210

Moderator: Wiliam

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 07 mar 2012, 22:56

bepe pisze:Ja się oczywiście bardzo cieszę, że otworzyli wreszcie tę aleję, ale, powiedzmy sobie szczerze, w tej chwili to tylko krok w kierunku nowego połączenia. Nowa al. KEN prowadzi nas w tej chwili du utknięcia w korku na Wałbrzyskiej albo do utknięcia w korku na al. Wilanowskiej. Dopóki nie przedłużą tej drogi do Domaniewskiej, to niewiele ona Ursynowowi da.
To jest w ogóle bezsensowna inwestycja.
Skrzyżowanie 3-pasmowej Puławskiej, 2-pasmowej KEN i malutkiej Domaniewskiej będzie chyba najbardziej zakorkowanym i beznadziejnym skrzyżowaniem na Mokotowie.
Ja nie jestem za kompletnym zaniechaniem poszerzania ulic (np. Wołoskiej) etc. jak niektórzy, ale nowy odcinek KEN to jest wyrzucenie pieniędzy w błoto.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10690
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 07 mar 2012, 23:57

Nowy odcinek KEN przyda się ludziom jadącym na płn. Służewiec Domaniewską, zamiast np. Rzymowskiego + kłopotliwe lewoskręty w Domaniewską, Konstruktorską lub Woronicza. Tyle że do tego wystarczyłby jeden pas.

[ Dodano: |8 Mar 2012|, 2012 00:01 ]
BJ pisze:Ja nie jestem za kompletnym zaniechaniem poszerzania ulic (np. Wołoskiej) etc. jak niektórzy,
Rozumiem, że jesteś za poszerzeniem Wołoskiej. I co dalej? Gdzie ci ludzie dojadą? Rostafińskich czy JPII? Ten sam impas, co w przypadku KEN.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 08 mar 2012, 0:22

KwZ pisze:Rozumiem, że jesteś za poszerzeniem Wołoskiej. I co dalej? Gdzie ci ludzie dojadą? Rostafińskich czy JPII?
No nie, bo Wołoska jest już poszerzona z obu stron. Ostał się tylko ten nieszczęsny fragment między Wiktorską a Konstruktorską.
Jak się ten fragment poszerzy, to przynajmniej korków nie będzie przed Woronicza.
A gdzie już są korki w kier. Centrum, tam i tak będą.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 08 mar 2012, 0:44

BJ pisze:No nie, bo Wołoska jest już poszerzona z obu stron. Ostał się tylko ten nieszczęsny fragment między Wiktorską a Konstruktorską.
Jak się ten fragment poszerzy, to przynajmniej korków nie będzie przed Woronicza.
Za to tramwaje nie będą miały jak jeździć - jeszcze niedawno osoba projektująca sygnalizację przekonywała, że w nowym układzie nie da się obsłużyć wszystkich relacki tramwajowych...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24806
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 08 mar 2012, 7:03

33 nie bez powodu straciło swój mokotowski ogon.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 08 mar 2012, 10:46

bepe pisze:Dopóki nie przedłużą tej drogi do Domaniewskiej, to niewiele ona Ursynowowi da.
Moze dać całkem dobre miejsce do trenowania lotów samochodem. Ten podjazd od strony Ursynowa całkiem masakryczny (a w dodatku wąski), zwłaszcza że wielu kierowcom jadącym al.KEN wydaje się, że są na ekspresówce.

[ Dodano: |8 Mar 2012|, 2012 10:50 ]
KwZ pisze:Rozumiem, że jesteś za poszerzeniem Wołoskiej. I co dalej? Gdzie ci ludzie dojadą? Rostafińskich czy JPII? Ten sam impas, co w przypadku KEN.
Ale częśc jedzie do szpitala MSWiA, część skręci w Racławicką, część gdzieś w okolicy Rakowieckiej ma biuro. Nie jest tak, że suma wjeżdżających w ulicę równa się sumie wyjeżdżających. Gorzej moze jest już z KEN-em, który wiedzie przez srowisko dla psów wokół smródki i środek niczego za Wałbrzyską. Tu faktycznie, poza Landem nie ma za bardzo miejsc, które mogłyby być celem podrózy. Wałbrzyską na Służewiec- jakoś nie tego, Wilanowska - to pewny korek.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10690
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 08 mar 2012, 12:06

drapka pisze:Nie jest tak, że suma wjeżdżających w ulicę równa się sumie wyjeżdżających.
Nie, nie jest. Ale poszerzenie trasy zachęca do jej wyboru także w tranzycie. Czyli powiększa ruch na kolejnych ulicach. I naprawdę nie chciałbym korka na Racławickiej, wystarczy Rostafińskich.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 08 mar 2012, 12:25

KwZ pisze:
drapka pisze:Nie jest tak, że suma wjeżdżających w ulicę równa się sumie wyjeżdżających.
Nie, nie jest. Ale poszerzenie trasy zachęca do jej wyboru także w tranzycie. Czyli powiększa ruch na kolejnych ulicach. I naprawdę nie chciałbym korka na Racławickiej, wystarczy Rostafińskich.
To też. Ale odciąża pozostałe arterie tranzytowe. Tak jak KEN nie przyciągnie sam z siebie tych, którzy dotąd woleli metrem, ale już komuś będzie wygodniej do Woronicza nie pojechać Puławską a KEN-en właśnie. Sumarycznie od jednej ulicy więcej pewnie wiele się nie zmieni, bo to nie jest zmiana jakościowa typu obwodnica Białobrzegów czy Szydłowca, ale faktycznie rozkład lokalnych korków może się zmienić.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10690
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 08 mar 2012, 12:49

drapka pisze:Ale odciąża pozostałe arterie tranzytowe.
No ja postuluję, że mniej, niż generuje nowy ruch.
drapka pisze:Tak jak KEN nie przyciągnie sam z siebie tych, którzy dotąd woleli metrem,
Dlaczego nie? Sam piszesz, że ludziom będzie wygodniej dojechać na Woronicza. W tym konkretnym przypadku może rzeczywiście niewiele, bo mniemamy, że ci kierowcy i tak utkną w korku nieco dalej. Ale w ogólności owszem.

Do modów: czy ta dyskusja nie pasuje bardziej do wątku o KEN?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 08 mar 2012, 13:20

KwZ pisze:Dlaczego nie? Sam piszesz, że ludziom będzie wygodniej dojechać na Woronicza. W tym konkretnym przypadku może rzeczywiście niewiele, bo mniemamy, że ci kierowcy i tak utkną w korku nieco dalej. Ale w ogólności owszem.
Ja rozumuję tak (moze błędnie): decyzja o przesiąściu (przesiędzeniu)? się z samochodu na metro - jest trwalsza niż odwrotnie. Bo pozytywna zmiana jest odczuwalna (kilkanaście minut zaoszczędzone, brak kłopotów z parkowaniem). Jeśli ktoś z powodu oddania jednej nitki Wołoskiej czy ogryzka KEN miałby się przesiadać z powrotem do samochodu, to musiałoby mu to przynieść istotne i odczuwalne korzyści. Pewnie ani odcinek KEN, ani dokończenie drugiej nitki Wołoskiej aż takimi magnesami nie będą - one raczej zbiorą - jak na przykładzie Wołoskiej tych, którzy wybierali al.Niepodległosci żeby nie stać przed Woronicza. Efekt, o którym piszesz bardziej odczuwalny jest pewnie w skali inwestycji w rodzaju Trasy Siekierkowskiej - jej wpływ na ciąg Witosa-Sikorskiego-Rzymowskiego jest do dziś odczuwalny.

Jakiś sprytny inżynier transportu pewnie potrafiłby podać, do którego momentu poszerzenie przepustowości starej czy utworzenie nowej jezdni powoduje tylko przełożenie juz istniejącego ruchu, a od kiedy generuje nowy.
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 mar 2012, 13:33

drapka pisze:Jakiś sprytny inżynier transportu pewnie potrafiłby podać, do którego momentu poszerzenie przepustowości starej czy utworzenie nowej jezdni powoduje tylko przełożenie juz istniejącego ruchu, a od kiedy generuje nowy.
Zawsze generuje nowy, jest tylko kwestia skali. Czasem bywa nieistotnie znikoma, czasem nie.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10690
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 08 mar 2012, 13:50

drapka pisze:przesiąściu (przesiędzeniu)? się
przesiadce
drapka pisze:Ja rozumuję tak (moze błędnie): decyzja o [przesiadce] z samochodu na metro - jest trwalsza niż odwrotnie.
Moim zdaniem jeśli już, to właśnie odwrotnie: to samochód zapewnia wyższy komfort, niż zbiorkom. Jeździ punkt w punkt, nie trzeba na niego czekać, nie trzeba się przesiadać, a za to wygodnie się siedzi i słucha ulubionego radia. I wszystko w porządku, wszak jest także środkiem droższym. Człowiek łatwo się przyzwyczaja do luksusu, mało co jest w stanie go zmusić do rezygnacji z niego (utrata pracy?).
drapka pisze:kilkanaście minut zaoszczędzone,
No właśnie nie. Bez korków zbiorkom jest na ogół zauważalnie wolniejszy od samochodu, a czasem nawet i roweru. Dopiero korki to zmieniają i są w stanie zachęcić do przesiadki na zbiorkom.
Postuluję, że ruch będzie rosnąć aż do zakorkowania wszystkich dostępnych pasów. Przykład: TS i korki w Dolinie Służewieckiej, trasa AK i korki od RZS.
drapka pisze:Efekt, o którym piszesz bardziej odczuwalny jest pewnie w skali inwestycji w rodzaju Trasy Siekierkowskiej
Oczywiste dla mnie jest, że przy inwestycji rząd i więcej wielkości większej (droższej) efekt będzie też większy. Uważam jednakże, że w małej skali - dzielnicy - też to jest zachowane.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 08 mar 2012, 14:02

drapka pisze: poza Landem
A tak a propos - ciekawe, kiedy zrobią porządek z parkowaniem koło Landu. Niektórzy nadal zgrabnie parkują sobie na pasie rozdziału jezdni.

I jeszcze jedna sprawa - jak się nazywa ta nowa droga w jej części mokotowskiej? Al. KEN, czy Rolna? :D

Piottr
Posty: 1303
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 08 mar 2012, 14:07

drapka pisze:Jakiś sprytny inżynier transportu pewnie potrafiłby podać, do którego momentu poszerzenie przepustowości starej czy utworzenie nowej jezdni powoduje tylko przełożenie juz istniejącego ruchu, a od kiedy generuje nowy.
Jako że tym zdaniem poczułem się wywołany do tablicy ;-) powiem jedno:
ruch wzbudzony wynikający z nowej inwestycji liniowej stanowi zwykle pomijalny promil całego ruchu.
Dlaczego? Zdefiniujmy najpierw, czym jest "ruch wzbudzony":
- jest to ruch, na który składają się podróże odbyte na skutek nowej inwestycji. To znaczy takie podróże, które nie odbyły się w ogóle, jeżeli tej inwestycji by nie było.

Spróbujcie więc sobie wyobrazić jakie mogą być potencjalne możliwości, które popychają ludzi do wsiąścia w samochód i pojechania "ponieważ jest nowa droga"? Ja ich widzę niewiele. Wyjątkiem jest nowy most, który udostępnia niedostępne dotychczas bezpośrednio punkty zainteresowania (miejsca pracy zakupów wypoczynku) po drugiej stronie rzeki. Natomiast w przypadku drogi biegnącej równolegle do dróg istniejących, takich powodów podróży jest niewiele.


Reszta ruchu na nowej drodze to jest "ruch przejęty" który zostaje zdjęty z innych połączeń drogowych. I z takim ruchem będziemy mieli do czynienia tutaj.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10690
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 08 mar 2012, 14:18

bepe pisze:I jeszcze jedna sprawa - jak się nazywa ta nowa droga w jej części mokotowskiej? Al. KEN, czy Rolna? :D
Openstreetmap podpisujeAl. KEN.
Piottr pisze:To znaczy takie podróże, które nie odbyły się w ogóle, jeżeli tej inwestycji by nie było.
Tzn. takie, które nie odbyłyby się samochodem. I wchodzą w to wszystkie przesiadki ze zbiorkomu na samochód.

ODPOWIEDZ