Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
Bawienie się w nowe logo, które jest de facto nijakie jest sztuką dla sztuki... Obecne logo jest rozpoznawalne i jednoznacznie kojarzone.
Ktoś się orientuje, jak będzie wyglądała kwestia uzupełniających biletów do dobówek czy trzydniowych?
Ktoś się orientuje, jak będzie wyglądała kwestia uzupełniających biletów do dobówek czy trzydniowych?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ostatnią kontrolę miałem kilka miesięcy temu, tak dawno,że nie pamiętam. A korzystam z komunikacji bardzo często, tylko ze wskazaniem na Wawer, Centrum i Pragę. Czyżby kontrolerzy skupili się na kontrolach po drugiej stronie Wawy? Co ciekawe jeszcze niedawno każdy przejazd KM i SKM-ką z centrum/do centrum to była raczej pewna kontrola, a na odcinku wschodnia - zachodnia była zawsze. Teraz w pociągu od pół roku, przez ostatnie 200 kursów w pociągu kontrolera nie widziałem. Ba nawet obsługa pociągów KM nie kontroluje.
-
bartoni722
- Posty: 6224
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Dzisiaj szaleli w podmiejskich na Modlińskiej.rhemek pisze:Czyżby kontrolerzy skupili się na kontrolach po drugiej stronie Wawy?
[ Dodano: Sob 11 Cze, 2011 ]
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/10, ... platy.html![]()
Kontroler: dałeś dowód, więc odmawiasz zapłaty
Kontroler w pociągu Kolei Mazowieckich zażądał od jadącej bez biletu pasażerki dowodu osobistego. Gdy ta go okazała, stwierdził, że kara automatycznie wzrosła o 90 zł.
Kuriozalna sytuacja spotkała naszą czytelniczkę w pociągu do Skierniewic.
– Pierwszy raz jechałam Kolejami Mazowieckimi. Wpadłam zdyszana na Dworcu Zachodnim do pociągu i czekałam na konduktora, u którego chciałam kupić bilet – opowiada pani Agnieszka. Niestety, zamiast niego zjawił się kontroler, który oznajmił, że w takim wypadku do ceny biletu (12,60 zł) musi doliczyć karę za jazdę na gapę.
– Cóż, prawo prawem jest i trzeba zapłacić. Pan jeszcze grzecznie poprosił mnie o dowód osobisty. Jednak po wypisaniu pokwitowania okazało się, że to wezwanie do zapłaty, a kwota nie wynosi 72,60 zł, ale 162,60 zł – opowiada wzburzona pasażerka. – Co więcej, kontroler nie miał zamiaru przyjąć ode mnie gotówki i z ironicznym uśmiechem stwierdził, że skoro sama dałam dowód osobisty, to oznacza, iż odmawiam zapłaty na miejscu. A w takim przypadku opłata karna wzrasta z 60 do 150 zł.
Pani Agnieszka na pomoc wezwała więc kierownika pociągu. Ten jednak oświadczył, że kontroler jest pracownikiem innej firmy – Z.W. Renoma, która na zlecenie przewoźnika sprawdza bilety.
– Wyjaśnimy tę sytuację, jeśli okaże się, że kontroler Renomy, jak i kierownik pociągu zachowali się tak, jak to opisuje nasza pasażerka. Wobec obydwu zostaną wyciągnięte konsekwencje – mówi Katarzyna Łukasik z biura prasowego Kolei Mazowieckich. – Prosimy też pasażerkę o złożenie reklamacji. Nie chcemy, by podróżna została poszkodowana.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- klarowny jan
- Posty: 156
- Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36
Ciekawe, ze zrezygnował z przyjęcia "gotówki". Jeżeli podróżny chce płacić to psuje się kwita z adnotacją "wystawiono bilet blankietowy seria numer" i kontrolerowi bardziej się to opłaca niż kwit.ŻW pisze:Kontroler: dałeś dowód, więc odmawiasz zapłaty
Kontroler w pociągu Kolei Mazowieckich zażądał od jadącej bez biletu pasażerki dowodu osobistego. Gdy ta go okazała, stwierdził, że kara automatycznie wzrosła o 90 zł.
15/12/2005-12/7/2019