Komunikacja miejska po M2C - plany, projekty
Moderator: Wiliam
Błagam, skończcie już straszyć Unią. To rzeczywiście świetny sposób, by przykryć własne lenistwo i zwykła nieudolność.
I dlatego nie może być linii z pralki ani ŻiW na Daszyniaka a jedynkę trzeba pociąć? Na miły Bóg!pawcio pisze:Ziewaj do woli. Ale wątpię, by w ten sposób zwiększyła się Twoja wiedza na temat funkcjonowania projektów unijnych. Unia tym się też raczej nie przejmie i nie odstąpi od wymogu, by tabor kupowany w ramach projektów infrastrukturalnych jeździł nie po tej infrastrukturze.osa pisze:Czy tylko ja ziewam?
Ja jeszcze pamiętam bredzenie, że 9 nie może pojechać na pralkę, bo Mumia. Pojechała i żyjemy. Poza tym podobno przypisanie taboru do projektów jest najlepsze z możliwych i nagrody się TW za to należą.
A zamknięcia Towarowej w 2015 nie będzie. Zakład?
Jak to powiedział abp Hoser: "Pasmotrim, uwidzim", ale ja się o ten 2015 nie zakładam. Zwłaszcza po tegorocznych "sukcesach" Tramwajów i nie tylko.
Tegorocznych? Powstańców miało być w 2011, będzie w 2015. Dłużej to trwa niż budowa metra.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Teraz ja zacznę ziewać. Co się dzieje, gdy tramwaje mówią, dajmy na to, że potrzebowałyby zamknąć Jana Pawła II (samo torowisko plus po pasie po bokach), a co, gdy metro powiada, że potrzebuje zamknąć Targową lub Świętokrzyską (i to łącznie z chodnikami)?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale to wykonawcy coś grozi na opóźnienie? Komu płaci karę? Pytam bo w sprawach urzędniczych kiepsko to działa
I co z tego? Fakty są jakie są, ewentualne poznanie przyczyn tych faktów nic nie zmienia.Bastian pisze:Teraz ja zacznę ziewać. Co się dzieje, gdy tramwaje mówią, dajmy na to, że potrzebowałyby zamknąć Jana Pawła II (samo torowisko plus po pasie po bokach), a co, gdy metro powiada, że potrzebuje zamknąć Targową lub Świętokrzyską (i to łącznie z chodnikami)?
(Nikt chyba nie broni tramwajom zamykania Powstańców w zakresie w jakim zechcą.)
A ja się nadal nie dowiedziałem, co będzie tak niewygodnego na rondzie Daszyńskiego. Mam wysłać jakiegoś płatnego sms-a, czy co?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
Stacja metra powstała tam nie pod rondem tylko obok. Wydłuża to czas przesiadki z tramwajów jadących Towarową, a jeszcze bardziej z ewentualnych autobusów. Mamy kolejny dysfunkcjonalny węzeł przesiadkowy, w sumie nic nowego w naszym mieście. Dlatego wątpię w to, że metro (na razie tylko do Dw. Wileńskiego) jest w tym miejscu atrakcyjnym celem dla takich tłumów młodych i starych mieszkańców Ochoty, żeby trzeba było tworzyć dla nich dodatkowe linie dowozowe.
Jedno przejście z tramwaju to dysfunkcyjny węzeł? Z autobusu podobnie, tylko trzeba przejść maksymalnie dwie jezdnie, z 159 żadnej(a jadąc z Woli wystarczy wysiąść przystanek wcześniej). Bez przesady, nie trzeba tam latać dookoła ronda ani chodzić labiryntem przejść podziemnych.osa pisze:Stacja metra powstała tam nie pod rondem tylko obok. Wydłuża to czas przesiadki z tramwajów jadących Towarową, a jeszcze bardziej z ewentualnych autobusów. Mamy kolejny dysfunkcjonalny węzeł przesiadkowy, w sumie nic nowego w naszym mieście. Dlatego wątpię w to, że metro (na razie tylko do Dw. Wileńskiego) jest w tym miejscu atrakcyjnym celem dla takich tłumów młodych i starych mieszkańców Ochoty, żeby trzeba było tworzyć dla nich dodatkowe linie dowozowe.
Te ,,maksymalnie 2 jezdnie'' spokojnie mogą oznaczać 2 cykle po 2 minuty, chyba, że będzie się młodym, który w dodatku dobrze daje z buta. Rozumiem niechęć do przejść podziemnych, ale niezbudowanie go akurat tam, gdzie i tak ma się zejść pod ziemię... Coś jest ,,nie teges''. A potem zdziwienie, że ludzie burzą się na samo słowo przesiadka. Jeśli o mnie chodzi, to planuję podróż tak, żeby unikać pewnych (coraz liczniejszych) węzłów. Ale do tego trzeba ładnych parę rzeczy znać na pamięć.adner pisze: Jedno przejście z tramwaju to dysfunkcyjny węzeł? Z autobusu podobnie, tylko trzeba przejść maksymalnie dwie jezdnie, z 159 żadnej(a jadąc z Woli wystarczy wysiąść przystanek wcześniej). Bez przesady, nie trzeba tam latać dookoła ronda ani chodzić labiryntem przejść podziemnych.
Czy dobrze kojarzę, że tam miały być przejścia podziemne, ale ich nie zbudowano ze względu na planowany tunel pod rondem Daszyńskiego w ciągu Towarowej?
No dobrze, ale to mówimy o przesiadce z hipotetycznego autobusu, którego tam na razie się nie planuje. Z tramwajów jest jedna jezdnia. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłaby linia tramwajowa, najlepiej z al. Krakowskiej.grzegorz pisze: Te ,,maksymalnie 2 jezdnie'' spokojnie mogą oznaczać 2 cykle po 2 minuty, chyba, że będzie się młodym, który w dodatku dobrze daje z buta. Rozumiem niechęć do przejść podziemnych, ale niezbudowanie go akurat tam, gdzie i tak ma się zejść pod ziemię... Coś jest ,,nie teges''. A potem zdziwienie, że ludzie burzą się na samo słowo przesiadka. Jeśli o mnie chodzi, to planuję podróż tak, żeby unikać pewnych (coraz liczniejszych) węzłów. Ale do tego trzeba ładnych parę rzeczy znać na pamięć.
A gdyby tak hipotetyczny autobus zakręcić w Prostą na zachód?adner pisze:No dobrze, ale to mówimy o przesiadce z hipotetycznego autobusu, którego tam na razie się nie planuje. Z tramwajów jest jedna jezdnia.
To by nie było przejść do przejściaprimoż pisze:A gdyby tak hipotetyczny autobus zakręcić w Prostą na zachód?