Przyjmując nawet, że trzeba motorniczych dodatkowo chronić przed możliwością złamania przepisów, to co ma za znaczenie, że licznik pokazuje 30 czy 40 s do odjazdu? To, co opisujesz, i tak powinno mieć zarezerwowane więcej czasu, niż te 2-3 s, o które przedwcześnie tramwaje ruszają.Majusi pisze: sumaryczny czas potrzebny na procedurę od zauważenia odliczenia, zamknięcia drzwi i wszystkie z nim towarzyszące czynności.
Przebudowa Nowowiejskiej
Moderator: Wiliam
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Od egzekwowania przepisow jest policja, a nie projektant sygnalizacji czy jego kumple z BDiK-IR.
Skoro w projektach olewa sie potencjalne lamanie przepisow przez kierowcow i np. nie wykrywa zajetosci wylotow, to dlaczego z taka nadgorliwoscia podchodzi sie do potencjalnych naruszen przepisow przez motorowych?
Skoro w projektach olewa sie potencjalne lamanie przepisow przez kierowcow i np. nie wykrywa zajetosci wylotow, to dlaczego z taka nadgorliwoscia podchodzi sie do potencjalnych naruszen przepisow przez motorowych?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Po pierwsze - wydawało mi się, co napisałem wcześniej, że wprowadzenie odliczania nie ma nic wspólnego złamaniem przepisów a tylko może pomóc dla kierujących, którzy aby ruszyć muszą wykonać pewne czynności (dot. KZ i przystanków przed skrzyżowaniem);Glonojad pisze:Od egzekwowania przepisow jest policja, a nie projektant sygnalizacji czy jego kumple z BDiK-IR.
Skoro w projektach olewa sie potencjalne lamanie przepisow przez kierowcow i np. nie wykrywa zajetosci wylotow, to dlaczego z taka nadgorliwoscia podchodzi sie do potencjalnych naruszen przepisow przez motorowych?
Po drugie - powoli zaczyna stosować się detektory "kolejkowe" chroniące skrzyżowanie przed jego blokadą. Do tej pory wydawałoby się, że wystarczy przepis ogólny ;
Po trzecie - spotkanie z T (kupa złomu) nie należy do przyjemnych a ruszenie wcześniej niż początek "zielonego" skraca czas dojazdu co w efekcie zmniejsza wartość założonego międezyzielonego.
[ Dodano: |6 Cze 2011|, 2011 15:38 ]
Sorry - zwiększa wartość międzyzielonego w stosunku do założonego.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Dosyć symptomatyczne zdanie. Mi tam się nie wydawało, że wystarcza. W praktyce na większych skrzyżowaniach, przy intensywnym ruchem, wjeżdżający często albo nie ma możliwości oceny, albo wręcz nie widzi, czy uda mu się z niego zjechać. Nie zawsze mamy do czynienia ze skrzyżowaniem typu, dajmy na to, Pięknej z Kruczą - gdzie każdy widzi, że przed nim stoją dwa samochody, a miejsca za skrzyżowaniem jest co najmniej na pięć.Majusi pisze:Do tej pory wydawałoby się, że wystarczy przepis ogólny ;
[ Dodano: |6 Cze 2011|, 2011 15:44 ]
Udam, że nie zauważam...Majusi pisze:T (kupa złomu)
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A ja wręcz przeciwnie. Zachowam. Przyda się.Bastian pisze:Udam, że nie zauważam...Majusi pisze:T (kupa złomu)
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
A czy spotkanie z DC (Dużą Ciężarówką) jest przyjemniejsze? I dlaczego zakładasz a priori, że tramwaje będą ruszać wcześniej, a pozostali uczestnicy ruchu drogowego będą niczym karne owieczki czekali przed białą linią na właściwe światło (albo w drugą stronę: zatrzymają się posłusznie, gdy zobaczą pomarańczowe)?Majusi pisze:spotkanie z T (kupa złomu) nie należy do przyjemnych a ruszenie wcześniej niż początek "zielonego" skraca czas dojazdu
Dlaczego z niemalże każdego Twojego posta jawi się rzeczywistość, w której te złe T trzeba trzymać na wodzy, a samochody są nieszkodliwe?
Wjeżdżanie wcześniej na skrzyżowanie przez T wynika z moich obserwacji. I nic dziwnego ponieważ jeżeli ileś tam razy dziennie ktoś porusza się po danej trasie to wydaje mu się, że zna na pamięć program sygnalizacji.person pisze: A czy spotkanie z DC (Dużą Ciężarówką) jest przyjemniejsze? I dlaczego zakładasz a priori, że tramwaje będą ruszać wcześniej, a pozostali uczestnicy ruchu drogowego będą niczym karne owieczki czekali przed białą linią na właściwe światło (albo w drugą stronę: zatrzymają się posłusznie, gdy zobaczą pomarańczowe)?
Dlaczego z niemalże każdego Twojego posta jawi się rzeczywistość, w której te złe T trzeba trzymać na wodzy, a samochody są nieszkodliwe?
Jeżeli chodzi o KI to raczej nie zaobserwowałem, że starują wcześniej, ale za to nagminne jest nieprzestrzeganie żółtego a nawet początku czerwonego. Według mnie jest to spowodowane polityką naedmiernego bezpieczeństwa przez służby miejskie odwzorowaną w często niuzasadnionym wydłużaniem czasu międzyzielonego.
I stąd kierowcy czują, że łamanie przepisów zjazdu nawet na czerwone nie spowoduje kolizji.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Podaj, proszę, przykłady zbyt długich czasów międzyzielonych. Bo ja częściej widzę, moim zdaniem, zbyt krótkie, nie zostawiające pieszym czy samochodom skręcającym w lewo możliwości opuszczenia skrzyżowania, pomimo wejścia/wjechania na skrzyżowanie na zielonym świetle, w pełnej zgodności z przepisami.
W powyższym przykładzie nie mówimy o czasie międzyzielonym zgodnym ze sztuką (akapit dot. pojazdów). Międzyzielony to dla uproszenia czas od linii P-14 (warunkowego zatrzymania) do punktu kolizji plus żółte minus czas dojadu pojazdu nazwijmy go "kolizyjnego" i według Rozporządzenia pomniejszony o jedną sekundę (w Wawie nie).Szeregowy_Równoległy pisze:Podaj, proszę, przykłady zbyt długich czasów międzyzielonych. Bo ja częściej widzę, moim zdaniem, zbyt krótkie, nie zostawiające pieszym czy samochodom skręcającym w lewo możliwości opuszczenia skrzyżowania, pomimo wejścia/wjechania na skrzyżowanie na zielonym świetle, w pełnej zgodności z przepisami.
Piesi mają czas potrzebny na pokonanie całego przejścia od krawężnika do krawężnika (w tym czasie mają czerwone).
[ Dodano: |7 Cze 2011|, 2011 17:29 ]
Sorry - errata jest "nie mówimy" winno być "mówimy"
W przypadku, który opisujesz niestety, ale stosowany jest przepis ogólny - należy umożliwić pojazdom zjazd ze skrzyzowania.
[ Dodano: |7 Cze 2011|, 2011 17:32 ]
jeszcze raz przepraszam - cofam erratę. dobrze napisałem.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Majusi, w prawym górnym rogu posta masz przycisk "edytuj" - poprawki w poście (takie tuż po jego wysłaniu) robi się właśnie z jego pomocą, a nie dosyłając kolejne erraty...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
36 na godzinę przy ewakuacji. Przy dojeździe przyjmuje się w Warszawie dla tramwaju 60 km/h na godzinę, nawet, jeśli tory są w łuku, przed skrzyżowaniem jest zwrotnica i/lub przystanek etc.
Dzięki temu uzyskuje się kolejne sekundy, które można zabrać tramwajom pod płaszczykiem Bezpieczeństwa!.
Dzięki temu uzyskuje się kolejne sekundy, które można zabrać tramwajom pod płaszczykiem Bezpieczeństwa!.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przy przepisowych 50?!!Glonojad pisze:Przy dojeździe przyjmuje się w Warszawie dla tramwaju 60 km/h na godzinę
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
W nocy jest 60.
[ Dodano: |8 Cze 2011|, 2011 22:54 ]
a propos
Dzisiaj byłem po raz pierwszy w życiu w Poznaniu. Tam tramwaje naprawdę jeżdżą. Widziałem na własne oczy na przykład, co to znaczy priorytet dla tramwaju. O dziwo samochodem tam też sie nieźle jeździ. Chociaż tez mają skrzyżowania z niewłaściwym sterowaniem albo pouszkadzane detektory. Niemniej w wielu kwestiach Poznań nas wyprzedza o jakieś 10-15 lat.
[ Dodano: |8 Cze 2011|, 2011 22:54 ]
a propos
Dzisiaj byłem po raz pierwszy w życiu w Poznaniu. Tam tramwaje naprawdę jeżdżą. Widziałem na własne oczy na przykład, co to znaczy priorytet dla tramwaju. O dziwo samochodem tam też sie nieźle jeździ. Chociaż tez mają skrzyżowania z niewłaściwym sterowaniem albo pouszkadzane detektory. Niemniej w wielu kwestiach Poznań nas wyprzedza o jakieś 10-15 lat.