blinski pisze:pawcio pisze:
Skoro osoby o takiej wizji świata stanowią większość społeczeństwa, to taki już urok demokracji. Prawo ma być dla ludzi, a ludzie mają określone poglądy i nic im z tego powodu nie zrobisz.
Tą wypowiedzią pokazałeś niestety, że nie wiesz, co to jest demokracja. Twoja definicja odnosi się do teokracji.
To nie teokracja -- rządzi większość, a nie bóg. To model demokracji nieliberalnej, gdzie zwycięzcy nie oglądają się na prawa mniejszości. Taką koncepcję ma Kaczyński, bodaj ostatni polityk z wizją w Polsce.
Sama nazwa pochodzi od posła PiS, może byłego posła.
blinski pisze:naprawdę, nie mamy o czym gadać.
Tej, nie oddawaj pola walkowerem.
drja pisze:takie prawo w żadnym stopniu nie stoi w sprzeczności z naukami KK
Owszem stoi, posłuchaj, czego uczą z ambony. "Na grzech drugich pozwalać" i takie tam.
drja pisze:nigdzie nie ma "listy jawnych grzechów".
Jawnych tzn.? Kategoria grzechów cudzych dotyczy w zasadzie wszystkich grzechów.
drja pisze:Czyli co: zakładamy a priori, że w społeczeństwie deklarującym się jako wskroś katolickie jednak znajdzie się masa przypadków, gdzie ci tzw. katolicy gdzieś mają nauki wyznawanej przez siebie religii?
Bo wszyscy, z KK na czele, zdają sobie sprawę, że społeczeństwo posłuszne naukom KK to mit. Dlatego KK próbuje wprowadzać swoje nauki, wymuszać stosowanie się do nich, także prawem świeckim(?). Czego aborcja jest jaskrawym przykładem, ale znajdzie się więcej[1]. To właśnie ten mechanizm generuje, w reakcji, antyklerykalizm.
[1] Krzyż w sejmie, krzyże wszędzie, religia w szkołach, święta katolickie a państwowe, zakaz pracy w niedziele, eutanazja, itp. itd.
pawcio pisze:Aborcja jako taka przecież 20 wieków nie ma.
Jak to nie?! Podstawowa metoda kontroli urodzeń w starożytnym Rzymie. Natomiast zmieniły się metody, ale na kwestie moralne to wpływu nie ma.
Wolfchen pisze:Czy więc masturbacja czy też okres to potencjalna aborcja?
No przecież KK chciał jej zakazywać. Tylko nie dał rady.
Wolfchen pisze:Nie bardzo się zgodzę - znasz tabletki "po"? Nie są klasyfikowane jako aborcja.
Przez proliferów są. Nie słyszałeś o klauzuli sumienia dla aptekarzy?
Wolfchen pisze: jako początek życia przyjął zagnieżdżenie się w ściance macicy,
Ok, to trzeci termin po poczęciu i porodzie.
pawcio pisze:A dlaczego układ nerwowy, a nie serce?
Bo
śmierć liczy się od końca działalności układu nerwowego, podczas gdy serce może przestać bić. Pomijając, że potrafimy zastąpić, wymienić serce, a mózgu nie.