Właśnie o tychGlonojad pisze:Nie wiem, o których szwajcarskich wagonach mówisz, ale w Zurychu w Cobrze nie zaobserwowałem problemu (a jeździłem głównie w ostatnim członie ze względu na możliwość robienia zdjęć trasy).
120Na SWING
noidea
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ma klimę. Tramwaje PESY, w przeciwieństwie np. do autobusów "wiodącego producenta tramwajów" z Bolechowa, mają kanały powietrzne rozprowadzające schłodzone powietrze do członów wózkowych (i po członach wiszących).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
O co pytasz? O wyczucie hamowania itp? Szkolenie trwa chyba 4 godziny. W tym czasie wiele wyuczyć się nie da. Po prostu motorniczowie muszą wyjeździć kilkadziesiąt godzin, by to wyczucie załapać.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
O tym, że na zadajnik jazdy nie trzeba się rzucać, tylko odchylać stopniowo, przynajmniej w pierwszej fazie. I naprawdę nie potrzebuję nawet 5 minutowego szkolenia, żeby to pojąć, dlatego dziwię się, że motorniczowie spędzający tam całe godziny nie są w stanie pojąć tak banalnej zależności.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak jest, niech żyje miejska legenda opowiadana pocztą pantoflową. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że napędzana jest przez związkowców, którzy w czasie przetargu na wagony dość bezczelnie lobbowali za pewną inną firmą, tudzież przez pewną grupę tzw. miłośników, dla których im gorzej, tym lepiej...
Powiedzmy sobie szczerze - na Stawkach koleś wjechał 65 na godzinę w strefę przystanku. To był podstawowy powód wypadku, niezależnie od poklepywania się motorowych po plecach i opowiadania o mniej lub bardziej realnych wadach wagonu; dla takich ludzi po prostu nie powinno być miejsca w tej firmie. Dlaczego? Bo to oznacza, że wjechał w strefę przystanku zakładając użycie hamulca nagłego, o przekroczeniu prędkości o 30% nie wspominając. I nawet, jeśli wagon był tam współwinny, to geniusz joysticka pozbawił TW możliwości jakiejkolwiek interwencji przez swoją lekkomyślność - to, że wagon nie wyhamuje z 65 na godzinę na 60 metrach nie jest wadą pojazdu.
Powiedzmy sobie szczerze - na Stawkach koleś wjechał 65 na godzinę w strefę przystanku. To był podstawowy powód wypadku, niezależnie od poklepywania się motorowych po plecach i opowiadania o mniej lub bardziej realnych wadach wagonu; dla takich ludzi po prostu nie powinno być miejsca w tej firmie. Dlaczego? Bo to oznacza, że wjechał w strefę przystanku zakładając użycie hamulca nagłego, o przekroczeniu prędkości o 30% nie wspominając. I nawet, jeśli wagon był tam współwinny, to geniusz joysticka pozbawił TW możliwości jakiejkolwiek interwencji przez swoją lekkomyślność - to, że wagon nie wyhamuje z 65 na godzinę na 60 metrach nie jest wadą pojazdu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
@pawcio kaganiec miał być z okazji jesiennych ślizgawic. Zostawili go jednak na stałe?
@Glonojad Prawda! He, niektórzy wciąż wierzą, że Elvis żyje. Niektórzy do końca życia będą wspominać tamto nieszczęście i opowiadać o ,,niehamujących składach''. Związkowcy jeżdżą, czy tylko gadają? Bo toby wiele tłumaczyło (m. in. słynną wypowiedź o dwukrotnie lepszym hamowaniu składu dwu- od jednowagonowego przy wagonach tego samego typu).
@Glonojad Prawda! He, niektórzy wciąż wierzą, że Elvis żyje. Niektórzy do końca życia będą wspominać tamto nieszczęście i opowiadać o ,,niehamujących składach''. Związkowcy jeżdżą, czy tylko gadają? Bo toby wiele tłumaczyło (m. in. słynną wypowiedź o dwukrotnie lepszym hamowaniu składu dwu- od jednowagonowego przy wagonach tego samego typu).
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
@grzegorz: biedni związkowi lobbyści nie wiedzą tylko, że ich "faworyt" korzysta z identycznych układów hamulcowych tego samego producenta oraz że inni użytkownicy mają do nich podobne zastrzeżenia (np. szarpnięcie w ostatniej fazie hamowania). 
Aha, ja nie twierdzę, że wagon jest idealny - bo nie jest. Protestuję tylko przeciwko robieniu z niego zabójcy, a z motorowych - niewinnych współofiar. Choć w przypadku niektórych termin "ofiara" jest adekwatny - ileż razy można jeden pięciostopniowej procedury się uczyć...
Aha, ja nie twierdzę, że wagon jest idealny - bo nie jest. Protestuję tylko przeciwko robieniu z niego zabójcy, a z motorowych - niewinnych współofiar. Choć w przypadku niektórych termin "ofiara" jest adekwatny - ileż razy można jeden pięciostopniowej procedury się uczyć...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6037
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Glonojad, W tym momencie muszę zaprotestować . Jeżeli znasz produkt tylko z opisu fabrycznego , zachwytu projektanta i producenta , czyli teoretycznie i jednostronnie , to nie znasz tego produktu . Każdy samochód spala więcej i ma mniejszą V max , niż to zachwala producent . Oczywiście nie piszę o NTWiŚ .
[ Dodano: |16 Lip 2011|, 2011 23:17 ]
Siecool, Jak jest sytuacja awaryjna , to odruchowo szukasz PEDAŁU hamulca , a dopiero potem rzucasz się na zadajnik . Niestety , odruch warunkowy po 20 latach prowadzenia normalnego trama .
[ Dodano: |16 Lip 2011|, 2011 23:17 ]
Siecool, Jak jest sytuacja awaryjna , to odruchowo szukasz PEDAŁU hamulca , a dopiero potem rzucasz się na zadajnik . Niestety , odruch warunkowy po 20 latach prowadzenia normalnego trama .
miłośnik 13N
