Ja mam wrażenie, że GW szuka jedynie sensacji...MJ pisze:Przecież tak jest co roku i po kilkudziesięciu latach mają z tym problem?Pawel_ pisze:Chyba tutaj to coś pasuje... idealnie? Warszawskie autobusy zmieniły barwy. Kiedy je umyją? - gazeta.pl. Pomysł Mobilisu wydaje się... abstrakcyjny?
Czysty tabor
W Grodzisku jest myjka? Automatyczna?MJ pisze:PS. Czy Grodzisk w ogóle myje, bo jak są temperatury na plusie to tył autobusu raczej nie wskazuje na przejazd przez myjkę?
Myje.MJ pisze:PS. Czy Grodzisk w ogóle myje, bo jak są temperatury na plusie to tył autobusu raczej nie wskazuje na przejazd przez myjkę?
W sumie to połowa wozów i tak nie nocuje na zakładzie, więc po co myjka. Dlatego pewnie poniżej -10 nie jest wymaganie mycie wozu, żeby kierowca się nie przeziębił.Pawel_ pisze:W Grodzisku jest myjka? Automatyczna?MJ pisze:PS. Czy Grodzisk w ogóle myje, bo jak są temperatury na plusie to tył autobusu raczej nie wskazuje na przejazd przez myjkę?
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
Ale wozy ajentów (nawet Pierdzia) nie są wcale bardziej usyfione, niż z MZA. Nawet hybrydy jeżdżą w soli, nie mówiąc o takim 1522, który pobił wszystkie inne wozy pod względem "czystości inaczej".
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Doniesiono mi, że na Utratę dotarło polecenie z góry: umyć przeguby. Donosiciel przejechał przez myjkę, pojechał w grzędę i nie otworzył drzwi, którymi chciał wyjść, bo zamarzły 
Czyli wychodził przez okno

Ostatnia skonsumowana "PARÓWKA"
21.12.2012
366+218
013B/28
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685
019B/33

21.12.2012
366+218
Przedostatnia:
7.12.2012
140+685
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Dzwonił będąc dalej w kabinie, nie wiem czy i jak wyszedł 
A to już jest kłamstwo, bo w takim stanie już z zajezdni wyjeżdżają, poza tym oczyszczone jest też miejsce np. wokół tablicy bocznej.GW pisze:Na zewnątrz można zaobserwować jedynie małe placki bez soli wokół tzw. ciepłego guzika do otwierania drzwi. Te miejsca zostały "oczyszczone" przez pasażerów, którzy chcą wejść do środka.
Ściągnąć zza miedzy ekipę PolsatuSzeregowy_Równoległy pisze:Dzwonił będąc dalej w kabinie, nie wiem czy i jak wyszedł
Plus myślący kierowca jak widzi że się usyfiło solą to przejdzie się na pętli i sam wyczyści. Niemniej, przydałoby się sprostowanie ze strony wszystkich przewoźników - takie informacje w gazecie to skandal, który prowadzi do pogłębiania się negatywnego wizerunku komunikacji miejskiej...ashir pisze:A to już jest kłamstwo, bo w takim stanie już z zajezdni wyjeżdżają, poza tym oczyszczone jest też miejsce np. wokół tablicy bocznej.GW pisze:Na zewnątrz można zaobserwować jedynie małe placki bez soli wokół tzw. ciepłego guzika do otwierania drzwi. Te miejsca zostały "oczyszczone" przez pasażerów, którzy chcą wejść do środka.
noidea
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27740
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Do pogłębiania się negatywnego wieerunku komunikacji miejskiej najbardziej jednak przyczynia się stan taboru.Adam G. pisze:Plus myślący kierowca jak widzi że się usyfiło solą to przejdzie się na pętli i sam wyczyści. Niemniej, przydałoby się sprostowanie ze strony wszystkich przewoźników - takie informacje w gazecie to skandal, który prowadzi do pogłębiania się negatywnego wizerunku komunikacji miejskiej...ashir pisze:A to już jest kłamstwo, bo w takim stanie już z zajezdni wyjeżdżają, poza tym oczyszczone jest też miejsce np. wokół tablicy bocznej.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Jak się rozglądam po Ursynowie Płn, to i tabob Mobilisu, i MZA ma zazwyczah przeczyszczone tylne wyświetlacze razem z numerem taborowym oraz okna na wysokości tablic bocznych i w bonusie ogłoszenia na plakatach. Ciepły guzik też często wygląda na wyczysczony czymś innym niż zmarznięte dłonie pasażerów.
Popatrz, jaka franca!
Ale naprawdę nie ma się czym chwalić, że "umyliśmy ciepły guzik".
Nawet umycie całego wozu nie powinno być powodem do chwalenia się, tylko oczywistością. Że to kosztuje? A co nie kosztuje?
Nawet umycie całego wozu nie powinno być powodem do chwalenia się, tylko oczywistością. Że to kosztuje? A co nie kosztuje?
Czy udało mu się wydostać z pułapki?Szeregowy_Równoległy pisze:Doniesiono mi, że na Utratę dotarło polecenie z góry: umyć przeguby. Donosiciel przejechał przez myjkę, pojechał w grzędę i nie otworzył drzwi, którymi chciał wyjść, bo zamarzły