W jedną stronę jechałem parówką na 26 z "Żoliborza"... masakra
Wracałem jakąś 105-tką z "Pragi" na "jedynce" i jechało się o wiele lepiej.
Obiecywałeś, że nie będziesz jeździł tramwajami!reserved pisze:Dzisiejsza moja podróż na Rembielińską znakomicie oddaje to co mi pisaliście w odpowiedzi na moje zarzuty dot. "Pragi".
W jedną stronę jechałem parówką na 26 z "Żoliborza"... masakra
Wracałem jakąś 105-tką z "Pragi" na "jedynce" i jechało się o wiele lepiej.
To było coś w rodzaju nagłówka.Glonojad pisze:Obiecywałeś, że nie będziesz jeździł tramwajami!
Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia. W Swingach czy w Pesach rzeczywiście siedzenia są wygodne, ale w wysokopodłogowych tramwajach to niestety...mam 173 cm wzrostu, za tym idzie też to, że mam bardzo krótkie nogi..a mimo to musiałem je wystawiać poza miejsce do siedzenia bo nie dało się zgiąć...Jazda kleszczoplanem nie dostarcza tylu emocji jak żoliborską parówką

Nie są karani. Jest utworzona dodatkowa premia (druga w stosunku do premii podstawowej), której wysokość zależy od punktualności ogólnej, a więc także procencie opóźnień. Premia działa już coś koło pół roku i podobno wyniki są więcej niż rewelacyjne.Szop pisze:Ponieważ poprawa jakości to nie tylko poprawa taboru, ale też jakości obsługi - czy obecnie wszyscy motorniczy są karani utratą premii za opóźnienia?
Mi też w Swingach często jest za zimno.Czotyk pisze:A w swingu było po za zimno!
Kolega raczy żartować! Zostałby jeszcze hałas, marne przyśpieszenie, brak ogrzewania, ciasne drzwi. Parówki tylko dla amatorów, dla ludu kiełbasa!Jechałem wczoraj parówką i dokładnie jej się przyjrzałem. Gdyby miała klapy w suficie, szczelniejsze drzwi i właśnie bardziej rozsunięte siedzenia to byłby najlepszym (choć dla mnie jest już teraz) tramwajem.
No wiesz, 50 lat temu były inne priorytety w planowaniu pojazdów. Autobusy są po prostu młodsze.reserved pisze:Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia.
Ale jak widać po wielu różnych dyskusjach projektanci wygodą siadania nadal średnio się przejmują. W parówce dzięki temu, że siedzenie jest pojedyncze i miękkie można usiąść w dowolny sposób, w autobusie niestety...KwZ pisze:No wiesz, 50 lat temu były inne priorytety w planowaniu pojazdów. Autobusy są po prostu młodsze.reserved pisze:Emocje emocjami ale siedzenia w parówkach są straaaasznie niewygodne. Właśnie, znalazłem kolejny merytoryczny argument za autobusami... o wiele wygodniejsze siedzenia.