Inwestowanie na rynku Forex i w opcje binarne?
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
Widzisz, dlatego jest tak duże ryzyko, jak i również są możliwości sporych zysków. Niektórzy wolą pracować aż do emerytury i żyć od tak sobie (chyba, że są ustawieni przez inne biznesy, rodzinę itp.) albo zainwestować, podejmując ryzyko, lecz z umiarem i nie żądnym miliardów w jeden dzień. Wiadomo, że ciężko jest się przed takim myśleniem powstrzymać, gdy zobaczy się pierwsze wpłaty "za nic" ale to tylko część sukcesu. Najważniejsze, to się nie poddawać i dążyć do sukcesu, by móc żyć godnie. Z inwestycji trzeba się rozliczać z Urzedem Skarbowym - to kolejny minus, że ktoś Nas okrada...
Ale jak widać ten sposób inwestycji zaczyna się rozwijać i miejmy nadzieje, że w dobrym kierunku 
Transport to życie, transport to pasja, transport to miłość, rzecz jasna 
Zdanie sugeruje, że bez sukcesu (finansowego) nie można żyć godnieMALIN pisze:Najważniejsze, to się nie poddawać i dążyć do sukcesu, by móc żyć godnie.
Nie bardziej, niż każdy inny podatek. Inna rzecz, że to opodatkowane powinno być zbiorczo - jeśli jedna operacja jest na plusie, a druga na (większym) minusie, to zysku nie mam i podatku też nie powinno być.MALIN pisze:Z inwestycji trzeba się rozliczać z Urzedem Skarbowym - to kolejny minus, że ktoś Nas okrada...
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Przecież to nie inwestycja, to zwykla gra gdzie jeden wygrywa, drugi traci a zarabiają posrednicy. Taki nowoczesny hazard.MALIN pisze:Widzisz, dlatego jest tak duże ryzyko, jak i również są możliwości sporych zysków. Niektórzy wolą pracować aż do emerytury i żyć od tak sobie (chyba, że są ustawieni przez inne biznesy, rodzinę itp.) albo zainwestować, podejmując ryzyko, lecz z umiarem i nie żądnym miliardów w jeden dzień. Wiadomo, że ciężko jest się przed takim myśleniem powstrzymać, gdy zobaczy się pierwsze wpłaty "za nic" ale to tylko część sukcesu. Najważniejsze, to się nie poddawać i dążyć do sukcesu, by móc żyć godnie. Z inwestycji trzeba się rozliczać z Urzedem Skarbowym - to kolejny minus, że ktoś Nas okrada...Ale jak widać ten sposób inwestycji zaczyna się rozwijać i miejmy nadzieje, że w dobrym kierunku
Godnie, czyli stać Cię na chleb i wędlinę.KwZ pisze:Zdanie sugeruje, że bez sukcesu (finansowego) nie można żyć godnie
Ja nie zakładam, że mając zwykłą pracę tego można nie mieć, ale dlaczego inni mają być od Nas lepsi? Bo wiedzą, że życie nie składa się z: wstań, pojedź do pracy, popracuj, wróć do domu, śpij. Dobra, niektórzy sobie umilają życie w weekendy albo podczas "krótkich" urlopów. U ludzi jest już taki dziwny stereotyp, można nazwać to również strachem przed... no właśnie, strachem że coś stracą - pieniądze. W poszukiwaniu różnych sposobów na zarobek, trafiam na coraz to różne sposoby. Oczywiście się dziwię i nie mam pewności, czy rzeczywiście potrafią zarobić dużo, ale co wzbudza podziw, to ilość coraz to nowych osób, które chcą coś zmienić w swym szarym życiu. Dzieciak - 15 lat zarabia 3$ dziennie za klikanie w necie. Dla niektórych śmieszna kwota, ale to jest właśnie fajne uczucie, że dążysz do celu małymi krokami. Z miesiącami/latami nabiera doświadczenia. Kto by chciał wstać o 9 i pracować w domu przez internet? Mnóstwo osób
Piszesz tak, bo już próbowałeś inwestować?Rosa pisze:Przecież to nie inwestycja, to zwykla gra gdzie jeden wygrywa, drugi traci a zarabiają posrednicy. Taki nowoczesny hazard.
Odpowiednia metoda, mówi Tobie to coś? Są różne strategie, każdy wprowadza coś od siebie. Wystarczy skuteczność w 60% by móc już zarabiać.
A hazard, to będzie, owszem ale jeśli się w tą wciągniesz i stracisz wszystkie swoje pieniądze inwestując nierozważnie
Transport to życie, transport to pasja, transport to miłość, rzecz jasna 
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Owszem, to pewien rodzaj hazardu. Ale na pewno uczciwszy i dający większe nadzieje (matematyczne
) na zysk, niż lotto. A w to ludzie też grają.
Trzeba pamiętać, że giełda to gra w pierwszym przybliżeniu o sumie zerowej. Zarabia się na bankrutujących/tracących. W drugim przybliżeniu nawet o sumie ujemnej (marże, podatki). Można zyskać, ale nie tak łatwo
Podrzucę tu link do spółki mojego znajomego, która zajmuje się spekulacjami (za swoje), badaniami i propagowaniem wiedzy o nich. Takityle.
Trzeba pamiętać, że giełda to gra w pierwszym przybliżeniu o sumie zerowej. Zarabia się na bankrutujących/tracących. W drugim przybliżeniu nawet o sumie ujemnej (marże, podatki). Można zyskać, ale nie tak łatwo
Podrzucę tu link do spółki mojego znajomego, która zajmuje się spekulacjami (za swoje), badaniami i propagowaniem wiedzy o nich. Takityle.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Nie będą wszyscy inwestować... Kto z dziadków by chciał się w to bawić, skoro nawet nie znają się na komputerze? Albo z tego forum, gdzie sporo osób woli jeździć autobusami albo pociągami? I słusznie - trzeba mieć hobby, zainteresowanie.Stary Pingwin pisze:Jeżeli wszyscy będą inwestować, to kto wytworzy dobra materialne?
Ja też nie wiem, czy będę chciał inwestować na wyższym poziomie, ale skoro mam teraz taką okazję, by poznać coś nowego, to wolę ją wykorzystać i nie żałować
Transport to życie, transport to pasja, transport to miłość, rzecz jasna 
Chińczycy pracują, Amerykanie się bogacąStary Pingwin pisze:Jeżeli wszyscy będą inwestować, to kto wytworzy dobra materialne?
A serio, jeśli wiedza pozwala zarabiać na spekulacjach, to inwestowanie w nią byłoby bardzo efektywne.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
To znaczy: ci mądrzejsi? Bo potrzeba głupków, którzy będą na nich pracować. Jasne, gangsterami też wszyscy być nie mogą.MALIN pisze:Tylko niektórzy młodzi! Nie wszyscy...Rosa pisze:Czyli dziadkowie będą wytwarzali a młodzi "inwestorzy" będą mieli pieniadze z klikania i "opcji"
Zastanawiasz się jak wyrwać łatwą kasę? Zastanawiaj się. Dobrze też, że wybierasz hazard, a nie przestępczość.
Na rynku, potrzeba tych, którzy wierzą w zysk bez wysiłku. Podobnie jak w kasynie. Dzięki temu jest kogo golić z kasy. Coś w tym jest, że na ruletce, to przede wszystkim kasyno zarabia.
Słuchaj rad: powinieneś sie orientować, analizować, śledzić trendy, może nawet nauczyć czegoś... Tylko, że wtedy to już nie będzie łatwa kasa. Jeśli będzie w ogóle, bo możesz mieć po prostu pecha - gwarancji nie ma.
To Twoje przemyślenia. Inwestowanie jest dla każdego, kto tylko chce.grzegorz pisze:To znaczy: ci mądrzejsi? Bo potrzeba głupków, którzy będą na nich pracować. Jasne, gangsterami też wszyscy być nie mogą.
No tak, wiedziałem że ludzie są tak przyzwyczajeni do tego, że jak coś jest związane z "łatwym" zarobkiem, to od razu musi być mafia. Jak widzę, co po niektórych, to występuje dziwny stereotyp myśleniagrzegorz pisze:Zastanawiasz się jak wyrwać łatwą kasę? Zastanawiaj się. Dobrze też, że wybierasz hazard, a nie przestępczość.
Na rynku, potrzeba tych, którzy wierzą w zysk bez wysiłku. Podobnie jak w kasynie. Dzięki temu jest kogo golić z kasy. Coś w tym jest, że na ruletce, to przede wszystkim kasyno zarabia.
Już czekam, aż ktoś napiszę, że na takich "głupkach" jak ja, którzy zaczynają dopiero co inwestować, zarabia jakaś partia polityczna
Nie partia, ale mam wrażenie że jesteś pod ogromnym wplywem jakies spotkania z jakims przedstawicielem jakiejś firmy który potrafił bardzo pieknie opowiadac o świetlanej przyszłości ktorą można uzyskać w bardzo prosty sposób. To o czym piszesz jest jak żywcem wziete z jakiejś reklamowki. Kto to był? Jakas firma organizujaca "kursy i szkolenia"MALIN pisze: Już czekam, aż ktoś napiszę, że na takich "głupkach" jak ja, którzy zaczynają dopiero co inwestować, zarabia jakaś partia polityczna