Ponad 50 km/h

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 04 cze 2011, 20:07

Desert pisze:Na debilne stwierdzenie są debilne odpowiedzi.

Esbek, na twoim miejscu bym kupił taczkę bo nią na bank nie przekroczysz dozwolonej prędkości.
Jeżdżę samochodem od 30 lat. I nie przekraczam dozwolonych prędkości o więcej niż 10 km/h. I jakoś żyję, zdążam gdzie potrzebuję.
ps. Taczkę mam w ogródku i drugiej nie potrzebuję.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 04 cze 2011, 20:40

No to współczuje kierowcom którzy muszą za tobą jechać.
EOT
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1548
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 04 cze 2011, 21:41

Panowie ekhm i Panie .
Nie spodziewałem się aż takiego odzewu , choć jak widać problem jest .

1 Tunel zmarnowania - gdzieś usłyszałem że nie da się podwyższyć prędkości bo coś tam jest i musi być 50km/h . Zgrzytnąłem zębami i dalej jeżdżę tam jak wszyscy około 80 .

2 Oznakowanie - teren miejski 50 km/h , ale są oczywiście odcinki gdzie prędkość powinna być większa , ale tam lubi właśnie stać patrol pomiarowy . Np. pomnik sapera na Wisłostradzie . A pamięta wielu z was oznakowanie na trasie Toruńskiej , tam gdzie niedawno zamknęli wiadukt .
To typowy kretynizm , za górką informacja o zamkniętym środkowym pasie , ograniczenie do 60 ,później do 40 mijamy mrugające światełka i po tym niema informacji że to koniec ograniczenia .

Jakbym pomyślał to jeszcze kilka takich znaków znajdę .

3 I najważniejsze - jak ktoś przekroczy prędkość o 50 , to naprawdę nie wierzę , że tego nie zauważa ( a jeśli tak to tym bardziej jego wina i być może niech już więcej nie wsiada za kółko ) . Moja propozycja jest taka żeby zabrać mu prawo jazdy na 2-3 miesiące . Może mieć niezłe problemy w pracy , ale sorry niech myśli .

Za głupotę zostanie ukarany . Ktoś tu kiedyś napisał coś fajnego , lepiej 10 min za późno niż 20 lat za wcześnie . Jakoś tak jest niedługo kolejna rocznica kiedy pożegnaliśmy forumowicza Kozioł . :!:

A i jeszcze jak wjeżdżamy w teren zabudowany to tablice są , a przynajmniej powinny być widoczne z daleka .
Choć akurat tutaj naciąłem się i dostałem mandat . :sad:
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

reserved
Posty: 13872
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 cze 2011, 21:46

Jak się jedzie Trasą Toruńską od strony Wisły na Ochotę i tam jak się zjeżdża na prawy wyjazd czyli zjazd z tej drogi szybkiego ruchu w kierunku Ochoty to tam jest takie coś, że są znaki a to do 60 czy tam 70 a to do 80, ale one się kończą w momencie zetknięcia się dróg. No własnie... i potem dopiero po 100 metrach jest znak 80. Czyli taka martwa strefa, gdzie trzeba zwolnić do 50 nie wiadomo po co.

Kolejna sprawa... Wisłostrada w okolicach budowy Mostu Północnego. Jadąc w kierunku północnym mamy tymczasowe ograniczenie do 40. Tyle, że końca tego ograniczenia nie ma. Gdy już się minie roboty przepisowo trzeba dalej 40 do najbliższych świateł jechać. Głupota...

ikarus
Posty: 1709
Rejestracja: 22 mar 2006, 13:21
Lokalizacja: Warszawa--->Gocław
Kontakt:

Post autor: ikarus » 04 cze 2011, 21:51

Część społeczeństwa lubi prędkość, artykuł z Interii dotyczący przekraczających prędkość: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... ie,1649429
Pozdrawiam. Szerokiej drogi.
Ikarus

Awatar użytkownika
Nordyk110
Posty: 1548
Rejestracja: 06 sty 2006, 21:32

Post autor: Nordyk110 » 04 cze 2011, 21:52

reserved pisze:ak się jedzie Trasą Toruńską od strony Wisły na Ochotę i tam jak się zjeżdża na prawy wyjazd czyli zjazd z tej drogi szybkiego ruchu w kierunku Ochoty to tam jest takie coś, że są znaki a to do 60 czy tam 70 a to do 80, ale one się kończą w momencie zetknięcia się dróg. No własnie... i potem dopiero po 100 metrach jest znak 80. Czyli taka martwa strefa, gdzie trzeba zwolnić do 50 nie wiadomo po co.


Jesteś pewien , że mówimy o tym samym bo ja mówiłem o awarii którą już usunięto .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .

reserved
Posty: 13872
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 04 cze 2011, 21:56

Nordyk110 pisze:Jesteś pewien , że mówimy o tym samym bo ja mówiłem o awarii którą już usunięto .
Nie nie, nie mówię o żadnej awarii. Jak się jedzie Trasą Toruńską w kierunku południa, to są znaki 80 za każdym zjazdem/wyjazdem/skrzyżowaniem więc to jest jasno wytłumaczone, że cały czas trzeba jechać 80. Potem w kierunku Ochoty trzeba zjechać na prawy pas i zjechać z trasy (bo prosto jest ta nowo oddana droga ekspresowa) i tam są jakieś ograniczenia 60 czy 70 (bo tam jest ostry zakręt). I właśnie nie pamiętam ale albo za tym zakrętem jest jakieś jeszcze złączenie dróg że trzeba jechać 50 za tym bo nie ma żadnego znaku, albo to właśnie chyba 50 było wcześniej. Ale chodzi mi o to, że kolejny znak 80 jest dopiero 100 metrów dalej. Czyli jak ominie się ten zakręt dalej jest prosta droga, którą trzeba jechać cały czas te 50 czy 60 aż do tego znaku. Oczywiście każdy na to leje i pędzi ile wóz da. I ja to nazywam martwą strefą, o której po prostu ktoś zapomniał.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27689
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 04 cze 2011, 23:30

BJ pisze: Rozumiem, że był to żarcik kosmonaucik?
esbek pisze: Rety... tylko dwa razy w miesiącu to znaczy, że musisz mieć 41666 lat. Ale dawniej nie było taksówek, to chyba wracałeś na osiołku.
reserved pisze:Oh... ale Ty jesteś trendi i kul.
Desert pisze: Esbek, na twoim miejscu bym kupił taczkę bo nią na bank nie przekroczysz dozwolonej prędkości.
Zaraz Was wszystkich wyślę z niedozwoloną prędkością na onet.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 05 cze 2011, 0:46

chester pisze:Ja bym za promile dożywotnio zabierał. Tutaj nie widzę żadnego usprawiedliwienia. I bez względu na przekroczenie. Wkurwiająca jest mentalność "po jednym piwku można".
Imho powinno być stopniowanie, podobnie jak przy przekroczeniach prędkości. Dlatego też pisałem o wykroczeniu, a nie przestępstwie.
Ważniejsza jest nieuchronność kary.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 05 cze 2011, 0:55

Nordyk110 pisze:I najważniejsze - jak ktoś przekroczy prędkość o 50 , to naprawdę nie wierzę , że tego nie zauważa ( a jeśli tak to tym bardziej jego wina i być może niech już więcej nie wsiada za kółko ) . Moja propozycja jest taka żeby zabrać mu prawo jazdy na 2-3 miesiące . Może mieć niezłe problemy w pracy , ale sorry niech myśli .

Za głupotę zostanie ukarany . Ktoś tu kiedyś napisał coś fajnego , lepiej 10 min za późno niż 20 lat za wcześnie . Jakoś tak jest niedługo kolejna rocznica kiedy pożegnaliśmy forumowicza Kozioł . :!:

A i jeszcze jak wjeżdżamy w teren zabudowany to tablice są , a przynajmniej powinny być widoczne z daleka .
Choć akurat tutaj naciąłem się i dostałem mandat . :sad:
Właśnie, ty się naciąłeś, ja się naciąłem... ja wiem, że przekroczyłem prędkość. Wiem też, że zagrożenia w moim przypadku nie było żadnego. W tej zasranej wiosce, w której mnie złapali, nie było nawet oznakowanego przejścia dla pieszych czy skrzyżowania. Była szeroka, równa droga i nic poza tym. W twojej wersji powinienem pierdzielnąć po hamulcach, zwolnić, po czym po kilkuset metrach zacząć się rozpędzać z powrotem? Dla mnie to absurd. I nie uważam, żeby moje postępowanie kwalifikowało się do zabrania mi uprawnień do prowadzania pojazdów.
Po drugie: chcesz wprowadzać restrykcyjne przepisy w kraju, w którym oznakowanie dróg jest śmieszne i straszne zarazem. Na Starym Bemowie stoi zakaz ruchu w obu kierunkach. Stoi tam od czterech miesięcy, i wszyscy mają to w poważaniu, chociaż jadąc Kaliskiego od WAT w stronę pętli autobusowej przepisowo należy zawrócić, oczywiście na trzy i z zachowaniem szczególnej ostrożności, bo nawet lewoskręt w Gąsiorowskiego jest za znakiem zakazującym czegokolwiek. Ja, jadąc autobusem, mam możliwość przepisowego przejazdu przez pętlę. Osobówki jej nie mają. Dalej nie wiem komu to zgłosić, ale wątpię, żeby przez parę miesięcy (TW rzeźbiące w torach to ustawiły, a to chyba w listopadzie było) nikt tego nie zauważył i nie zgłosił. Z ograniczeniami prędkości jest podobnie, są ustawiane z różnych przyczyn, przyczyny ustają, a znak trwa, niczym telewizja Ojca Dyrektora. I jeszcze raz: nie wysokość kary, a jej nieuchronność jest kluczowa. Nie jest istotne, czy każesz ludziom oddawać prawko, czy tylko zapłacić paręset złotych, istotne jest to, żeby za złamanie przepisów zostali w jakikolwiek sposób ukarani. Przy obecnym taryfikatorze punktów karnych to wystarczy, złotówki nie są istotne, trzy razy przekroczysz prędkość i witasz się z WORD. Tylko co z tego, jeśli możesz pół Polski przejechać mając w dupie przepisy, a i tak złapią cię najwyżej raz, albo i nie?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 05 cze 2011, 3:24

Szeregowy poruszył ważna rzecz w temacie - multum bezsensownych ograniczeń tam, gdzie ich nie powinno być. Poza tym jesli ograniczenia w miejscach niebezpiecznych (zakrety) sa takie, zeby nie wyleciał pociag drogowy, to dla osobowki jest to pikuś. Może należałoby jak w USA wprowadzić znak prędkości zalecanej, jako informacje, a nie ograniczenie sztywne, które dla większości pojazdów jest przesadne...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

rafalzag
Zbanowany
Posty: 230
Rejestracja: 27 maja 2007, 21:38
Lokalizacja: EPWA

Post autor: rafalzag » 05 cze 2011, 14:45

Co tydzień jeżdżę z Warszawy ekspresówką na Kraków. Kto jechał ostatnio ten wie co się dzieje. Między Wwą i Radomiem na S7 są krypto roboty drogowe, których nie widać, ale są znaki ograniczenia do 60 (na ekspresowej można jechać 120) po to, by za ok. 20 metrów odwołać znak ograniczenia prędkości. Dla mnie martwy przepis, ale kumpel dostał 10pkt/500zł od nieoznakowanego saaba....

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6079
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 05 cze 2011, 14:56

rafalzag pisze:są krypto roboty drogowe, których nie widać,
Montaż bramek viatoll
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 05 cze 2011, 14:58

esbek pisze:
Desert pisze:Na debilne stwierdzenie są debilne odpowiedzi.

Esbek, na twoim miejscu bym kupił taczkę bo nią na bank nie przekroczysz dozwolonej prędkości.
Jeżdżę samochodem od 30 lat. I nie przekraczam dozwolonych prędkości o więcej niż 10 km/h. I jakoś żyję, zdążam gdzie potrzebuję.
ps. Taczkę mam w ogródku i drugiej nie potrzebuję.
A ja ostatnio postanowiłem że zgodnie z wszystkimi przepisami przejazde droge z domu na działkę. Ruszyłem z Gocławia, na TS było ciężko ale się udało trzymac tej 80, nad wiaduktach gorzej bo tam przy 60 wyraźnie blokowałem już ruch. Dalej jechało się raczej koszmarnie bo z moją prędkościa miałem kłopoty za zmianą pasa (co jest konieczne bo jakas mądra głowa sobie wymyśliła że prawy pas Rzymowskiego przed KENem nagle sie kończy, tak samo jest z wjazdem w Marynarską), ludzie musieli robic manewry aby mnie wyprzedzac. W Al Krakowskiej 50 to już jakiś żart którego się nawet nie trzymają ciężarówki a w Raszynie juz sobie darowałem i stwierdzilem że to nie na moje nerwy i w trosce o bezpieczeństwo swoje i innych wolę jeździć tak jak większość.
Aby jeździć bezpiecznie należy jeździć tak jak inni, każde wyróżnianie się tłumu zarówno na plus jak i minus wprowadza zamieszanie które w efekcie tylko zmniejsza bezpieczeństwo.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 05 cze 2011, 17:00

Według mnie na Gdańskim 60 km/h to max tego, co można by postawić. Wbrew pozorom to bardzo niebezpieczne miejsce, przeciwne pasy w żaden sposób nie odseparowane poza tym nie jest wcale szeroko. Nie wspomnę już o ostrych zakrętach po obu stronach mostu. Zapominacie też, że przyczepność na moście jest bardzo nieprzewidywalna, wystarczy lekki przymrozek i robi się lodowisko. Oczywiście nie wspomnę już o skutkach spadnięcia z mostu. Naprawdę mosty to ostatnie miejsce na którym podnosił bym ograniczenia. Takie postulaty mogą mieć tylko ludzie bez prawka lub wyobraźni.

ODPOWIEDZ