Sygnalizacja świetlna (skrzyżowania bez tramwajów!)
Moderator: Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Żeby nie było, nie jestem związkowcem na permanentnym oddelegowaniu.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie twierdze tego. 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Całkiem sympatyczne są sygnalizatory na skrzyżowaniu Nowowiejska/Niepodległości. Dwa górne są kierunkowe,dolny na wprost.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Kiedyś napisałem do zarządcy dróg, że zielone światło dla pieszych świeci się zbyt krótko, żeby zdążył zejść z jezdni, to mi odpisali, że owszem, świeci się za krótko, ale piesi zdażają zejść ze skrzyżowania w międzyzielonym.Bastian pisze:Ha! A usiłowałem niebacznie posłużyć się logiką...
Swoją drogą - logiki w tym niewiele. Skąd zwykły kierujący ma wiedzieć, ile czasu potrwa jego zielone? Jak więc ma ocenić, czy zjedzie w czasie jego trwania?
Ech, te prawne buble...
Popatrz, jaka franca!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tu akurat mieli rację. Pieszy może wejść na przejście przy zielonym i przy zielonym migającym, a jak wejdzie, to ma prawo równym krokiem móc dojść do końca, choćby świeciło się już czerwone. W ogóle do czego dążysz? Przecież jeśli światło będzie się świeciło tak długo, by wszyscy dochodzili na zielonym, to w tym czasie na przejście wchodzić będą kolejni i tak do wieczora, aż pieszych zabraknie...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Rację oczywiście mieli, ale opuszczać raz czy parę razy dziennie jezdnię na czerwonym (a zazwyczaj więcej czasu zabiera przechodzenie np. z dzieckiem) średnio działa na psychikę - w końcu jak Cię tam coś trzaśnie, bo np. palant się zagada przez komórkę - to jak wykażesz, żę wszedłeś jeszcze na zielonym, skoro w trakcie przechodzenia świeciło się czerwone? Raz zresztą miałem starcie z takim cymbałem-omal mnie nie rozjechał (cofając!!!) i się upierał, że miałem czerwone.
Poza tym tam na zielonym dochodzą na drugą stronę tylko ci, co wystartują równo z zapaleniem się zielonego i idą dość szybko - ci wolniejsi nie są w stanie tego zrobić. Wiadomo, że ktoś kiedyś musi zejść z jezdni na czerwonym, ale powinno to dotyczyć raczej tych, którzy wchodzą w czasie trwania cyklu, a nie na samym początku. Dodatkową atrakcją jest tam kałuża, która od frezowania jezdni powstaje po każdym deszczu i dodatkowo wydłuża czas, a wszystko dzieje się w al. KEN, która w ostatnim czasie zrobiła się słynna- nie bez powodu.
Poza tym tam na zielonym dochodzą na drugą stronę tylko ci, co wystartują równo z zapaleniem się zielonego i idą dość szybko - ci wolniejsi nie są w stanie tego zrobić. Wiadomo, że ktoś kiedyś musi zejść z jezdni na czerwonym, ale powinno to dotyczyć raczej tych, którzy wchodzą w czasie trwania cyklu, a nie na samym początku. Dodatkową atrakcją jest tam kałuża, która od frezowania jezdni powstaje po każdym deszczu i dodatkowo wydłuża czas, a wszystko dzieje się w al. KEN, która w ostatnim czasie zrobiła się słynna- nie bez powodu.
Popatrz, jaka franca!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nadal pytam: co proponujesz?
Widywałem w całkiem cywilizowanej Europie takie sytuacje: zielonego jest ze dwie sekundy ("piesi - teraz wchodzić!"), a większość przejścia pokonuje się bezpiecznie (nikt jeszcze nie jedzie) na czerwonym.
Widywałem w całkiem cywilizowanej Europie takie sytuacje: zielonego jest ze dwie sekundy ("piesi - teraz wchodzić!"), a większość przejścia pokonuje się bezpiecznie (nikt jeszcze nie jedzie) na czerwonym.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Może dłuższe migające zielone? Ludziom olewającym to i cwaniakującym, że jeszcze zdążą to i tak nic nie zmieni, a starsi ludzie czy np. pani z dzieckiem będą wiedzieć, że nie ma co już wchodzić, bo zaraz się zmieni na czerwone.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Olewającym co niby? Migające zielone zezwala na legalne wkroczenie na przejście.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Chodzi mi o to, że dłuższe migające zwiększy komfort ludzi, którzy będą chcieli spokojnie zejść z przejścia a wcześniej poinformują ludzi chcących na nie wejść, że nie ma już sensu. Natomiast z tymi olewającymi chodziło mi o to, że oni i tak sobie wejdą (i zrobią to legalnie jak dotychczas), a starszym ludziom czy właśnie matkom z dziećmi to pomoże.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale jak nie ma sensu, skoro jest sens? Jeśli wejdziesz na zielonym migającym, zdążysz przejść nim cokolwiek ruszy. Przynajmniej teoretycznie (ze starszymi sygnalizacjami potrafi być różnie).
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale była tu mowa o tym braku komfortu, gdy idziesz przez przejście, gdy na nim jest czerwone światło już.
A ja mam inne pytanie. Czasami się zdarza tak, że w jakimś sygnalizatorze przy przejściu dla pieszych w porze światła zielonego świeci się zielone, a w porze światła czerwonego nie świeci się nic. Czyli pewnie przepalona żarówka. Ktoś mi tutaj kiedyś odpisywał, że w tej sytuacji powinienem czekać gdy nic się nie świeci w myśl logiki, że przecież wiem, że teraz ma być czerwone. Ale z drugiej strony... czy to nie jest tak, że jeśli nie świeci się nic, to mogę przejść zachowując ostrożność i przepuszczając samochody?
A ja mam inne pytanie. Czasami się zdarza tak, że w jakimś sygnalizatorze przy przejściu dla pieszych w porze światła zielonego świeci się zielone, a w porze światła czerwonego nie świeci się nic. Czyli pewnie przepalona żarówka. Ktoś mi tutaj kiedyś odpisywał, że w tej sytuacji powinienem czekać gdy nic się nie świeci w myśl logiki, że przecież wiem, że teraz ma być czerwone. Ale z drugiej strony... czy to nie jest tak, że jeśli nie świeci się nic, to mogę przejść zachowując ostrożność i przepuszczając samochody?
Ale chcesz odpowiedzi de iure czy na rozsądek?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
I to, i to.
Później wsiądzie taki za kierownicę i będzie zaskoczony że musi zapłacić mandat za zjazd ze skrzyżowania na czerwonym a wjeżdżał jeszcze na zielonym. Prawo jest dla ludzi (wszystkich) i sygnalizatory mają jednakowe znaczenie dla pieszych i dla kierowców. Czerwone to czerwone, zielone to zielone, w Rzymie mają jeszcze żółte dla pieszych 