Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
A ktoś twierdził, że są?Szeregowy_Równoległy pisze:Rozkłady sieciowe są super, pod jednym warunkiem: że są dopracowane. A aktualne ni cholery nie są.
Jest. Ale w układzie pełnego obowiązywania sieciowych czasów przejazdu (czego, jak zostało udowodnione, nie mamy) wymienić musisz za jednym zamachem wszystkie rozkłady jazdy na danym odcinku. Dlatego właśnie na sieci tramwajowej raz do roku wprowadza się korekty czasów przejazdu, układa na nowo koordynacje i wymienia wszystkie rozkłady za jednym zamachem. Tyle tylko, że sieć autobusowa jest kapkę za duża na takie manewry.Szeregowy_Równoległy pisze:Idea nawet nie jest taka głupia, tylko czemu raz stworzony rozkład jest nie do ruszenia? Czemu bez względu na idiotyzmy, które ktoś wymyślił, będą one powielane a nie ma opcji poprawienia?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Przecież tłumaczę od tygodnia, że idea sieciowych czasów przejazdu stoi w sprzeczności z takimi pomysłami, by nie dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Żeby dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad, to różnice w przelocie musiałyby być dość duże.pawcio pisze:Przecież tłumaczę od tygodnia, że idea sieciowych czasów przejazdu stoi w sprzeczności z takimi pomysłami, by nie dochodziło do rozkładowego wyprzedzania się brygad.
A ja zapytam o poranne 517: ruszyłem z Ursusa o czasie, na Popularnej byłem -55, na Targówku -45. Jeśli zdołałem nadrobić na tym odcinku 10 minut, to nie świadczy to o tym, że czasu jest tam za dużo? Bo mam wrażenie, że gdyby nie bajzel w Ursusie, to bym prawdopodobnie na Targówek wjechał na plusie.
Problemem 517 jest trasa. Za długa. Tutaj sieciowe czy indywidualne czasy przejazdu większego znaczenia nie mają. Swego czasu (okolice kwietnia - maja) kilka tygodni jeździłem z Zawiszy w kierunku Ursusa. Wychodziłem na kurs po którym jechał zjazd z 411 (wiec co 7-8 minut). I jest to loteria totalna. Jednego dnia 517 2 minuty przed planem, drugiego dnia dwie po planie i skrócony kurs od Zachodniego na plecach, jeszcze kiedy indziej skrócony podjeżdżał pierwszy. Za Berestecką tak w 20-30% przypadków autobusy jechały razem. Więc w przypadku jazdy w tą stronę trzeba robić podwójną rezerwę - nie tylko na spóźnienie, ale też na wcześniejszy odjazd. W drugą stronę problemu nie zauważyłem, no ale wracałem po 17 i raczej nie patrzyłem na rozkład przy wysiadaniu, a na wejściu było rozkładowo.Szeregowy_Równoległy pisze: A ja zapytam o poranne 517: ruszyłem z Ursusa o czasie, na Popularnej byłem -55, na Targówku -45. Jeśli zdołałem nadrobić na tym odcinku 10 minut, to nie świadczy to o tym, że czasu jest tam za dużo? Bo mam wrażenie, że gdyby nie bajzel w Ursusie, to bym prawdopodobnie na Targówek wjechał na plusie.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Pawciu, a powiedz mi, czemu nie dałoby się stworzyć alternatywnego rozkładu sieciowego, a potem ułożyć pod niego rozkłady tylko tych linii, które dostają rozkłady wakacyjne? Co by komu przeszkadzało, że 523 po TŁ dziko śmiga, bo może, zamiast się turlać, bo ma, k***a mać, 59 minut przelotu z Bemowa na Olszynkę, w tym 6 między Kasprzaka a Zachodnim, a na Prymasa pusto?
Dzisiaj postanowiłem w szczycie B przeprowadzić doświadczenie, ryzykując utratę premii. Wyłączyłem ekranik Macrosystemu na Bemowie, włączyłem przy Grenadierów. Jechałem w 100% przepisowo, ze szczególnym uwzględnieniem ograniczeń prędkości. Efekty poniżej. Nie kombinowałem przy RZS, przejechałem dopiero na drugim zielonym. Gdybym jechał (dalej przepisowo...) tak, jak 182, to prawdopodobnie do tego, co na obrazku, trzeba byłoby dopisać minutę. To jest kpina. Gdybym wiózł ludzi rozkładowo, to byliby bardzo źli. A ja bym to rozumiał. Jutro planuję opóźniać odjazdy z Bemowa.
Nie chodziło mi o to, żeby pokazać swoją zajebistość. Chodzi mi o to, żeby pokazać jak wygląda jazda na 523 w szczycie B. Wszystkie brygady jeżdżą na plusie, bo rozkład jest nie do zrealizowania.
Wysokie spalanie chwilowe to efekt włączonej klimatyzacji
Dzisiaj postanowiłem w szczycie B przeprowadzić doświadczenie, ryzykując utratę premii. Wyłączyłem ekranik Macrosystemu na Bemowie, włączyłem przy Grenadierów. Jechałem w 100% przepisowo, ze szczególnym uwzględnieniem ograniczeń prędkości. Efekty poniżej. Nie kombinowałem przy RZS, przejechałem dopiero na drugim zielonym. Gdybym jechał (dalej przepisowo...) tak, jak 182, to prawdopodobnie do tego, co na obrazku, trzeba byłoby dopisać minutę. To jest kpina. Gdybym wiózł ludzi rozkładowo, to byliby bardzo źli. A ja bym to rozumiał. Jutro planuję opóźniać odjazdy z Bemowa.
Nie chodziło mi o to, żeby pokazać swoją zajebistość. Chodzi mi o to, żeby pokazać jak wygląda jazda na 523 w szczycie B. Wszystkie brygady jeżdżą na plusie, bo rozkład jest nie do zrealizowania.
Wysokie spalanie chwilowe to efekt włączonej klimatyzacji
-
bartoni722
- Posty: 6231
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
174 też jest zwalone. Nieco tym wczoraj jeździłem i zdecydowanie można ze 3-4 minuty zabrać. Jeśli zjazdowa 37 która staje na każdych światłach i przez ONZ się toczy z 20km/h (na ile tam jest ograniczenie?) jedzie na równi ze 174 to ja dziękuję.
[ Dodano: Wto 09 Lip, 2013 16:26 ]
[ Dodano: Wto 09 Lip, 2013 16:26 ]
Przynajmniej będziesz w połowie taktu między zjazdówkami.Szeregowy_Równoległy pisze:Jutro planuję opóźniać odjazdy z Bemowa.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. 
To jest coroczny problem wakacji. Większość autobusów na głównych ciągach ma przecież w czasach jazdy uwzględniony dodatkowy ruch samochodów czy dłuższą wymianę pasażerów. Gdyby oszczędności z paliwa na tej powolnej jeździe szły chociaż na włączanie klimatyzacji to można by się turlać tak po mału.bartoni722 pisze:174 też jest zwalone. Nieco tym wczoraj jeździłem i zdecydowanie można ze 3-4 minuty zabrać. Jeśli zjazdowa 37 która staje na każdych światłach i przez ONZ się toczy z 20km/h (na ile tam jest ograniczenie?) jedzie na równi ze 174 to ja dziękuję.![]()
-
bartoni722
- Posty: 6231
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
Od turlania wolałbym sieciową zmianę rozkładów jazdy (w oparciu o wakacyjne czasy przejazdów). Pawcio twierdzi, że to niemożliwe. Ale z drugiej strony mamy kolej w PL (wiem, kiepski przykład na benchmark jakości) gdzie rozkłady są mniej więcej co dwa miesiące zmieniane na całej sieci. Pytanie czy przy teoretycznej zmianie czasów sieciowych na wakacje i pokonaniu problemów ze zmianą rozkładów na dwa miesiące oszczędności w liczbie brygad byłyby odczuwalne finansowo? Jeśli tak, to gra wydaje się tym bardziej warta świeczki.
-
bartoni722
- Posty: 6231
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
