Piłka kopana we wszystkich odsłonach
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
No to będą grać przy pustych trybunach.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Fiku, myślisz że im będzie lekko płacić duże, jak na nasze warunki, kary np od UEFA z, bądź co bądź, własnych pieniędzy?
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jeśli w Bydgoszczy jest Żyleta, to tak, stamtąd wywodzi się Mioduski.
No i akurat Leśnodorski w kwestiach kibicowskich raczej wypowiada się dość rozsądnie. Bo wbrew temu, co ci się, Fiku, wydaje, jednak kibice w tej całej zabawie są najistotniejsi. Bo to kibice są klientami klubu. A to, co dzieje się na trybunach, przynajmniej część tych wydarzeń, po prostu uwzględnia się w budżecie. Dlatego Leśnodorski mówił (niedługo po objęciu prezesury) na Weszło, że może strawić jakieś kary za drobne wykroczenia, natomiast gorzej, jeśli te wykroczenia będą miały miejsce w europucharach. I, jak Pawcio pisał, oprawy, także te z wykorzystaniem nielegalnej pirotechniki, są integralną częścią widowiska. Czasem wygląda to pociesznie, kiedy oglądasz mecz w TV, komentatorzy robią "łał, ale zajebiście na trybunach", a potem dowiadujesz się, że to czyste zło. A o zachowaniach mazowieckiego wojewody wolę się nie wypowiadać, bo nie wiem, czy nazywając gościa kretynem go obrażę, czy ujawnię jakaś głęboko skrywaną tajemnicę.
No i akurat Leśnodorski w kwestiach kibicowskich raczej wypowiada się dość rozsądnie. Bo wbrew temu, co ci się, Fiku, wydaje, jednak kibice w tej całej zabawie są najistotniejsi. Bo to kibice są klientami klubu. A to, co dzieje się na trybunach, przynajmniej część tych wydarzeń, po prostu uwzględnia się w budżecie. Dlatego Leśnodorski mówił (niedługo po objęciu prezesury) na Weszło, że może strawić jakieś kary za drobne wykroczenia, natomiast gorzej, jeśli te wykroczenia będą miały miejsce w europucharach. I, jak Pawcio pisał, oprawy, także te z wykorzystaniem nielegalnej pirotechniki, są integralną częścią widowiska. Czasem wygląda to pociesznie, kiedy oglądasz mecz w TV, komentatorzy robią "łał, ale zajebiście na trybunach", a potem dowiadujesz się, że to czyste zło. A o zachowaniach mazowieckiego wojewody wolę się nie wypowiadać, bo nie wiem, czy nazywając gościa kretynem go obrażę, czy ujawnię jakaś głęboko skrywaną tajemnicę.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27730
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Najrozsądniejsze były te wypowiedzi o "lewackich trendach", gdy Legia dostała karę za symbolikę totalitarną. Szczyt wyważenia i kultury wręcz.
Z mojej strony EOT, temat mnie brzydzi, a jestem już po kąpieli.
Z mojej strony EOT, temat mnie brzydzi, a jestem już po kąpieli.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Najwyżej umyjesz się drugi raz, albo mniej się gorączkuj, to i potliwość spadnie.
Z wypowiedzią o lewackich trendach się w żaden sposób nie zgadzam. Z wypowiedziami dotyczącymi rac zgadzam się z Leśnodorskim. Wojewoda rzuca karami w sposób absurdalny, niepowiązany z kalibrem przewinienia. I nie jest problemem to, że ktoś odpali parę rac, dopóki nie są one rzucane na murawę. Poza tym ciężko wymagać, żeby Legia (bądź jakikolwiek inny polski klub) poradziła sobie z problemem pirotechniki, skoro nie poradzono sobie z nim nigdzie, łącznie z krajami teoretycznie bardziej kibicowsko cywilizowanymi, stawianymi za wzór. A zamykanie stadionów nie jest żadnym rozwiązaniem. Bo bije nie w sprawcę, a w organizatora spotkania, który nie ma możliwości zapobiegania. Oczywiście, można widząc racę wpuścić stado ochroniarzy, albo nawet poprosić policję o interwencję, ale mam wątpliwości, czy wtedy faktyczne straty będą mniejsze i czy na pewno będzie to opcja bezpieczniejsza. Zamykanie stadionów to coś jakby zwinąć tramwaje w Łodzi, bo pijany motorniczy zabił dwie osoby. Nie będzie tramwajów, nie będzie motorniczych, nie będzie pijanych motorniczych. Logika identyczna. Dalej mnie ciekawi skąd twoja awersja do kibiców w ogóle. Mecze przy pustych trybunach byłyby lepsze? Mecze przy publice teatralnej też byłyby lepsze?
Z wypowiedzią o lewackich trendach się w żaden sposób nie zgadzam. Z wypowiedziami dotyczącymi rac zgadzam się z Leśnodorskim. Wojewoda rzuca karami w sposób absurdalny, niepowiązany z kalibrem przewinienia. I nie jest problemem to, że ktoś odpali parę rac, dopóki nie są one rzucane na murawę. Poza tym ciężko wymagać, żeby Legia (bądź jakikolwiek inny polski klub) poradziła sobie z problemem pirotechniki, skoro nie poradzono sobie z nim nigdzie, łącznie z krajami teoretycznie bardziej kibicowsko cywilizowanymi, stawianymi za wzór. A zamykanie stadionów nie jest żadnym rozwiązaniem. Bo bije nie w sprawcę, a w organizatora spotkania, który nie ma możliwości zapobiegania. Oczywiście, można widząc racę wpuścić stado ochroniarzy, albo nawet poprosić policję o interwencję, ale mam wątpliwości, czy wtedy faktyczne straty będą mniejsze i czy na pewno będzie to opcja bezpieczniejsza. Zamykanie stadionów to coś jakby zwinąć tramwaje w Łodzi, bo pijany motorniczy zabił dwie osoby. Nie będzie tramwajów, nie będzie motorniczych, nie będzie pijanych motorniczych. Logika identyczna. Dalej mnie ciekawi skąd twoja awersja do kibiców w ogóle. Mecze przy pustych trybunach byłyby lepsze? Mecze przy publice teatralnej też byłyby lepsze?
Moja żona ostatnio była na meczy Premiership w Stoke (z Chelsea). Stoke uchodzi w Anglii na najbardziej ultrasowy stadion, dziką swołocz, co tylko doświadczonych i odważnych sędziów można wysyłać. A sama stwierdziła, że na Konwiktorskiej jest lepsza zabawa, o Łazienkowskiej w ogóle nie wspominając. A przecież Premiership na puste stadiony i brak zainteresowania kibiców nie narzeka. Więc pewnie można i tak, tylko produkt zasadniczy musi mieć inną jakość.Szeregowy_Równoległy pisze:Dalej mnie ciekawi skąd twoja awersja do kibiców w ogóle. Mecze przy pustych trybunach byłyby lepsze? Mecze przy publice teatralnej też byłyby lepsze?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36191
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Znaczy - sugerujesz mechanizm "na murawie taka nędza, że trybuny muszą się zabawiać same"? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Bywa i tak.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, że tak. Jak przez bite pół godziny próbujesz odnaleźć na murawie Vrdoljaka, albo czekasz, aż Furman przyjmie piłkę i nie zrobi sobie przy tym krzywdy, to w pewnym momencie zaczynasz się rozglądać. I wtedy okazuje się, że na trybunach może być ciekawiej. Chyba, że w bramce stoi Skaba. Wtedy nie ma czasu na rozglądanie się, bo każda piłka w okolicy legijnego pola karnego niesie ze sobą taki ładunek emocji i niepewności, że pikawa nie wyrabiaBastian pisze:Znaczy - sugerujesz mechanizm "na murawie taka nędza, że trybuny muszą się zabawiać same"?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36191
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No dobra, tylko ja w ogóle nie rozumiem, po co tam iść. Z nadzieją, że następnym razem ten Vrdoljak zawsze będzie akurat tam, gdzie się będzie patrzeć? 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Po całość widowiska, którego integralną częścią jest przedstawienie na trybunach. No i najgorsza padlina na żywo wygląda lepiej niż w telewizji. A z Vrdoljakiem problem wygląda inaczej: gdziekolwiek byś nie patrzył, to go nie znajdziesz. A podobno gość jest na boisku!
Co więcej na stadionie masz większe szanse go odnaleźć bo o tym gdzie patrzysz decydujesz sam a nie realizator tv.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Racja, realizator zazwyczaj pokazuje miejsca, gdzie coś się dzieje, czyli te, których Vrdoljak perfekcyjnie unika
Koleś czyta grę lepiej niż Zidane i Effenberg razem wzięci. Umie przewidzieć gdzie poleci piłka i uciec w kierunku przeciwnym.
Natomiast jeszcze słówko o kibicach. Proszę nie wrzucać do jednego wora ludzi, którzy przychodzą na mecz, odpalą race, stworzą oprawę z debilami pokroju tych z Bydgoszczy, którzy domagają się od piłkarzy, żeby przestali popierać prezesa Osucha w konflikcie z kibicami (z tymi, którzy jedyne co mają do zaoferowania to oprawa "CHwDP" i kupa kar finansowych, łącznie z zamknięciem stadionu za zadymę) bo inaczej wpierdol. To, co dzieje się w Bydgoszczy, to patologia. Ale nijak nie można w tym przypadku znaleźć wspólnego mianownika między Bydgoszczą a Warszawą. Jak w Bydgoszczy tak dalej pójdzie, to piłkarze, nawet ci całkiem nieźli, po prostu z Zawiszy uciekną. I nikt nie będzie zaskoczony. A Zawisza paru niegłupich grajków ma. Pytanie, czy Osuchowi będzie się chciało po czymś takim dalej bawić w sponsorowanie czegokolwiek i czy Masłowski i spółka będą chcieli w Bydgoszczy zostać. Ale to dla bydgoskich troglodytów jest mało istotne. Bo "Zawisza to oni".
Natomiast jeszcze słówko o kibicach. Proszę nie wrzucać do jednego wora ludzi, którzy przychodzą na mecz, odpalą race, stworzą oprawę z debilami pokroju tych z Bydgoszczy, którzy domagają się od piłkarzy, żeby przestali popierać prezesa Osucha w konflikcie z kibicami (z tymi, którzy jedyne co mają do zaoferowania to oprawa "CHwDP" i kupa kar finansowych, łącznie z zamknięciem stadionu za zadymę) bo inaczej wpierdol. To, co dzieje się w Bydgoszczy, to patologia. Ale nijak nie można w tym przypadku znaleźć wspólnego mianownika między Bydgoszczą a Warszawą. Jak w Bydgoszczy tak dalej pójdzie, to piłkarze, nawet ci całkiem nieźli, po prostu z Zawiszy uciekną. I nikt nie będzie zaskoczony. A Zawisza paru niegłupich grajków ma. Pytanie, czy Osuchowi będzie się chciało po czymś takim dalej bawić w sponsorowanie czegokolwiek i czy Masłowski i spółka będą chcieli w Bydgoszczy zostać. Ale to dla bydgoskich troglodytów jest mało istotne. Bo "Zawisza to oni".

