W dzisiejszym Teleexpresie o tym wspomnieli. Był też krótki filmik z komórki nic nie wnoszący, bo kierowca stał w korku i czytał gazetę.Pawel_ pisze:Nie mam zielonego pojęcia, gdzie to umieścić, więc umieszczam tutaj. Najwyżej ktoś z władców forum przeniesie w odpowiednie miejsce, czyt. jego widzimisię.
Kierowca prowadził autobus czytając gazetę...
Za co chwalimy kierowcĂłw/motorniczych?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

KLIK

Przynajmniej nie spowodował wypadku prowadząc w zdenerwowaniu
Kierowcy puściły nerwy. Bo pasażerowie chcieli nawiew
Nietypowe zdarzenie na przystanku przy Madalińskiego. Na początku tygodnia kierowca tak zezłościł się na pasażerów, że odmówił dalszej jazdy i wysiadł z autobusu. A oni chcieli tylko, żeby włączył klimatyzację.
Całe zdarzenie opisuje nam Marcin, który jechał pechowym autobusem:
Zaczęło się od tego, że jeden z pasażerów poprosił o włączenie klimatyzacji, gdyż było bardzo gorąco. Kierowca stwierdził, że klimatyzacja jest włączona. Pasażer poprosił więc o wzmocnienie natężenia nawiewu. Kierowca zirytowany odrzekł, że klimatyzacja jest zepsuta. Na to pasażer, że prowadzący pojazd powinien taką rzecz zgłosić celem naprawy popsutego urządzenia, a ponadto powinien umożliwić otwarcie okien, które były zablokowane. Wtedy kierowca wybuchnął, żeby pasażer sam sobie to zgłaszał, a poza tym jak się nie podoba, to może wysiąść i nikt go do dalszej jazdy nie zmusza.
Następnie wyłączył silnik, wysiadł i zaczął przez telefon prywatne konwersacje. Podszedłem i poprosiłem, aby kontynuował jazdę, na co usłyszałem, że dopóki się nie uspokoimy (jedyną zdenerwowaną osobą był on sam), to nigdzie nie pojedzie. Do tego usłyszałem, że jesteśmy chamscy.Jak ta sytuacja się zakończyła, nie wiem, gdyż po 5 minutach przyjechał 382 i wsiadłem.
Płacę bardzo duże pieniądze za bilety, których cena ciągle rośnie, a komfort podróżowania zamiast rosnąć, niestety spada.
Mariusz Próchnicki

Wątpię.Adam G. pisze:Jeśli widzę taki tekst, to wiem że na 95% sytuacja jest mniej lub bardziej podkolorowana.Płacę bardzo duże pieniądze za bilety, których cena ciągle rośnie, a komfort podróżowania zamiast rosnąć, niestety spada.
Do dziś pamiętam kierowce 119 z Ostrobramskiej, który zatrzymał się na trasie Siekierkowskiej i z rykiem do nas skoczył, że on jazdy nie będzie kontynuował, bo mu ktoś ciągle wciska przystanek na żądanie, a wywód ukurwił strasznie. Gwoli wyjaśnienia, w autobusie było wtedy z 9 osób, dorosłych , wszyscy siedzieli i nikt nic nie wciskał
Innym razem tez na 119 z Ostrej kierowca pustego 119 , gdy wsiadłem do pustego autobusu poza szczytem przybiegł do mnie z buzią, bo postawiłem siatkę z zakupami obok siebie na siedzeniu. I też odmówił jazdy dopóki jej nie zdejmę
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Łamanie regulaminu przez innych oznacza, że tobie też wolno?
Nie nie jest, ale jak postaw się w mojej sytuacji, jak mam wytłumaczyć synowi, że jest do dziś pomijany przy kontroli, i niedawno po takiej kontroli znów się zapytał , po co ja mu ładuje kartę miejską...pawcio pisze:Tak samo, jak brak kontroli biletów jest przyzwoleniem do niekasowania ich. Już ten wariant ćwiczyliśmy z tym panem.
Do dziś nikt nigdy go o nią nie prosił, 11 lat skończy w grudniu.
Ale ja tej dyskusji ciągnąc nie zamierzam, sorki za off-topic, według Was to ok. I wiem jakie formułki zaraz usłyszę.
dokladnie: w czym klamalem, przyklad konkretny.Adam G. pisze:Sam jesteś sobie winien. Po tym co wypisywałeś na Wawkomie dotychczas, nigdy nie uwierzę w większość z Twoich bajeczek...rhemek pisze:Ale ja tej dyskusji ciągnąc nie zamierzam, sorki za off-topic, według Was to ok. I wiem jakie formułki zaraz usłyszę.
Fakt, że syna nie mam, ale mi nikt nie musiał tłumaczyć, że na tym polega elementarna uczciwość.rhemek pisze:Nie nie jest, ale jak postaw się w mojej sytuacji, jak mam wytłumaczyć synowi, że jest do dziś pomijany przy kontroli, i niedawno po takiej kontroli znów się zapytał , po co ja mu ładuje kartę miejską...
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
rhemek pisze:Innym razem tez na 119 z Ostrej kierowca pustego 119 , gdy wsiadłem do pustego autobusu poza szczytem przybiegł do mnie z buzią, bo postawiłem siatkę z zakupami obok siebie na siedzeniu. I też odmówił jazdy dopóki jej nie zdejmę
Nawet sąd może odstąpić od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość czynu, kierowca mógłby tym bardziej. Oczywiście w regulaminie jest, jak jest, ale krytykowanie Rhemka za postawienie siatki (o ile czystej) na pustym siedzeniu w pustym autobusie pachnie mi świętoszkowatością. Sam nieraz stawiałem i oczywiście zdjąłbym, gdyby kierowca zwrócił mi uwagę albo po prostu gdyby miejsce było potrzebne, natomiast robienie o to awantury jest dla mnie oznaką niezrównoważenia.pawcio pisze:Ten drugi miał rację. Nie wolno przewozić bagażu na miejscach do siedzenia.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, że na zdrowy, chłopski rozum Rhemkowa siata czy torba na siedzeniu nikomu nie przeszkadzała. Niemniej, jeśli chodzi o Rhemka, czyli gościa który domaga się, aby sprawdzano mu bilety, domaga się egzekwowania przepisów (słusznie zresztą), to wytknięcie hipokryzji, bo ciężko inaczej nazwać oburzenie z powodu wyegzekwowania przez kierowcę przepisów właśnie, jest jak najbardziej wskazane.
