Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Na niektórych brygadach a owszem na 180 bywa 2 minuty
Każdy z nas sam sobie wystawia wobec innych wizytówkę. Każdy dzień to próba..Chcesz coś zmienić zacznij od siebie.
Moje Hobby komunikacja ale szynowa w skali 1:87
Zapraszam
http://www.youtube.com/channel/UClpbPw3NAFyb183te5XHwYg
Moje Hobby komunikacja ale szynowa w skali 1:87
Zapraszam
http://www.youtube.com/channel/UClpbPw3NAFyb183te5XHwYg
Kłamiesz.Kacper R3 pisze:Na niektórych brygadach a owszem na 180 bywa 2 minuty
Przepraszam pomyłka chodziło mi raczej o jazdę +59 no ale to nie 2 minuty fakt, mój błąd.
Każdy z nas sam sobie wystawia wobec innych wizytówkę. Każdy dzień to próba..Chcesz coś zmienić zacznij od siebie.
Moje Hobby komunikacja ale szynowa w skali 1:87
Zapraszam
http://www.youtube.com/channel/UClpbPw3NAFyb183te5XHwYg
Moje Hobby komunikacja ale szynowa w skali 1:87
Zapraszam
http://www.youtube.com/channel/UClpbPw3NAFyb183te5XHwYg
Masz rację. Chodziło o odcinek: Anielewicza-Smocza. Przepraszam.Pawel_ pisze:Gdzie ty widzisz Smocza - Esperanto w dwie minuty?
Bo komunikacja szynowa musi byc szybka.drobert pisze:Szkoda, że ZTM nie rozdaje tak minut w rozkładach tramwajowych.
ŁK
PrzesadzaszDomas pisze:Kłamiesz.Kacper R3 pisze:Na niektórych brygadach a owszem na 180 bywa 2 minuty
ŁK
To dużo?Georg pisze:Masz rację. Chodziło o odcinek: Anielewicza-Smocza. Przepraszam.Pawel_ pisze:Gdzie ty widzisz Smocza - Esperanto w dwie minuty?
Tak. Dużo. Powinna być minuta. Zwłaszcza rano i wieczorem. Przejazd i wymiana pasażerska zajmuje około 1 minuty (w sobotę, przed 20 - 56 sec. i minuta odstawania, żeby wytracić plusa). W szczycie pewnie jest więcej.
Jeżeli ktoś nie zagląda w rozkład, to jedzie, ile może. A potem wielkie zdziwienie, że przed Esperanto trzeba stać, bo ZTM, bo kamery. Akurat od Anielewicza, do Smoczej Esperanto, bardzo dużo pomagają światła. ![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Nie. Jak jedziesz o czasie z Wilanowa i o czasie jesteś na Muranowie, to masz problem w okolicach Esperanto, jeśli światła ci nie uprzykrzą życia. Jest o tę jedną minutę za dużo. Oczywiście, można stanąć na przystanku przy JP2 i czekać cały cykl, blokując pas do jazdy na wprost, ale chyba nie na tym powinna ta zabawa polegać. Szczególnie, że mijasz Esperanto i nagle trzeba zamiatać ogonem aż się kurzy, bo do Powązkowskiej tak kolorowo nie jest i jeśli złapiesz więcej niż dwie w plecy, a nie jest to problem, to nie ma opcji wjazdu na Chomiki na zero.Pawel_ pisze:Jeżeli ktoś nie zagląda w rozkład, to jedzie, ile może. A potem wielkie zdziwienie, że przed Esperanto trzeba stać, bo ZTM, bo kamery. Akurat od Anielewicza, do Smoczej Esperanto, bardzo dużo pomagają światła.
I mniej więcej na "jeździe ile można" powinna polegać zabawa w powożenie autobusem. Bo jeśli przepisy pozwalają mi po Anielewicza jechać z prędkością 50km/h, jeśli między JP2 a Esperanto nie mam żadnego nieosygnalizowanego przejścia dla pieszych ani innego powodu, żeby jechać wolniej, to czemu mam się wlec? A przy obecnym rozkładzie nawet te 40km/h bywa przesadą, bo Esperanto czuwa.
A podejście takie jak twoje jedyne jest w stanie wkurwić pasażera. Tak jak mnie wkurwił pan ze Stalowej, z którym w sobotę na Derby po południu jechałem. Gdyby jemioł jechał po Radzymińskiej te 50km/h, to by nie stał na każdych, ale to każdych światłach po drodze. Skoordynowane są, a szczególnego tłoku nie było. Ale nie, eksredut uznał, że 10 mniej. I na Derby zamiast w granicach punktualności, dojechał na -8. Moment w którym stawał w korku do lewoskrętu w Młodzieńczą to był moment "4 minuty temu powinien być na przystanku za zakrętem". A skręcił na drugim zielonym. Takich ludzi trzeba, takie podejście jest wporzo.
Nowy rozkład 523 od dziś. Chyba za bardzo narzekałem na długi czas przejazdu. Teraz w jednej minucie trzeba załatwić Radiową-WAT, Radiową, Dywizjonu 303 i Bemowo-Ratusz. Niewykonalne.
Na Powązkowskiej da się wytracić 2 minuty, jeśli nie ma zatrzymań na Duchnickiej i przy Maczka. Wtedy odcinek IV Brama-Elbląska można przy odrobinie dobrej woli przejechać w 1 minutę. Odcinek Powązki-Cm. Wojskowy-Obrońców Tobruku przy braku zatrzymania też da się przejechać w 1 minutę. Oczywiście jeśli trafi się na zielone.Szeregowy_Równoległy pisze: Nie. Jak jedziesz o czasie z Wilanowa i o czasie jesteś na Muranowie, to masz problem w okolicach Esperanto, jeśli światła ci nie uprzykrzą życia. Jest o tę jedną minutę za dużo. Oczywiście, można stanąć na przystanku przy JP2 i czekać cały cykl, blokując pas do jazdy na wprost, ale chyba nie na tym powinna ta zabawa polegać. Szczególnie, że mijasz Esperanto i nagle trzeba zamiatać ogonem aż się kurzy, bo do Powązkowskiej tak kolorowo nie jest i jeśli złapiesz więcej niż dwie w plecy, a nie jest to problem, to nie ma opcji wjazdu na Chomiki na zero.
Niech ktoś mi powie, po co się robi nierealny czas przejazdu na 26? Jak mam chcieć jechać tramwajem, skoro przez układ świateł i wąsatą nutrię palącą fajki w kabinie ucieka mi 103, na które powinienem mieć 6 minut na przesiadkę?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
To Ty jeszcze liczysz na przesiadki w 103? Ja odkąd się na przesiadce przejechałem, bo czekałem na 103 i w tym czasie o 8 odjechały 3x27 odpuściłem sobie w DP jazdę tą linią.
Chyba, że mamy autobusy z opcją teleportacjiGeorg pisze:Nowy rozkład 523 od dziś. Chyba za bardzo narzekałem na długi czas przejazdu. Teraz w jednej minucie trzeba załatwić Radiową-WAT, Radiową, Dywizjonu 303 i Bemowo-Ratusz. Niewykonalne.