Solbus Solcity
W których niskopodłogowcach poza nowymi gniotami i w/w solbusami jest wizualna sygnalizacja zamykania drzwi aka mrygające światełko? Może to wina przewoźników, że sobie czegoś takiego nie zażyczyli...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
W gdańszczakach i powiedzmy, że w Jelczach Libero.JacekM pisze:W których niskopodłogowcach poza nowymi gniotami i w/w solbusami jest wizualna sygnalizacja zamykania drzwi aka mrygające światełko? Może to wina przewoźników, że sobie czegoś takiego nie zażyczyli...
Czy któryś SM18 z serii 20xx ma lub będzie mieć viaboxa?
W Mastero teżashir pisze:W gdańszczakach i powiedzmy, że w Jelczach Libero.JacekM pisze:W których niskopodłogowcach poza nowymi gniotami i w/w solbusami jest wizualna sygnalizacja zamykania drzwi aka mrygające światełko? Może to wina przewoźników, że sobie czegoś takiego nie zażyczyli...
Moje zdjęcia: Phototrans - WGKM
No ja myślę, że dla JackaM Mastero to jest nowy gniot?Matej pisze:W Mastero też
Miała cała dziesiątka, ale już nie ma. Jak będę dokładnie wiedział to napisze. Obecne informacje można uznać za plotki.sprinter pisze:Czy któryś SM18 z serii 20xx ma lub będzie mieć viaboxa?
Tak sobie śledzę dyskusje na pewnym portalu, gdzie użytkownicy prześcigają się w kolejnych sensacjach nt. ilości niesprawnych Solbusów. I przypomina mi się mój wpis na tym forum który popełniłem wiele miesięcy temu, jeszcze wtedy gdy dopiero spekulowano gdzie trafią te autobusy.
Napisałem wtedy że w ciągu kilku dni większość Solbusów będzie uziemiona na Kleszczowej, zupełnie tak samo jak to miało miejsce za krótkimi Solarisami oraz Mercedesami Conecto.
Generalnie dalej podtrzymuję swoją tezę, że ktoś z zarządzie MZA powinien się bardzo gruntownie przyjrzeć tej zajezdni. Skoro trzecia z rzędu partia nowego taboru który trafia na ten zakład, i w ciągu kilku dni jest uziemiona na liczne awarie (zupełnie tak samo jak z pozostałymi dwoma dostawami - Solaris i Mercedes) , to chyba warto przeanalizować sposób obsługi technicznej taboru na tym zakładzie. Jakoś inne zajezdnie nie miały nigdy takich problemów z nowym taborem, a na Kleszczowej czego nie dostaną to ląduje pod płotem odstawione na niezliczone awarie
.
Napisałem wtedy że w ciągu kilku dni większość Solbusów będzie uziemiona na Kleszczowej, zupełnie tak samo jak to miało miejsce za krótkimi Solarisami oraz Mercedesami Conecto.
Generalnie dalej podtrzymuję swoją tezę, że ktoś z zarządzie MZA powinien się bardzo gruntownie przyjrzeć tej zajezdni. Skoro trzecia z rzędu partia nowego taboru który trafia na ten zakład, i w ciągu kilku dni jest uziemiona na liczne awarie (zupełnie tak samo jak z pozostałymi dwoma dostawami - Solaris i Mercedes) , to chyba warto przeanalizować sposób obsługi technicznej taboru na tym zakładzie. Jakoś inne zajezdnie nie miały nigdy takich problemów z nowym taborem, a na Kleszczowej czego nie dostaną to ląduje pod płotem odstawione na niezliczone awarie
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Z przyciskami stop jest dobra heca - będą łapać opóźnienia przez zatrzymywanie się na każdym przystanku NŻ. Za takie coś Solbus powinien kwiknąć. W dodatku te przyciski przy drzwiach piszczą przy każdym ponownym naciśnięciu. No i minus za zaadaptowanie mojej ulubionej miescówki na zbiornik paliwa 
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4526
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Dzięki temu że zbiornik paliwa jest z przodu przejście między pierwszymi a drugimi drzwiami jest szersze.
Przestań gadać głupoty. Solbusy złożone są z wieloma wadami w sumie to na siłę MZA odebrało pierwszą 10 na próbę jak tak dalej będą się sypać MZA odda je producentowi naliczy kary i podziękuje w zamian weźmie za wygranego z drugiego miejsca czyli Solarisy. Jest taka opcja w przepisach przetargowych. Z Mercedesami było podobnie ale nie aż tak w sumie się ogarnęli. Zaplecze na Kleszczowej nie ma sobie nic do zarzucenia zauważ że dzięki wysiłkowi tych ludzi część Neoplanów jeszcze jakoś dycha choć liczono że na początku lutego się sporą część pożegna. A tak może do końca sierpnia trzeba będzie je utrzymywać. Bo Solaris jak by Solbus odpadł to na wakacje by wyprodukował dla stolicy autobusy. Więc oszczędź pisania bzdetów jak nie masz wiedzy dlaczego Solbusy nie docierają do Warszawy i nie opuszczają zakładu na Kleszczowej.Frencher pisze:Tak sobie śledzę dyskusje na pewnym portalu, gdzie użytkownicy prześcigają się w kolejnych sensacjach nt. ilości niesprawnych Solbusów. I przypomina mi się mój wpis na tym forum który popełniłem wiele miesięcy temu, jeszcze wtedy gdy dopiero spekulowano gdzie trafią te autobusy.
Napisałem wtedy że w ciągu kilku dni większość Solbusów będzie uziemiona na Kleszczowej, zupełnie tak samo jak to miało miejsce za krótkimi Solarisami oraz Mercedesami Conecto.
Generalnie dalej podtrzymuję swoją tezę, że ktoś z zarządzie MZA powinien się bardzo gruntownie przyjrzeć tej zajezdni. Skoro trzecia z rzędu partia nowego taboru który trafia na ten zakład, i w ciągu kilku dni jest uziemiona na liczne awarie (zupełnie tak samo jak z pozostałymi dwoma dostawami - Solaris i Mercedes) , to chyba warto przeanalizować sposób obsługi technicznej taboru na tym zakładzie. Jakoś inne zajezdnie nie miały nigdy takich problemów z nowym taborem, a na Kleszczowej czego nie dostaną to ląduje pod płotem odstawione na niezliczone awarie.
Karierowicze mają się dobrze w firmie która sama promuje kierowników nieudaczników i pozwala im zatrudniać nieudaczników życiowych..... przez to jest jak jest.
A jakie poważne problemy miały SU10?Frencher pisze:Napisałem wtedy że w ciągu kilku dni większość Solbusów będzie uziemiona na Kleszczowej, zupełnie tak samo jak to miało miejsce za krótkimi Solarisami oraz Mercedesami Conecto.
Owszem, np. w Sochaczewie oddano 2 Autosany Sancity do fabryki.beni pisze:Przestań gadać głupoty. Solbusy złożone są z wieloma wadami w sumie to na siłę MZA odebrało pierwszą 10 na próbę jak tak dalej będą się sypać MZA odda je producentowi naliczy kary i podziękuje w zamian weźmie za wygranego z drugiego miejsca czyli Solarisy. Jest taka opcja w przepisach przetargowych.
Stwierdzam obiektywne fakty:
Przyjechały krótki Solarisy - wylądowały natychmiast pod płotem na Kleszczowej jako niesprawne.
Przyjechały Mercedesy - wylądowały natychmiast pod płotem na Kleszczowej jako niesprawne.
Przyjechały Solbusy - też okazały się niezdatne do jazdy... na Kleszczowej.
Jaki z tego wniosek? Ta zajezdnia na wielkiego pecha to nowego taboru, albo oni po prostu nie potrafią eksploatować niczego więcej niż starych Neoplanów oraz SU15.
Przyjechały krótki Solarisy - wylądowały natychmiast pod płotem na Kleszczowej jako niesprawne.
Przyjechały Mercedesy - wylądowały natychmiast pod płotem na Kleszczowej jako niesprawne.
Przyjechały Solbusy - też okazały się niezdatne do jazdy... na Kleszczowej.
Jaki z tego wniosek? Ta zajezdnia na wielkiego pecha to nowego taboru, albo oni po prostu nie potrafią eksploatować niczego więcej niż starych Neoplanów oraz SU15.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Teraz już nie pamiętam. Proponuje się cofnąć do stosownych wpisów na forum.ashir pisze:A jakie poważne problemy miały SU10?Frencher pisze:Napisałem wtedy że w ciągu kilku dni większość Solbusów będzie uziemiona na Kleszczowej, zupełnie tak samo jak to miało miejsce za krótkimi Solarisami oraz Mercedesami Conecto.
Doskonale za to pamiętam te lamenty pracowników Kleszczowej, że ledwo autobusy przyjechały, a już stoją w większości niesprawne i czekają na serwis.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
Jeszcze raz ci napiszę kolego jak nie dociera.
SU10 - miały problemy na początku z potężnym systemem informacji pasażerskiej które nijak mają się do zaplecza technicznego Kleszczowej gdyż serwisuje to firma zewnętrzna. ( w sumie za niedługo jak ZTM tak będzie rozbudowywał wymagania to autobusy będą jak wielka serwerownia )
Mercedes - autobusy składane w Turcji już od dealera Polskiego odbierane były z wadami z zapewnieniem że serwis na Kleszczowej je naprawi a przypomnę ci że serwis Mercedesa na Kleszczowej to oddzielna firma która przez okres gwarancji naprawia autobusy to samo jest z MAN i Solaris czy Solbus.
SM18 - autobusy z jeszcze większymi wadami nie do odbioru z fabryki gorzej niż z Mercedesami dlaczego tak się stało ano gdyż za wszelką cenę chcieli wygrać ten kontrakt ale zapomnieli o warunku bardzo krótkiego terminu dostaw biorąc fakt że na większą skalę nie produkowali przegubowców można było się tego spodziewać, nawet fachowcy z serwisu na Woronicza od Solbusów nie mają jeszcze wiedzy jak te ustrojstwa naprawiać.
Myślę że dosadnie ci wytłumaczyłem.
Po za tym Solbus jak chciał zgarnąć przeguby to mógł tylko wziąć gazowce i w tedy spokojnie robią pierwszą sztukę demo i testują ile wlezie potem ewentualne wady można usunąć w produkcji masowej. A tak zaczęli składać przeguby masowo potem okazały się wady i od nowa cała partia na linię montażową i poprawki i tak już z pięć razy musieli robić a nie ma nic najgorszego jak poprawki w gotowym produkcie.
SU10 - miały problemy na początku z potężnym systemem informacji pasażerskiej które nijak mają się do zaplecza technicznego Kleszczowej gdyż serwisuje to firma zewnętrzna. ( w sumie za niedługo jak ZTM tak będzie rozbudowywał wymagania to autobusy będą jak wielka serwerownia )
Mercedes - autobusy składane w Turcji już od dealera Polskiego odbierane były z wadami z zapewnieniem że serwis na Kleszczowej je naprawi a przypomnę ci że serwis Mercedesa na Kleszczowej to oddzielna firma która przez okres gwarancji naprawia autobusy to samo jest z MAN i Solaris czy Solbus.
SM18 - autobusy z jeszcze większymi wadami nie do odbioru z fabryki gorzej niż z Mercedesami dlaczego tak się stało ano gdyż za wszelką cenę chcieli wygrać ten kontrakt ale zapomnieli o warunku bardzo krótkiego terminu dostaw biorąc fakt że na większą skalę nie produkowali przegubowców można było się tego spodziewać, nawet fachowcy z serwisu na Woronicza od Solbusów nie mają jeszcze wiedzy jak te ustrojstwa naprawiać.
Myślę że dosadnie ci wytłumaczyłem.
Po za tym Solbus jak chciał zgarnąć przeguby to mógł tylko wziąć gazowce i w tedy spokojnie robią pierwszą sztukę demo i testują ile wlezie potem ewentualne wady można usunąć w produkcji masowej. A tak zaczęli składać przeguby masowo potem okazały się wady i od nowa cała partia na linię montażową i poprawki i tak już z pięć razy musieli robić a nie ma nic najgorszego jak poprawki w gotowym produkcie.
Karierowicze mają się dobrze w firmie która sama promuje kierowników nieudaczników i pozwala im zatrudniać nieudaczników życiowych..... przez to jest jak jest.
I jeszcze słowo ode mnie: każdy następny, który postanowi wyrażać tu swoje fochy i "widzimisie" wyleci z hukiem.
15/12/2005-12/7/2019