskacza na godzinę, 77 półtora.
(*)Dawniej nawet, tylko że w czasach ataku parówek tabor klasyczny pozostał głównie na Pradze...
Krótko:drja pisze:Hola. Wytyczenie buspasa - ile i kogo by nie kosztowało - jest droższe od zakupu XX sztuk nowoczesnego taboru tramwajowego, by zapewnić porównywalnej jakości KM na danym ciągu? O, to ciekawy pogląd, możesz rozwinąć?
Narzuca. Nawet było niezłe zamieszanie, że będzie uruchamiana specjalnie linia nr 5: Gocławek - Banacha, ale udało się przekonać odpowiednie czynniki, żeby Pesy jeździły na Okęcie.MichalJ pisze:Wierzyć się nie chce, że to UE takie reguły narzuca. Ale nawet jeśli...
[ Komentarz dodany przez: Bastian: |29 Kwi 2011|, 2011 09:57 ]
Korekta cytowania.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tu nie chodziło o pierdołę do czepnięcia się, nie było to moją intencją. Był to wstęp do dalej następującego wyjaśnienia, co ma, a czego nie ma do tej sprawy ZTM.MichalJ pisze:Tak, oczywiście, nie istnieją 'autobusy ZTM' i wszystkie wozy skręcają przy tabliczkach 'nie dotyczy ZTM' nielegalnie. Czy ja się czepiam takich pierduł?
Bulwy nie, ale hipolity były kupowane w ramach modernizacji Jerozolimskich.MichalJ pisze:Nie przypominam sobie powiązania zakupów bulw/hipolitów z modernizacjami
Są (z wyjątkiem 3002) na jednej zajezdni, która była do ich stacjonowania przystosowana.MichalJ pisze:116 też nie były równomiernie rozdzielone.
Owszem, ale co z tego?MichalJ pisze:Zgłaszanie projektów modernizacji w takiej kolejności a nie innej, to też polityka miasta i jego organów/spółek, a nie siła wyższa.
Jak bierzesz kasę na modernizację trasy w Jerozolimskich i zakup taboru do jej obsługi, to chyba logiczne, że nie będzie on jeździł po JPII?MichalJ pisze:Ba, samo przypisanie taboru do modernizowanego odcinka to nie wiem, czy obowiązkowe jest.
Przecież to zależy od tego, czy tabor jest kupowany dla konkretnej trasy, czy nie. Jest pula nowego taboru bez przyporządkowania do projektów i jest ona póki co wysyłana w pierwszej kolejności na JPII, choć akurat te wagony mogłyby jeździć gdziekolwiek. Także ze względu na JPII pojawiły się Swingi na "tarchomińskiej" 17, mimo że ona jeszcze na ten Tarchomin nie jeździ. Można przecież było wszystko wcisnąć na Bródno.MichalJ pisze:Wierzyć się nie chce, że to UE takie reguły narzuca.
To się szybko zmienia. Do końca wakacji (mniej więcej) ma być jeszcze 10 Swingów na Żoliborzu w ramach wymiany taboru. Mam nadzieję, że istotnie wspomogą one JPII.MichalJ pisze:33 też ma jednego niskacza na godzinę
Pozdrawia mieszkaniec rejonu ul. Puławskiej, pod kątem taboru (nie licząc objazdu dla 33) stojącej jeszcze gorzej, niż JPII...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36168
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Może ujmijmy to tak: to kwestia interpretacji. Przy Jerozolimskich, jako pierwszej dużej "unijnej" modernizacji wraz z z taborem, wahano się, co wolno, a czego nie wolno. Teraz już wiadomo, że można do tego podchodzić liberalniej - zwłaszcza, gdy odcinek modernizowany nie może być obsługiwany w oderwaniu od reszty sieci (vide choćby trasa Targowa - Zieleniecka).KwZ pisze:Narzuca. Nawet było niezłe zamieszanie, że będzie uruchamiana specjalnie linia nr 5: Gocławek - Banacha, ale udało się przekonać odpowiednie czynniki, żeby Pesy jeździły na Okęcie.MichalJ pisze:Wierzyć się nie chce, że to UE takie reguły narzuca. Ale nawet jeśli...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow