Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
A zbliża się nieubłaganie napisanie przeze mnie skargi ws. wiecznie spóźnionego 179 i skopanej w ten sposób "dogodnej przesiadki" na 503 na Ursynowie Płn. No chyba że mnie coś przejedzie jak przebiegam przez pięć pasów Rodowicza-Anody na czerwonym. Problem, jak zauważam, większy jest w godzinach porannych, kiedy czas przejazdu też jest "poranny", a wszystkie światła po drodze działają jak w dzień.
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jak rozkład jest do dupy i przez to nie zdążasz, to pisz. Kierowcom też to przeszkadzać nie powinno, jeśli ktoś zorganizuje rozkład umożliwiający odbycie planowanych przerw.
Akurat przerwy to tam są - po 10-15 minut postoju jest. Teoretycznie wszystko działa: jest 5-6 minut na przesiadkę, są długie postoje. Tylko zmieścic się w czasie jest trudno. Problem tylko w tym, że często te opóźnione 179 mieszczą się w 3 minutach, więc spore szanse na odpowiedż w stylu "kontrola nie potwierdziła, dziękujemy za sygnał".Szeregowy_Równoległy pisze:Jak rozkład jest do dupy i przez to nie zdążasz, to pisz. Kierowcom też to przeszkadzać nie powinno, jeśli ktoś zorganizuje rozkład umożliwiający odbycie planowanych przerw.
Popatrz, jaka franca!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
To problemem jest samo miejsce, gdzie masz się przesiadać? Znaczy z tych 5-6 minut na przesiadkę zostają 2-3 i to jest za mało? Skoro piszesz, że te opóźnione 179 mieszczą się w -3, to zostają ci 2-3 minuty na przesiadkę i to nie wystarczy?
Chodzi głównie o to, że trzeba przejść kawałek pętli i przejście dla pieszych ze światłami przez Rodowicza "Anody", a 2-3 minuty na przesiadkę nie jest komfortowe nawet przy jednym peronie. Na papierze wszystko wygląda dobrze, ale w praktyce albo jest się na styk, albo trzeba do 503 podbiegać, albo się nie zdąża. W druga stronę (503->179) już w ogóle nie mówię, bo są 3 minuty (co prawda bez przechodzenia przez Anody), ale w sezonie pozawakacyjnym bardziej prawdopodobne jest złapanie dopiero następnej brygady.Szeregowy_Równoległy pisze:To problemem jest samo miejsce, gdzie masz się przesiadać? Znaczy z tych 5-6 minut na przesiadkę zostają 2-3 i to jest za mało? Skoro piszesz, że te opóźnione 179 mieszczą się w -3, to zostają ci 2-3 minuty na przesiadkę i to nie wystarczy?
Popatrz, jaka franca!
W terenie - to na 503 - co najmniej 3 minuty a na 179 - minimum 2 minuty. Ale liczone jako 180 i 120 sekund, a nie od np. 9:00 59 sek do 9:02 01 sek. i na samo przejście z przystanku na przystanek.
A ile to by musiało być rozkładowo przy obecnym i przy urealnionym czasie przejazdu?
A ile to by musiało być rozkładowo przy obecnym i przy urealnionym czasie przejazdu?
Popatrz, jaka franca!
Przerwy są nawet po 25min. Ale akurat na odcinek Koński Jar - Ursynów Płn. 05 jest tyle czasu, że mając -2 przy Megasamie, ląduję na pętli planowo bez specjalnego wysiłku (chyba że trafię początek czerwonego przy M Ursynów i przed pętlą - wtedy może się to -2 utrzymać). Zwykle jednak tego -2 nie mam, bo wiem jak jechać, i na pętli melduję się między +1 a +3. Widzę przyjazd dwóch brygad za moją i teraz, w wakacje, za każdym razem są między +2/-1. Poza wakacjami niektórym zdarza się -5, ale to są jednostki tak wybitne, że im żaden rozkład nie pomoże.drapka pisze:Akurat przerwy to tam są - po 10-15 minut postoju jest. Teoretycznie wszystko działa: jest 5-6 minut na przesiadkę, są długie postoje. Tylko zmieścic się w czasie jest trudno. Problem tylko w tym, że często te opóźnione 179 mieszczą się w 3 minutach, więc spore szanse na odpowiedż w stylu "kontrola nie potwierdziła, dziękujemy za sygnał".Szeregowy_Równoległy pisze:Jak rozkład jest do dupy i przez to nie zdążasz, to pisz. Kierowcom też to przeszkadzać nie powinno, jeśli ktoś zorganizuje rozkład umożliwiający odbycie planowanych przerw.
noidea
Na Ursynowie Północnym nie. 503 tam prawie nigdy nie jest opóźnione, a 179 prawie zawsze.Szeregowy_Równoległy pisze:zostają ci 2-3 minuty na przesiadkę i to nie wystarczy?
Sęk w tym, że kłopotu z przesiadką tam w zasadzie nie da się zniwelować, bo w tej przesiadce jest zbyt dużo czynników ryzyka. Z Końskiego Jaru na pętlę można przejechać w niecałe 3 minuty, a można jechać i ponad 5: światła przy M Ursynów, światła na skrzyżowaniu Bartoka/Jastrzębowskiego (te są wyjątkowo upierdliwe) i światła na przejściu przez Anody. I do tego traci się czas na objazd Statoila, więc z 503 można się wyminąć.
Powoli dochodzę do wniosku, że powienien częściej grać w totolotkaAdam G. pisze:Poza wakacjami niektórym zdarza się -5, ale to są jednostki tak wybitne, że im żaden rozkład nie pomoże
Tak mi przyszło do głowy, że może odrobinę pomogłoby zrobienie przystanku Ursynów Płn w Bartoka na żądanie dla 179 i 209.bepe pisze:Sęk w tym, że kłopotu z przesiadką tam w zasadzie nie da się zniwelować, bo w tej przesiadce jest zbyt dużo czynników ryzyka
Popatrz, jaka franca!
No nie wiem, zwykle jeżdżę na 179 do późnych godzin nocnychdrapka pisze:Powoli dochodzę do wniosku, że powienien częściej grać w totolotkaAdam G. pisze:Poza wakacjami niektórym zdarza się -5, ale to są jednostki tak wybitne, że im żaden rozkład nie pomożeMoże sęk w tym, że tak jest w dzień, a ja większość obserwacji uczestniczących prowadzę w godzinach, kiedy czasy przelotu są pozaszczytowe a, jak napisałem, światła działają w takich samych fazach (jeśli nie mniej korzystnych) jak w ciągu dnia.
Na całym 179 przydałoby się unażądowić sporo przystanków, była już gdzieś o tym dyskusja. Ursynów Płn. na Bartoka to jeden z tych, którym by się przydało.drapka pisze:Tak mi przyszło do głowy, że może odrobinę pomogłoby zrobienie przystanku Ursynów Płn w Bartoka na żądanie dla 179 i 209.bepe pisze:Sęk w tym, że kłopotu z przesiadką tam w zasadzie nie da się zniwelować, bo w tej przesiadce jest zbyt dużo czynników ryzyka
noidea