Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lip 2013, 16:42

Bardzo proste - strefa 0 w granicach dawnej gminy Centrum i strefy płatnego parkowania.
Chlapnąć coś bez sensu można zawsze, pomyśleć nie. Na granicy stref masz problem bo strefa jest nieciągła, zaliczała by przystanki węzłowe a tym samym będzie generować dziwne zachowania pasażerów generujące koszty w organizacji zbiorkom.
Masz dobry przykład w Raszynie, niewiele osób kupuje bilet na II strefę jeśli mieszka przy przystanku MŁYN - na tym przystanku kiedyś wsiadało dużo osób, teraz - prawie nikt. Dlatego że ktoś żeby płacić 2x mniej idzie pieszo do NA SKRAJU. Ofertę ma te sama za niższa cenę a 300m więcej pieszo, to co to jest. Wiec linie autobusowe na odcinku SZKOLNA/SPORTOWA Jada jak Ekspres a wiec nie obsługują całkiem sporego obszaru. W Warszawie taka sytuacja np pojawiła by sie w rejonie PKP ŻWIRKI I WIGURY, Nagle na przystanku BALEYA było by dużo wsiadających i wysiadających a już na NOVOLTEL - prawie nikogo. No i właśnie po której stronie by leżały przystanki na trasie AK?PO wewnętrznej dając bardzo duża strefę zachęcającą do chodzenia i niepotrzebnego wydłużania strefy dojścia czy może należały by do strefy zewnętrznej - wtedy zmniejszamy zasięg strefy wewnętrznej a tym samym jej skuteczność w realizowaniu potrzeb transportowych. Zamiast robić ostra granice stref proponuje bilet składany BO w tedy Nie było by sytuacji że ktoś jadąc z Rembertowa ma nadal I strefę. I jak by było z Białołęka i Targówkiem?
Co w rejonie Sadyby i Ursynowa gdzie np na SGGW położone poza strefą I muszą dojeżdżać studenci? A co ze studentami którzy mieli by zajęcia raz w I raz w II strefie?
CO z urzędami które są położone poza strefą centralną? Jeśłi nałożył byś wiele różnych granic okazało by się ze nie można jednoznacznie wyznaczyć granicy.
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 lip 2013, 17:05

Kwestie, o których piszesz, dotyczą każdego podziału na strefy, bo zawsze będzie granica i ktoś będzie wolał się przejść kawałek, żeby nie płacić więcej.
Teokryt pisze:Chlapnąć coś bez sensu można zawsze, pomyśleć nie.
Hahaha... :roll:

[ Dodano: Śro 24 Lip, 2013 17:08 ]
Teokryt pisze:Co w rejonie Sadyby i Ursynowa gdzie np na SGGW położone poza strefą I muszą dojeżdżać studenci? A co ze studentami którzy mieli by zajęcia raz w I raz w II strefie?
CO z urzędami które są położone poza strefą centralną? Jeśłi nałożył byś wiele różnych granic okazało by się ze nie można jednoznacznie wyznaczyć granicy.
To po czorta dzielić miasto na strefy? Bo tego nie jestem w stanie zrozumieć.

A strefa 0 proponowana przeze mnie by dotyczyła tylko jednorazówek, coś podobnego, jak kiedyś bilety pozaszczytowe.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lip 2013, 17:32

Wolfchen pisze:To po czorta dzielić miasto na strefy? Bo tego nie jestem w stanie zrozumieć.
Ja tez nie, wiele osób mi wmawia ze tak będzie lepiej...
Wolfchen pisze:A strefa 0 proponowana przeze mnie by dotyczyła tylko jednorazówek, coś podobnego, jak kiedyś bilety pozaszczytowe.
To już wole jednorazowy na 10 przystanków ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 lip 2013, 17:36

Teokryt pisze:Ja tez nie, wiele osób mi wmawia ze tak będzie lepiej...
Chyba tylko gorzej. Pół biedy, jak będzie dotyczyć tylko jednorazowych, ale przy rozszerzeniu na długookresowe, to nic dobrego to nie przyniesie moim zdaniem.
Teokryt pisze:To już wole jednorazowy na 10 przystanków ;)
Wtedy będzie problem z liczeniem przystanków, bo przystanek przystankowi nierówny (vide: ś.p. 506 czy choćby SKM przez Centralny :P ). Zaś "zerówka" miałaby być rekompensatą za drogie miejsca parkingowe.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lip 2013, 17:39

Tyle że miejsca parkingowe są za tanie :P

Te 10 przystanków mogło by być wymienne, np 10 przystanków autobusem i tramwajem, 4 przystanki SKM/Metrem/Przyspieszonym
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 24 lip 2013, 17:45

Teokryt pisze:Tyle że miejsca parkingowe są za tanie :P
Teraz tak, ale ten stan powinien ulec zmianie dawno temu...
Teokryt pisze:Te 10 przystanków mogło by być wymienne, np 10 przystanków autobusem i tramwajem, 4 przystanki SKM/Metrem/Przyspieszonym
To nie jest takie proste. Porównaj sobie przejazd SKMką między DWZ a DWW przez DWŚ i DWC :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lip 2013, 18:31

Ile osób jeździ celowo SKM przez tory dalekobieżne? Obstawiam ze SKM przez tory podmiejskie jeździ więcej zainteresowanych i to oferta była by dla nich a ci co przez DWC - no cóż, bonus za korzystanie z kolei ;) Zresztą 4 przystanki miedzy DWZ a DWW to w sam raz dla przesiadkowiczów z kolei ciężkiej ;)
Obrazek

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 25 lip 2013, 12:48

Aktualizacja: Utrudnienia dla linii S1 oraz KM

11:25
Od godziny 11:00 wprowadza się wzajemne honorowanie biletów Kolei Mazowieckich i ZTM na odcinku PRUSZKÓW - W-wa ZACHODNIA
Ktoś zapomniał, że i tak jest wszystko honorowane na szczot remontu mostu, czy to dzisiejsze honorowanie jest jakieś mocniejsze?

ashir
Posty: 19920
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 25 lip 2013, 12:52

Honorowanie biletów z powodu remontu mostu jest między Warszawą Zachodnią, a Warszawą Wschodnią. A tutaj przecież jest honorowanie od Pruszkowa do Warszawy Zachodniej, jedno z drugim się nie nachodzi.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 25 lip 2013, 13:04

Tfu, nie na szczot średnicy, tylko na szczot Niedźwiadka.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 25 lip 2013, 15:14

Teokryt pisze:Zresztą 4 przystanki miedzy DWZ a DWW to w sam raz dla przesiadkowiczów z kolei ciężkiej
Ale tą relację też obsługują przecież i KMy i PICe. Po co się przesiadać? :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 25 lip 2013, 15:34

Te na podmiejskiej?
Obrazek

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 25 lip 2013, 16:36

Mówię w sytuacji normalnej, kiedy nie ma remontu.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 29 lip 2013, 13:03

Trochę o wynikach kontroli biletów w Warszawie

http://www.rynek-kolejowy.pl/46742/wars ... lepiej.htm
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Mario
Posty: 496
Rejestracja: 10 mar 2006, 11:59
Lokalizacja: WAW /Muranów/

Post autor: Mario » 08 sie 2013, 20:50

Najpierw artykuł o brutalnym kontrolerze, a potem oficjalne stanowisko ZTM.

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... s=warszawa
Stołeczna pisze: Brutalny kanar szarpał kobietę. "Złapałem cię, k...."
Jacek Różalski
08.08.2013 , aktualizacja: 08.08.2013 15:15

Kobietę przyłapaną na jeździe bez biletu kontrolerzy siłą zaciągnęli do samochodu i poddali poniżającemu przesłuchaniu. - Złapałem cię, k...! - krzyczał jeden z mężczyzn
Sprawa tak zbulwersowała radnego PiS Michała Grodzkiego, że kilka dni temu złożył interpelację. Oczekuje wyjaśnień od Zarządu Transportu Miejskiego. O wszystkim dowiedział się podczas dyżuru od bezpośredniego świadka kontroli biletów.

Do zdarzenia doszło 17 lipca w Piasecznie. Mieszkaniec tego miasta, dzięki któremu sprawa wyszła na jaw, szedł rano na przystanek przy ul. Dworcowej. Zanim tam dotarł, na skrzyżowaniu z ul. Jana Pawła II zauważył, że jakiś mężczyzna mocno trzyma za ramię kobietę i ciągnie ją w kierunku przystanku. "Złapałem cię, k...!" - krzyczał.

- Kobieta mogła mieć ok. 60-65 lat. Kontroler wyglądał na 35. Był wobec niej wyjątkowo brutalny - opowiada świadek. - Zupełnie go nie obchodziło, że nie mogła za nim nadążyć, i w pewnym momencie się potknęła. Ciągnął ją dalej. Zrobiło to na mnie takie wrażenie, że poszedłem za nimi.

Na przystanku czekał jeszcze jeden, nieco starszy mężczyzna, a tuż obok wiaty stał volkswagen transporter, w którym siedziało dwóch ochroniarzy. - Dopiero w tym momencie zorientowałem się, że kobieta była Ukrainką, a mężczyźni kontrolerami Zarządu Transportu Miejskiego. Chwilę wcześniej jeden z nich przyłapał ją na jeździe bez biletu. Kontrolerzy kazali jej wejść do samochodu, ale nie zamknęli drzwi. Pytali o jej dane, ale w bardzo agresywny sposób. Zapytałem, czy aby nie przekraczają swoich uprawnień, dlaczego znęcają się nad starszą kobietą, w dodatku cudzoziemką? W odpowiedzi usłyszałem, że to nie moja sprawa, że oni są "funkcjonariuszami państwowymi podczas wykonywania czynności". Kiedy zwróciłem im uwagę na wyjątkową brutalność ich interwencji, usłyszałem: "Ciebie też tak będziemy łapać". Szczególnie agresywny był starszy z kontrolerów, który ewidentnie szukał zaczepki. Na moje kolejne pytanie, czy są tak bezwzględni wobec wszystkich gapowiczów, usłyszałem, że mogę złożyć na nich skargę, a oni nie muszą się więcej tłumaczyć. Złapana kobieta była przerażona. Wszystko to wyglądało jak scena z filmu o okupacji, a nie polska rzeczywistość 2013 roku. Kontrolerzy w końcu spisali dane gapowiczki. Puszczając ją, ten starszy powiedział do niej na pożegnanie: "Teraz możesz, k..., pić dalej". Chciałbym zaznaczyć, że kobieta nie była pijana - relacjonuje świadek zdarzenia.

Sprawa szczegółowo wyjaśniana

To, co zobaczył, tak nim wstrząsnęło, że postanowił sprawę nagłośnić. Przez swojego znajomego skontaktował się ze stołecznym radnym Michałem Grodzkim (PiS). - Ten człowiek nie wiedział, gdzie interweniować, i w końcu dotarł do mnie. Przesłał mi mail, w którym opisał to skandaliczne zachowanie kontrolerów ZTM - mówi "Gazecie" Michał Grodzki.

Jako miejski radny 31 lipca złożył interpelację skierowaną do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zadał w niej kilka pytań. M.in., jaka firma i kto bezpośrednio przeprowadzał kontrolę w miejscu i dniu opisanym przez mieszkańca Piaseczna? Jakie konsekwencje mogą zostać wyciągnięte w stosunku do sprawców opisanego zajścia oraz jakie zostaną wyciągnięte? Jakie czynności podejmuje ZTM, by zapobiegać nadużywaniu przemocy fizycznej wobec kontrolowanych? Radny Grodzki chciałby też wiedzieć, czy były przypadki spraw skierowanych przeciw kontrolerom do sądu i prowadzonych przez organy ścigania. Chce dostać listę każdej z takich spraw. - Rozumiem, że jakiś kontroler się zagalopuje i powie coś niestosownego, ale w tym konkretnym przypadku zostały przekroczone wszystkie normy i naruszone chyba wszystkie przepisy. Przecież kontrolerzy nie mają prawa używać siły, by spisać gapowicza. Poza tym to była starsza kobieta, cudzoziemka. Choć nie jestem pewny, czy ma to dla nich jakiekolwiek znaczenie, skoro wobec interweniującego świadka też zachowywali się agresywnie - zastanawia się radny. Obiecuje, że sprawy nie odpuści.

"Gazeta" też zwróciła się do ZTM o zajęcie stanowiska w sprawie wydarzeń na przystanku w Piasecznie. Dostaliśmy odpowiedź, że sprawa jest szczegółowo wyjaśniana. Wyniki mają być znane najpóźniej dzisiaj.
I stanowisko ZTM:
http://www.ztm.waw.pl/informacje.php?i=780&c=98&l=1
ZTM pisze:Kontrolerzy ZTM - profesjonalni w każdym calu

W związku z artykułem opublikowanym przez jedną z gazet, dotyczącym rzekomo brutalnego potraktowania cudzoziemki bez biletu, Zarząd Transportu Miejskiego przedstawia oficjalne stanowisko w tej sprawie. Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółami.

1. Interpelacja radnego, na którą powołuje się autor tekstu, dotarła do ZTM dopiero dziś (8 sierpnia) ok. godz. 14.45.

2. Kontrolą biletów w środkach komunikacji miejskiej w Warszawie zajmują się wyłącznie kontrolerzy ZTM. Część z nich to są kontrolerzy zawodowi, a część to kontrolerzy Pomocniczej Kontroli Biletowej pracujący na umowę zlecenie.

3. Nabór do pracy w charakterze kontrolera biletów odbywa się etapowo:

- szkolenie z przepisów prawa obowiązujących w komunikacji zbiorowej m. st. Warszawy, ochrony danych osobowych, BHP, praktyczne z obsługi czytnika kontrolerskiego oraz wystawiania opłaty dodatkowej, praktycznych wskazań zasad zachowania się w stosunku do pasażerów,

- egzamin pisemny - test oraz ustny,

- praktyka 20 godzin pod nadzorem doświadczonych kontrolerów,

- kontrolerzy etatowi przed przyjęciem - i cyklicznie w trakcie pracy w ZTM - dodatkowo przechodzą badania z zakresu medycyny pracy, w tym badanie przez psychologa.

4. Kandydat do pracy, żeby zostać zatrudniony, musi przejść cały powyższy proces naboru, mieć ukończone 18 rok życia i minimum wykształcenie średnie. Niezbędne jest również złożenie oświadczenia o niekaralności za przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu oraz przeciwko działalności instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego.

5. W latach 2008-2013 kontrolerzy biletów ZTM przeszli szereg specjalistycznych szkoleń:

- Przyjazny kontroler - wizytówka firmy

- Bezpieczeństwo w sytuacjach konfliktowych z tzw. "trudnym" klientem - samoobrona

- Pierwsza pomoc przedmedyczna

- Psychologiczne aspekty pracy kontrolera

- Język angielski

- Różnice międzykulturowe

- Zasady i warunki obrony koniecznej

- Prawa człowieka

- Cudzoziemcy i anty - dyskryminacja

- Język rosyjski

6. Uprawnienia kontrolerów wynikają z postanowień art. 33a ustawy z dnia 15 listopada 1985 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 1173). W myśl, którego cyt.:

"7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo:

1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;

2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości;

3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony – zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu."

7. Zachowanie kontrolerów powinno być zgodne z ww. zapisami ustawowymi, bez względu na płeć, wiek czy rasę podróżnego. Kontrolerzy mogą ująć pasażera. Innych środków przymusu bezpośredniego ustawodawca nie wskazał.

8. Kontrolera biletów, tak jak każdego pracownika, można ukarać karami przewidzianymi przez Kodeks Pracy: upomnienie, nagana, rozwiązanie stosunku pracy, jeśli wykrocznie służbowe zostanie potwierdzone.

9. Według naszych informacji w chwili obecnej oraz w latach ubiegłych, nie prowadzono przeciwko kontrolerom postępowań karnych, za wyjątkiem 2 postepowań o przyjęcie korzyści majątkowej w 2008 r. i 2010 r. W obu przypadkach ZTM rozwiązał umowy z pracownikami.

10. Nie są nam znane żadne przypadki agresji słownej i fizycznej wobec przedstawicieli innych narodowości.

11. Pasażerka narodowości ukraińskiej i kontrolerzy podróżowali autobusem linii 709. Wystawiono pasażerce opłatę dodatkową, za jazdę bez ważnego biletu. Pasażerką opłatę wniosła w gotówce, bezpośrednio u kontrolera. Kontrola i wystawienie opłaty miały miejsce w ww. autobusie, a następnie na przystanku Dworcowa w Piasecznie. W autobusie, w którym doszło do ujawnienia gapowiczki nie ma niestety kamer. Kontrolerzy, którzy przeprowadzali wtedy kontrolę złożyli raporty służbowe. Według raportów pasażerka uciekała z autobusu na przystanku Dworcowa. Przebiegła ulicę. Kontroler ujął kobietę za pasek od torebki po drugiej stronie ulicy. Pasażerka następnie wróciła z kontrolerem na przystanek przy radiowozie ochrony, gdzie wystawiono opłatę gotówkową. Patrol ochrony nie podejmował w tej sprawie interwencji. Kobieta była spokojna. Nie zostały wobec niej użyte słowa wulgarne ani przemoc fizyczna. Po zakończeniu czynności i wniesieniu przez kobietę opłaty dodatkowej przeprosiła ona kontrolerów za swoje zachowanie i stwierdziła, że wie, że zachowała się niewłaściwie uciekając z miejsca kontroli. W czasie wystawiania wezwania, do kontrolerów podszedł mężczyzna, na własną prośbę został poinformowany o podstawie prawnej kontroli, wynikającej z cyt. Ustawy. Poinformowany również został o podstawie prawnej ujęcia. Wersję kontrolera biletów potwierdza także pracownik agencji ochrony, który tego dnia pracował z kontrolerami ZTM. Do ZTM nie wpłynęła żadna skarga na zachowanie kontrolerów biletów w opisywanej sytuacji.

12. W ramach dodatkowych czynności wyjaśniających wystąpimy do urzędu miasta w Piasecznie o udostępnienie obrazu z systemu monitoringu miejskiego, którym objęty jest przystanek Dworcowa.

13. Na przestrzeni ostatnich miesięcy wiele razy w prasie przedrukowywane były różnego rodzaju "sensacyjne" relacje pasażerów rzekomo pokrzywdzonych przez kontrolerów biletów. Każdy tego typu przypadek ZTM szczegółowo wyjaśnia. Na szczęście bardzo często okazuje się, m.in. po sprawdzeniu zapisów z monitoringu, że "rewelacje" pasażerów mijały się z rzeczywistością. Przykładów nie trzeba długo szukać. Głośna była sprawa pasażerki, która pomówiła kontrolerów o bezprawne wystawienie jej wezwania do zapłaty w sytuacji kiedy rzekomo miała ważny bilet. Po sprawdzeniu zapisów monitoringu okazało się, że pasażerka bilet przez komórkę kupiła dopiero w momencie rozpoczęcia kontroli. Jako przykład można również podać jedną z pasażerek, która w maju br. pomówiła kontrolerów ZTM o bezprawne wystawienie mandatu w sytuacji kiedy chciała po wejściu do pojazdu skasować bilet a kontroler jej to uniemożliwił. W trakcie przeglądania zapisu z kamer w autobusie okazało się, że pasażerka wsiadła do autobusu dwadzieścia minut przed rozpoczęciem kontroli a bilet wyciągnęła z torebki dopiero na widok kontrolera biletów.
214 (w wersji 2012) - był to pożyteczny muchowóz; choć nieekonomiczny, dowoził do eSKaeMki.

ODPOWIEDZ