Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 23 kwie 2013, 21:12

Pawel_ pisze:A jesteś w stanie ustalić oddział? :>
Ja tam już w wypisówki się nie bawię :D ale 8897 to był. Oddział już sam sobie ustal :D Te 88xx są porozrzucane jak łajno na polu.
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

ashir
Posty: 19944
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 23 kwie 2013, 21:28

8897 jest z Redutowej.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 23 kwie 2013, 23:46

Adam G. pisze: nie można wymagać od ochrony śledzenia żuli, żeby przypadkiem dokądś nie wsiedli
Ależ oczywiście, ze można. Zwłaszcza, jeśli istnieje możliwość dopilnowania równocześnie dwóch autobusów. O 23.55 można zablokować wejście do N37, a o 23.58 wsiąść do N34 i tego też pilnować. I nie siadać z przodu, tylko z tyłu, bo to tam jest najniebezpieczniej w nocnych autobusach.

No i właściwie dlaczego dowieźli tę żulerię aż na Kabaty? Jakby ich wywalili wcześniej, to by nie było problemu.
Adam G. pisze: Ja jakoś nie mam najmniejszych problemów, by w biały dzień (choćby dziś na 179, daleko nie szukając) widząc wchodzących do autobusu żuli, wyjść z kabiny i powiedzieć kulturalne "do widzenia".
Ty nie masz. Ale 3/4 ma.

Awatar użytkownika
panzerloud
Posty: 212
Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08

Post autor: panzerloud » 24 kwie 2013, 1:45

Ochroniarze raczej nie znają rozkładów jazdy na wyrywki, może gdyby mieli jakąś aplikacje która pokaże im czas odjazdu autobusów z pętli... A od ochrony nie można oczekiwać pilnowania żuli bo to paranoja, ochrona jest ma pilnować ładu w pojeździe a nie lawirować po mieście wespół z żulami. Sporo by dało gdyby na każdej pętli był licencjonowany do wyciągania towarzystwa, perspektywa podróży która trwa max godzinę nie jest tak kusząca jak jazda do świtu,. Myślę że Ochroniarze wyrzucili go dopiero na pętli bo wtedy mieli już pewność że u niego nie ma celu podróży, a sama podróż jest celem. Co do siedzenia z przodu, uważam że to żadna różnica, bo awanturę i tak usłyszą, a zyskują tyle że już z daleka widzą ludzi na przystanku, i szybciej mogą udaremnić nocowanie połączone z wewnętrznym rozkładem.
PS. Pisząc że pilnowanie żuli to paranoja miałem na myśli nonsens takiego działania, żuli jest więcej toteż nie ma cienia szansy na wymierny skutek takiego działania, bo pozbędziemy się z pojazdów ochrony ale nie żuli czy wpadli.
Przepraszam za skandliczzną formę, poprawia jak będę miał w zasięgu normalną, fizyczną klawiaturę.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 24 kwie 2013, 8:53

panzerloud pisze:Myślę że Ochroniarze wyrzucili go dopiero na pętli bo wtedy mieli już pewność że u niego nie ma celu podróży, a sama podróż jest celem.
A wcześniej nie mogli zapytać? Rozumiem, że gdyby ktoś się bił, ale umiał określić, do którego przystanku jedzie (a więc ma cel podróży), to też nie byłoby podstaw do usunięcia go z pojazdu? :shock:
panzerloud pisze:Ochroniarze raczej nie znają rozkładów jazdy na wyrywki, może gdyby mieli jakąś aplikacje która pokaże im czas odjazdu autobusów z pętli... A od ochrony nie można oczekiwać pilnowania żuli bo to paranoja, ochrona jest ma pilnować ładu w pojeździe
No więc żule wsiedli do pojazdu na oczach ochrony. Ochrona patrzy - żul jest w pojeździe (co z tego, że innym?). Jakie jeszcze przesłanki do interwencji powinny zaistnieć? Palec z nieba?! :twisted:

I co ma do rzeczy rozkład jazdy? Nie można interweniować w N34, bo N37 może w tym czasie odjechać? No to się pojedzie tym N34, do ciężkiej dżumy!!!
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 24 kwie 2013, 9:07

To ochroniarze nie mają swoich ściśle tajnych "rozkładów jazdy"?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27747
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 kwie 2013, 10:15

Oczywiście, że mają.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
panzerloud
Posty: 212
Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08

Post autor: panzerloud » 24 kwie 2013, 17:14

Gdyby ktoś się bił to byłaby oczywista okoliczność do usunięcia go z pojazdu, Ja po prostu założyłem że bezdomny, nie był na tyle uciążliwy by od razu usuwać go z pojazdu. Ludzie po całym dniu ciężkiej pracy też nieraz potrafią nieźle wonić, bo wiadomo że jak człowiek tyra cały dzień, to się poci, a i nieraz po robocie się chlapnie, no i zdarzy się potem przysnąć. może ochrona wzięła go za zmordowanego człowieka który ostatkiem sił wraca do domu.
Bastian pisze:A wcześniej nie mogli zapytać?
Można i warto wcześniej zapytać, ale nie eliminuje to 100% kloszardów, często usłyszysz że na sam koniec, do pętli(część odpada bo nawet nie wie dokąd jedzie autobus do którego wsiadła). Jak nie mam wątpliwości, albo już znam żula z widzenia, to sprawa jest oczywista. Ale jeśli nie mam pewności to wpuszczam, a nóż to styrany pasażer który także utrzymuje tą komunikacje. Być może ta służba ochrony podchodzi do tego identycznie, nie wiem, bo mnie nigdy nie zaszczycili swoją obecnością, ale wydaje mi się, że to chyba żaden problem dla nich pogonić takiego fiołka.
Bastian pisze:I co ma do rzeie można interweniować w N34, bo N37 może w tym czasie odjechać? No to się pojedzie tym N34, do ciężkiej dżumy!!!
Ma o tyle, że nie znam ich systemu pracy, i nie mam pojęcia czy oni są przypisani do konkretnego autobusu, konkretnej linii, dzielnicy czy całej siatki linii nocnych, z opowieści tylko, słyszałem że ZTM wysyła ich na linie najbardziej zagrożone wandalizmem. Czy znając moje(być może błędne) założenia wiadomo już dlaczego tak przebąkuje o rozkładach? :)
Bastian pisze:Ochrona patrzy - żul jest w pojeździe (co z tego, że innym?). Jakie jeszcze przesłanki do interwencji powinny zaistnieć? Palec z nieba?
Ochrona ma za zadanie ochronę osób i mienia na obszarze chronionego obiektu, ochrona to nie tylko interwencja w przypadku bójek ale także dbanie o życie i zdrowie osób przebywających na terenie ochranianego obiektu, takiego żula nie można po prostu zostawić na pętli, jeśli zachodzi ryzyko że się przeziębi, bądź zostanie okradziony(chociaż to zupełna fantasmagoria) należy wezwać służby porządkowe, lub uczynić inne działania, mające za zadanie usunięcie żula z obiektu, jeśli oczywiście pętle także są objęte ochroną, a to zajęłoby trochę więcej niż czas który pozostał do odjazdu obu nocnych. Jest to generalnie nieopłacalne, bo żule przejdą sobie na jakiś bliski przystanek, i zabiorą się znowu w podróż do białego rana. Dlatego dobrze byłoby ograniczyć czas podróży bezdomnych do pętli, i tam najchętniej ustawiłbym patrole straży miejskiej, które czule wygłaskałyby grzbiety tego elementu. Oczywiście ideałem byłoby gdyby prowadzący interesowali się kto wsiada, no ale wiadomo...
Fik pisze:Oczywiście, że mają.
Nie wiedziałem, tak jak mówię, ja ich znam tylko z opowieści, i byłem przekonany że gdyby nie zachodziły jakieś komplikacje to ochrona na pewno by się sprawą zajęła, bo co innego mają do roboty?

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 kwie 2013, 17:30

panzerloud pisze:Ochrona ma za zadanie ochronę osób i mienia na obszarze chronionego obiektu, ochrona to nie tylko interwencja w przypadku bójek ale także dbanie o życie i zdrowie osób przebywających na terenie ochranianego obiektu (...)
...pod warunkiem, że mają prawo przebywać na terenie ochranianego obiektu (tu: bilet autobusowy). Jeśli brak uprawnienia do przebywania na terenie obiektu chronionego, ochrona ma obowiązek usunąć delikwenta z tego obiektu. Kiedyś byłem cieciem, więc znam uprawnienia ochrony aż za dobrze... :P
panzerloud pisze:Ludzie po całym dniu ciężkiej pracy też nieraz potrafią nieźle wonić, bo wiadomo że jak człowiek tyra cały dzień, to się poci, a i nieraz po robocie się chlapnie, no i zdarzy się potem przysnąć.
Ja całkowicie na trzeźwo potrafię przysnąć jadąc na zajęcia (ok. 20 minut, jeśli złapię autobus bezpośredni)...
Jednak mimo wszystko, kloszarda da się odróżnić od normalnego człowieka.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 24 kwie 2013, 20:12

panzerloud pisze: Ludzie po całym dniu ciężkiej pracy też nieraz potrafią nieźle wonić, bo wiadomo że jak człowiek tyra cały dzień, to się poci, a i nieraz po robocie się chlapnie, no i zdarzy się potem przysnąć.
Człowiek po dniu ciężkiej pracy nie śmierdzi kilkutygodniowym moczem, tylko potem...

Awatar użytkownika
Vilén
Posty: 787
Rejestracja: 14 sty 2012, 11:47
Lokalizacja: z getta pozawarszawskiego

Post autor: Vilén » 24 kwie 2013, 21:44

Piottr pisze:
panzerloud pisze: Ludzie po całym dniu ciężkiej pracy też nieraz potrafią nieźle wonić, bo wiadomo że jak człowiek tyra cały dzień, to się poci, a i nieraz po robocie się chlapnie, no i zdarzy się potem przysnąć.
Człowiek po dniu ciężkiej pracy nie śmierdzi kilkutygodniowym moczem, tylko potem...
Znaczy się w późniejszym terminie? :P

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 24 kwie 2013, 22:29

Akurat co reakcji policji na zgłoszenie, to jest bardzo szybka. Pamiętam jak wieczorem przed rondem Żaba wparowało do tramwaju 2 facetów, bijących sie nieźle, i jeden miał nóż , to już przy Wileńskim pojawiło się kilka radiowozów i tak zablokowało teraz wokół tramwaju, że myslałem , że to jakiś amerykański film :)

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 28 kwie 2013, 16:59

Czy w momencie gdy element przewozowy wykazuje tendencję do czynności zabronionych, takich jak spożywanie procentów piwnych oraz emisja substancji rakotwórczych, ale nie wykazuje zainteresowania w dokazywaniu innym pasażerom, kierowca może czy musi zareagować? Sytuacja miała miejsce w N03 od Fieldorfa aż do Ursynowa, w krótkim ITSie, w rzeźni i części pojazdu, którą kierowca zazwyczaj ma na oku. Pytanie - czy można mieć do pana kierowcy z ITSu pretensje o to, że nic z panami realizującymi topos "homo viator"* nie zrobił?
Dodam, że pozostali pasażerowie spokojnie mieścili się w tylnej części pojazdu.
*nie liczy się cel podróży, a zebrane doświadczenia (zwłaszcza w dziedzinie browarniczej) ;)
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 28 kwie 2013, 18:26

Zdaje mi się, że jednak "może". Ja na przykład na spożywanie czegokolwiek w moim autobusie nie zwracam uwagi - póki jest kulturalnie, nijak mi to nie przeszkadza. Z paleniem nie ma zmiłuj, bom niepalący - nawet jeśli pali banda dresiarzy. Natychmiast gaszę silnik i póki papierosów nie wyrzucą, dalszej jazdy nie ma.
noidea

02008
Posty: 20
Rejestracja: 14 wrz 2010, 22:42

Post autor: 02008 » 28 kwie 2013, 20:36

Mam tak jak przedmówca. Jeśli ktoś pije piwo spokojnie, nie reaguję, bo musiałbym robić to 10 razy dziennie i to w zasadzie niezależnie od pory dnia. Papierosy w wozie - nigdy. Podobnie żebrzący z instrumentami muzycznymi - wyfruwają od razu. Początkowo walczyłem jeszcze z palącymi przy autobusie na pętli, ale tu musiałbym walczyć na każdym krańcu, na każdej przerwie. Warunek - nie można dotknąć autobusu. Jeśli ktoś oprze się o wóz albo postawi jedną nogę w drzwiach, ma nieprzyjemności z mojej strony. Grube.

ODPOWIEDZ