Nie. Religia w Polsce to jest katecheza - nie nauczanie o religii, nie nauczanie o religiach, ale element wychowania ucznia w konkretnej wierze. Jeżeli pan katecheta "widziałby nauczanie religii w szkole jako podawanie uczniom wiedzy o różnych religiach", to w ogóle nie powinien był podejmować się tego zawodu - od początku wiedział (choć z treści wywiadu wynika, ze urwał się z choinki i nie wiedział), jakie są w Polsce zasady nauczania religii i że jest to katecheza. Jak mu się nie podoba, to niech próbuje naciskać na Kościół i MEN o zmianę tej polityki. Póki co jednak, jako nauczyciel, ma obowiązek realizowania programu nauczania przygotowanego zgodnie z przepisami prawa przez Kościół (w tym wypadku Kościół katolicki) i zatwierdzonego przez ministra edukacji. Czy taka forma lekcji religii jest mądra, to już zupełnie inna sprawa - mnie np. religia w szkole się nie podoba.KwZ pisze:Wyrwał się. Przecież wszyscy w Polsce wiedzą, że "religia" w szkole to jest tylko i wyłącznie "religia katolicka".
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbc ... /120919871
I coś, co mnie rozbroiło:
A teraz pytanie: gdzie w haśle "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" jest treść antykatolicka? 
I coś, co mnie rozbroiło:
vs.– To nie są treści, które są wymierzone w Kościół. Dotyczą religii – tłumaczy ks. Mieczysław Puzewicz, rzecznik lubelskiej kurii.
- Z przykrością zauważamy, że planowana w październiku na lubelskich ulicach akcja antykatolicka jest kolejnym elementem w procesie eliminowania religii z przestrzeni publicznej poprzez dezawuowanie wartości chrześcijańskich i próbę zastąpienia ich świeckim indywidualizmem - piszą w liście do mediów Marek Wojciechowski, radny Sejmiku Województwa Lubelskiego i Sylwester Tułajew, radny Rady Miasta Lublin.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W samej sugestii, że bez wiary można mieć kręgosłup moralny choć w kwestiach podstawowych zdrowy.Wolfchen pisze:A teraz pytanie: gdzie w haśle "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" jest treść antykatolicka?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Tyle, że to kwestionuje zasadniczo poglądy większej ilości religii, niż tylko katolickiej... 
I na deser: http://wawalove.pl/Powstaje-osiedle-TYL ... ikow-a6317
I na deser: http://wawalove.pl/Powstaje-osiedle-TYL ... ikow-a6317
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Doskonale wiadomo, w kogo wymierzona jest ta akcja. Zwłaszcza w polskich realiach i w sytuacji wieszania billboardu akurat w okolicach kościołów.Wolfchen pisze:Tyle, że to kwestionuje zasadniczo poglądy większej ilości religii, niż tylko katolickiej...
Ciekawe... Jeśli preferencje w zakupie będą przysługiwać tylko osobom udzielającym się w organizacjach kościelnych, to dla przygniatającej większości wierzących nie będą one dostępne. Np. dla mnie - nie działam w żadnych ruchach katolickich i generalnie patrzę na nie z pewną podejrzliwością
Nie do końca. Prawo nie zabrania np. kłamać (poza wyjątkowymi sytuacjami, jak np. zeznania w sądzie). A trudno uznać, ze kłamanie jest zachowaniem pożądanym.Kto przestrzega prawa nie musi znać dekalogu.
Jak widać, jego rzecznik prasowy nie podchodzi (w każdym razie oficjalnie) do tego alergicznie.KwZ pisze:Kościół niejako musi podchodzić alergicznie do sugestii, że nie musi być konieczny do życia, bo to godzi w sam sens jego istnienia.
Wg mnie - w stereotypy, które w niewierzących upatrują wszelakiego zła.bepe pisze:Doskonale wiadomo, w kogo wymierzona jest ta akcja.
Dokładnie.Sindbad pisze:Kto przestrzega prawa nie musi znać dekalogu.
Kłamanie jest działaniem negatywnym we wszystkich kulturach, bez względu na wyznanie bądź jego brak, ZTCP.bepe pisze:A trudno uznać, ze kłamanie jest zachowaniem pożądanym.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Silnie podejrzewam, że wiele innych ludzi ocenia to inaczejWolfchen pisze:
Wg mnie - w stereotypy, które w niewierzących upatrują wszelakiego zła.
Sindbad twierdzi, że znajomość prawa wystarczy. Otóż akurat do tego nie wystarczy.Wolfchen pisze:
Kłamanie jest działaniem negatywnym we wszystkich kulturach, bez względu na wyznanie bądź jego brak, ZTCP.
Dekalogu jednak również nie musisz znać do tegobepe pisze:Otóż akurat do tego nie wystarczy.
Tak samo, jak podejrzewam, że sporo ludzi uważa ateistów za osoby, które postępują jak dzicy ludze, byle siebie zaspokoić (niezależnie, pod jakim aspektem).bepe pisze:Silnie podejrzewam, że wiele innych ludzi ocenia to inaczej![]()
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
A tylko dekalog ma monopol na zabranianie kłamania? Rodzice niewierzący w większym stopniu będą uczyć dzieci kłamać?bepe pisze:Nie do końca. Prawo nie zabrania np. kłamać (poza wyjątkowymi sytuacjami, jak np. zeznania w sądzie). A trudno uznać, ze kłamanie jest zachowaniem pożądanym.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]