...

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 06 lut 2012, 19:12

W sumie odpysknąłbym mu że równie dobrze on może tutaj nie pracować. Nie mniej obawa kierowców jest nieuzasadniona bo co taki dyspozytor może ;]?
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 06 lut 2012, 20:19

Desert pisze:W sumie odpysknąłbym mu że równie dobrze on może tutaj nie pracować. Nie mniej obawa kierowców jest nieuzasadniona bo co taki dyspozytor może ;]?
Dyspozytor jest przełożonym kierowcy. Nie byłbym taki szybki do stwierdzania, że przełożony nic nie może ;]
noidea

Awatar użytkownika
29 Ikarusów
Posty: 172
Rejestracja: 02 paź 2010, 12:18
Lokalizacja: inąd

Post autor: 29 Ikarusów » 06 lut 2012, 23:36

Nie wiem, czy ktoś już o tym napisał...
W tvn24 leci właśnie (ale pewnie było już to w ciągu dnia i jest do znalezienia w sieci na ich portalu) materiał z warszawskich zajezdni (m.in. pokazywana Ostrobramska) o pozostawionych na noc włączonych silnikach w autobusach. Dziennikarz pełen oburzenia, że wszystkie (takie stwierdzenie wyraźnie padło) autobusy chodzą przez całą noc, jest też materiał z ukrytej kamery i jakiś gostek ze zmienionym przez redakcję głosem opowiada o stratach z tego wynikających.
Sam jestem zdziwiony, bo jak nie cierpię różnych "interwencyjnych" reportaży tej stacji o pierdołach, to w tym przypadku zgadzam się z postawionymi tezami. Oczywiście przyjemnie jest wyjechać rano cieplutkim autobusem, ale koszty są chyba niewspółmierne... Nawet nie chodzi mi o całkiem spore zużycie paliwa pomnożone przez ilość pojazdów i spaliny puszczone bez sensu na miasto (jak by mało dymu było z domowych spalarni śmieci...). Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin. Oczywiście nie odczuje się tego zaraz, nawet za rok, ale za kilka lat.
BTW, co na to drogówka lub SM? Jakiś jest chyba paragraf, że pojazd nie może pracować w miejscu dłużej niż minuta (ale dokładnie nie pamiętam albo się zmienił.)
Cóż, chyba miasto na to stać... a potem biadolenie, że brakuje na to i owo :-k

Awatar użytkownika
Patryk2222
Posty: 1088
Rejestracja: 10 lut 2007, 22:52
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Patryk2222 » 06 lut 2012, 23:41

29 Ikarusów pisze:Nie wiem, czy ktoś już o tym napisał...
W tvn24 leci właśnie (ale pewnie było już to w ciągu dnia i jest do znalezienia w sieci na ich portalu) materiał z warszawskich zajezdni (m.in. pokazywane Ostrobramska) o pozostawionych na noc włączonych silnikach w autobusach. Dziennikarz pełen oburzenia, że wszystkie (takie stwierdzenia wyraźnie padło) autobusy chodzą przez całą noc, jest też materiał z ukrytej kamery i jakiś gostek ze zmienionym przez redakcję głosem opowiada o stratach z tego wynikających.
Sam jestem zdziwiony, bo jak nie cierpię różnych "interwencyjnych" reportaży tej stacji o pierdołach, w tym przypadku zgadzam się z postawionymi tezami. Oczywiście przyjemnie jest wyjechać rano cieplutkim autobusem, ale koszty są chyba nie współmierne... Nawet nie chodzi mi o całkiem spore zużycie paliwa pomnożone przez ilość pojazdów i spaliny puszczone bez sensu na miasto (jak by mało dymu było z domowych spalarni śmieci...). Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - po prostu pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin. Oczywiście nie odczuje się tego zaraz, nawet za rok, ale za kilka lat.
BTW, co na to drogówka lub SM? Jakiś jest chyba paragraf, że pojazd nie może pracować w miejscu dłużej niż minuta (ale dokładnie nie pamiętam albo się zmienił.)
Cóż, chyba miasto na to stać... a potem biadolenie, że brakuje na to i owo :-k
To chyba nie z pieniędzy miasta idzie a własnych spółki, ale mniejsza o to ważne że prawdopodobnie taniej jest zostawić wóz na chodzie na te 3-4h niż płacić kary za nie zrealizowane kursy.
A415>>3911>>3916>>3905>>4796>>4938 :?: >>5457>>1804

D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 06 lut 2012, 23:42

29 Ikarusów pisze:Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - po prostu pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin.
Jakiś 574x z R-11 nie dość, że przez dobę przepalił 242 litry ropy to na dodatek przez wydech wydalił praktycznie cały olej. Nie wspomnę o 5517, który przez cały dzień pracował z pedałem gazu wciśniętym w podłogę 8-( Bo on dopiero robił emisję spalin :D

Michał J
Posty: 287
Rejestracja: 29 gru 2007, 1:08

Post autor: Michał J » 07 lut 2012, 0:16

29 Ikarusów pisze: Sam jestem zdziwiony, bo jak nie cierpię różnych "interwencyjnych" reportaży tej stacji o pierdołach, to w tym przypadku zgadzam się z postawionymi tezami. Oczywiście przyjemnie jest wyjechać rano cieplutkim autobusem, ale koszty są chyba niewspółmierne... Nawet nie chodzi mi o całkiem spore zużycie paliwa pomnożone przez ilość pojazdów i spaliny puszczone bez sensu na miasto (jak by mało dymu było z domowych spalarni śmieci...). Przede wszystkim uważam, że pozostawienie na tak długo włączonego silnika w jakimkolwiek pojeździe po prostu mocno zużywa i silnik i inne podzespoły - pojazd nie jest do zaprojektowany do pracy na postoju przez tyle godzin. Oczywiście nie odczuje się tego zaraz, nawet za rok, ale za kilka lat.
BTW, co na to drogówka lub SM? Jakiś jest chyba paragraf, że pojazd nie może pracować w miejscu dłużej niż minuta (ale dokładnie nie pamiętam albo się zmienił.)
Może latem to ma wpływ, gdyż silnik się grzeje, ale przy takim mrozie, to naprawdę nie ma większego wpływu na jego żywotność. Praca na jałowym biegu jest jednak najmniej obciążająca motor. A przepis o wyłączaniu silnika przy postoju dłuższym niż minuta, owszem jest, ale na ulicy. Zajezdnia to zamknięty teren prywatny - można.

Stary Pingwin
Posty: 6024
Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48

Post autor: Stary Pingwin » 07 lut 2012, 0:18

Już widzę zadowolonych mieszkańców lofta(y), sąsiadów "Woronicza".
miłośnik 13N

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 07 lut 2012, 8:32

Wydawało mi się, że akurat Ostrobramska ma w miarę nowe wozy. One też nie odpalaja po nocy?

Flash8222
Posty: 7186
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 07 lut 2012, 9:16

grzegorz pisze:Wydawało mi się, że akurat Ostrobramska ma w miarę nowe wozy. One też nie odpalaja po nocy?
MZA woli grzać na zimne niż ryzykować i słusznie.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 07 lut 2012, 9:17

Ale o co to chodzi, że diesel, że zimowe paliwo droższe? Ja co prawda zawsze miałem benzyniaki, ale od kilkunastu lat nie mam żadnych problemów z zapalaniem. W ostatni piątek przy -15 po tygodniu stania też.

Flash8222
Posty: 7186
Rejestracja: 14 gru 2005, 23:37
Lokalizacja: Pies wam mordy lizał

Post autor: Flash8222 » 07 lut 2012, 9:23

Benzyniak znacznie inaczej odpala niż diesel ;) Mój benzyniak też bez problemu odpalał przy -20° C, a znajomym diesle odmówiły posłuszeństwa, fakt teraz na wiosnę pewnie będę miał akumulator do ładowania :)

Awatar użytkownika
Jamad
Posty: 74
Rejestracja: 11 mar 2006, 21:05
Lokalizacja: R-1

Post autor: Jamad » 07 lut 2012, 10:43

grzegorz pisze:Wydawało mi się, że akurat Ostrobramska ma w miarę nowe wozy. One też nie odpalaja po nocy?
Nie chodzi o odpalanie. Po wyłączeniu silnika spada ciśnienie w układzie pneumatycznym a tam znajduje się zawsze woda - nawet w śladowych ilościach potrafi zamarznąć i rano jest problem na przykład z drzwiami. A te rozmrozić to praktycznie tylko w hali.
Pozdrawiam
[||==||][==||==||]

TeRrahiel
Posty: 104
Rejestracja: 15 sie 2011, 18:47
Lokalizacja: Konstancin-Jeziorna
Kontakt:

Post autor: TeRrahiel » 07 lut 2012, 11:41

29 Ikarusów pisze: ale koszty są chyba niewspółmierne...
Tak, lepiej żeby kilkadziesiąt wozów nie dało rady odpalić z rana. Wtedy dopiero koszty byłyby niewspółmierne:P

Awatar użytkownika
29 Ikarusów
Posty: 172
Rejestracja: 02 paź 2010, 12:18
Lokalizacja: inąd

Post autor: 29 Ikarusów » 07 lut 2012, 13:27

29 Ikarusów pisze:W tvn24 leci właśnie (ale pewnie było już to w ciągu dnia i jest do znalezienia w sieci na ich portalu) (...)
dzisiaj ukazało się wraz z materiałem filmowym na stronie tvnwarszawa
http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,ne ... 08219.html

"Całą noc na jałowym biegu.
"Wiemy co robimy
"

W zajezdni Ostrobramska silniki autobusów pracują całą noc. Mieszkańcy mają dość klekotu, kierowcy mówią, że to strata pieniędzy i zły serwis. – Wiemy co robimy – uspokaja MZA.

Autobusy, które wracają z dziennych tras do zajezdni na ulicy Ostrobramskiej parkują z odpalonymi silnikami. Paliwa w bakach ubywa, a mieszkańcy nie chcą już sypiać w akompaniamencie diesli.

Nie są zadbane
Zdaniem kierowców, takie praktyki nie mają uzasadnienia. Gdyby pojazdy były prawidłowo serwisowane, a paliwo dobrej jakości, na pewno odpalałyby bez problemu. - W Szwecji są podgrzewacze elektryczne. U nas włącza się silniki. Przykro mi, tak to wygląda – mówi jeden z kierowców, z którym rozmawiał Mateusz Wróbel, reporter TVN24.
Jeden z pracowników MZA, oskarża władze spółki o zaniedbania. - Autobusy nie zostały przygotowane z sposób należyty do sezonu jesienno-zimowego. Dowodem jest wysoka awaryjność autobusów, zamarzanie układów pneumatycznych oraz pozostawianie pojazdów na jałowym biegu z włączonymi silnikami - twierdzi kierowca, który chciał zachować anonimowość.

Zimny start

Całą sytuacją zaskoczony jest również producent autobusów, firma Solaris. - Jeśli autobusy są właściwie serwisowane oraz tankowane odpowiednim paliwem (tzw. zimowym), nie musza być pozostawione uruchomione w nocy, jeśli panują ujemne temperatury. Autobusy marki solaris posiadają funkcję tzw. zimnego startu, który umożliwia uruchomienie silnika nawet przy bardzo niskich temperaturach [podkr. 29 Ikarusów] – przekonuje Mateusz Figaszewski z Solaris Bus & Coach SA w piśmie skierowanym do reportera TVN24.

MZA wie co robi
MZA nie widzi jednak nic dziwnego w pracujących całą noc silnikach i tłumaczy, że to wszystko dla dobra pasażerów.
- MZA to firma, która zatrudnia inżynierów z wyższym technicznym wykształceniem i wie co robi – ripostuje Adam Stawicki z Miejskich Zakładów Autobusowych. Odpiera też zarzuty o złe serwisowanie autobusów. - Nie ma mowy o błędach w serwisowaniu. Firma ma pełną autoryzację od producentów – zapewnia. Straty paliwa, które kierowcy nazywają pieniędzmi uciekającymi w atmosferę, również, zdaniem Stawickiego, nie są niczym dziwnym. - Jak jest mróz, to koszty paliwa muszą wzrosnąć. Zazwyczaj jest to ok. 4% - mówi Stawicki.
Pracujący na jałowym biegu autobus spala ok. 3 litrów paliwa na godzinę. Nocą, na placu, z włączonym silnikiem, stoi średnio 5 godzin. MZA posiada 1100 autobusów dopuszczonych do ruchu.

wp/par"

Michał J
Posty: 287
Rejestracja: 29 gru 2007, 1:08

Post autor: Michał J » 07 lut 2012, 15:45

No tak, w Szwecji mają elektryczne podgrzewacze (domniemam, że chodzi o elektryczną grzałkę wbudowaną w blok, albo głowicę), u nas pewnie nie, ale trzeba się zastanowić ile tak naprawdę mamy bardzo zimnych (<-20 stopni) nocy/dni w roku. Obawiam się, że w Szwecji są to długie tygodnie, jeżeli nie miesiące, tam to ma sens ekonomiczny. Być może tak jest, że u nas bardziej opłacalne ekonomicznie jest postawienie na kilka nocy w roku pojazdu z włączonym silnikiem, aniżeli zakup wersji silnikowych wyposażonych w grzałki.

ODPOWIEDZ