Dantte, ale patrzysz na rozkłady tylko? No bo ja patrząc na rozkłady w pierwszej chwili pomyślałem "kurczę, nie jest jeszcze AŻ tak źle". A rzeczywistość jest zupełnie inna. Nie mam pojęcia z czego to wynika. Na pewno korki, źle ułożone rozkłady, czasem słaba koordynacja... wiem tylko, że w obecnej sytuacji można spokojnie wyciąć 127 i zastąpić je po prostu samym 118 i 158, bo po co dublujące się autobusy... Tak, wiem, że relacja Powiśla ze ścisłym centrum musi być. Ale to relacja na godziny szczytu (studenckiego). W przeciwnym wypadku autobus jedzie pusty, bo ten poprzedni wszystkich zbiera.
A co do Beresteckiej - 12 to jednak 12. A ludzie zakupy "robio"
W ciągu dnia, czy w godzinach szczytu można to znieść. Autobusów jest zresztą więcej. Ja natomiast regularnie w niedziele rano po godz. 7:00 czekam na Pl. Trzech Krzyży w 118/127 i jeżdżę na Mariensztat. I sytuacja jest komiczna. Co 20 min podjeżdżają dwa autobusy (w pierwszym dość spora liczba osób, drugi tylko trzepie drzwiami, a kierowca czuje się samotny

. Gdy już wsiadam, z reguły na wysokości Solca mijam autobusy w przeciwną stronę (i znowu... oba naraz jadą... tak jest zawsze!). A potem 20 min nic... niedziela rano to nie jest jakaś szczególna godzina i to normalne, że autobusy kursują rzadko. Niemniej jesli 127 tam skierowano po to, żeby zaoszczędzić to może lepiej jak się w ogóle to wytnie, skoro ma wozić powietrze jadąc tuż za 118...