MichalJ pisze:Plonk.
Nie ma się co denerwować.
Jeszcze jeden ciekawy przepis z rozporządzenia:
par 95 ust 4:
Kierujący pojazdem szynowym skręcający na skrzyżowaniu o ruchu kierowanym sygnałami świetlnymi może je opuścić, z zastrzeżeniem ust. 1 pkt 2-4, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu poruszającym się na wprost. Przepisu nie stosuje się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym oznaczonym znakami C-12.
Czyli... motorowy wystawia nos na zwrotnicę i jak przepuści nadjeżdżających z naprzeciwka może pojechać.
Natomiast par 104 ust 3 punkt 2 w świetle par 95 ust 4 oznacza, że nie można wjechać za sygnalizator, gdy skrzyżowanie jest zablokowane przez pojazdy nie mogące z zjechać ze skrzyżowania np z powodu korków.
Podsumowując tą dyskusję - program ewidetnie jest skopany. Sygnalizator prawy albo nie powinien się świecić wogóle albo powinien siedzieć pod worem, bo widać, że wzbudza się w idiotycznym momencie (wtedy też nie powinien się świecić). Wygląda mi to na pokłosie weekendowego grzebania w programach. Motorowi, którzy tu skręcają robią to na pamięć - tak się wykonuje skręt gdy jest pojedynczy SB. O wiele lepiej byłoby gdyby ten prawy nie istniał - wtedy skręt w prawo/lewo odbywa się na podstawie ogólnych przepisów o bezpieczeństwie.
I na koniec - przez weekend na JPII przy Stawkach od strony Feminy były 2 sygnalizatory SB, które wskazywały różne stany - prawy cały czas zakaz wjazdu, a lewy raz na jakiś czas na wjazd zezwalał. Czyli nikt nie powinien przejeżdżać do przybycia NR kierujących ruchem, bo wskazy sobie zaprzeczały. Ale oczywiście jeździło się na pamięć - na lewy.