Kontroler szczytuje z kasownikiem całą godzinę?Paweł D. pisze:Aha, czyli tak. Kontroler LDP-em szczytuje z kasownika godzinę.
Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
Zmagania z językiem polskim
Moderator: Szeregowy_Równoległy
ŁK
Cycaty piętro niżej! 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jak ja nie znoszę przesiadania się na coś. Drabinę bierzesz, żeby na to metro wleźć?Gdynianin pisze:żeby przesiadać się przynajmniej dwa razy - na metro
No widzisz, znowu źle. Tramwaj NA most, pasażer DO metra. Przemilczę "Poniata". To, jak niektórzy przyjezdni (po nicku wnoszę, że kolega nie od zawsze tutejszy) idiotycznie upraszczają nazwy funkcjonujące w tym mieście od lat to temat na osobną opowieść.Gdynianin pisze:pakować tramwaj w poniata
O, brawo! Można wsiadać w metro. Można pakować całe dzielnice w metro. Ale pomysły nie mogą nastawać. Poza sytuacją, kiedy taki pomysł nastaje na twój komfort codziennych podróży. Może nastawać czas ich realizacji albo można nastawać na pomysłodawców w celu wybicia im z głowy pomysłu.Gdynianin pisze:pomysł pakowania Gocławia w metro niestety nastanie
Gdynianin pisze:metro na około przez Wschodni
Gdynianin pisze:na prawdę dużo ludzi wybiera te linie.
Na cholerę tę spację ciśniesz bez sensu? Zaznaczam: to nie jest literówka, skoro powtarza się dość często. Gość tak po prostu pisze i najwyraźniej nie wie, że pisze źle.Gdynianin pisze:zachęcać do jazdy na około
Przesiadka na autobus to kolokwializm - zatem można i na metro.
Generalnie to jest tak, że do autobusu 157, ale na autobus - na sieć (linię) autobusową, nie na konkretny autobus.
Chyba że jesteś z tej grupy, co nie gra na hali w piłkę, ale na to nic nie poradzę.
Generalnie to jest tak, że do autobusu 157, ale na autobus - na sieć (linię) autobusową, nie na konkretny autobus.
Chyba że jesteś z tej grupy, co nie gra na hali w piłkę, ale na to nic nie poradzę.
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przesiadka na autobus to buractwo, analogicznie jest z przesiadką na metro czy na tramwaj. Jeśli uważasz tę formę za poprawną bądź akceptowalną, to trudno, nic na to nie poradzę. I fakt, "na hali" jakoś mi nie przechodziło. W halówkę grywałem.
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że między słowami "Mazowsza" i "w" powinno znaleźć się jeszcze słówko "we".Autobus Czerwon pisze:Wie ktoś gdzie można kupić jakąś dobrą mapę Mazowsza w miarę dobrej cenie?
Tak, powinno.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4574
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Dzięki, faktycznie lepiej brzmi 
Na prawdę ekranu można się powołać, ale tak naprawdę, to wciąż będzie mogło być na niby - na ekranie wszystko da się pokazać.MichalJ pisze:Polska język trudna język. A już "razem czy osobno" to trzeba po prostu wykuć.
Piszemy "naprawdę", ale "na niby". Logiki w tym żadnej.
Witam.
Słuchajcie, będę robił prace maturalną o gwarze warszawskiej (głównie na podstawie twórczości Wiecha), pojawia się pytanko. Co można by zawrzeć dodatkowo w takiej pracy? Może ktoś ma jakieś pomysły? Są pomysły by dorzucic nazwy miejsc potocznie nazywanych przez Warszawiaków tj. Wiatrak, Kercelak, patelnia, oraz gware komunikacyjną typu parówka, bizon, akwarium (aczkolwiek nad tym się zastanawiam bo w innych miastach równiez używa się tych nazw a ciężko wykazać ze pochodzą właśnie z Warszawy). Może Wasze rodziny używają typowych warszawskich stwierdzeń jak np robić na drutach = pić wódkę)??
Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki.
Słuchajcie, będę robił prace maturalną o gwarze warszawskiej (głównie na podstawie twórczości Wiecha), pojawia się pytanko. Co można by zawrzeć dodatkowo w takiej pracy? Może ktoś ma jakieś pomysły? Są pomysły by dorzucic nazwy miejsc potocznie nazywanych przez Warszawiaków tj. Wiatrak, Kercelak, patelnia, oraz gware komunikacyjną typu parówka, bizon, akwarium (aczkolwiek nad tym się zastanawiam bo w innych miastach równiez używa się tych nazw a ciężko wykazać ze pochodzą właśnie z Warszawy). Może Wasze rodziny używają typowych warszawskich stwierdzeń jak np robić na drutach = pić wódkę)??
Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki.
Może ta strona okaże Ci się pomocna?
http://gwara-warszawska.waw.pl/
http://gwara-warszawska.waw.pl/
Dzięki. Na pewno skorzystam. Aczkolwiek trochę poczytałem, to zajeżdża dość mocno slangiem wieziennymreserved pisze:Może ta strona okaże Ci się pomocna?
http://gwara-warszawska.waw.pl/
Ogólnie na facebooku jest coraz więcej stron związanych z historią Warszawy. Myślę, że warto z tych źródeł skorzystać. 
Polecam książkę p.Kwiryny Handke Dzieje Warszawy nazwami pisane. Poza objaśnieniem nazw występujących w Warszawie, są tam też opisane różne frazeologizmy warszawskie. Na pewno coś tam znajdziesz:Gontar pisze:Witam.
Słuchajcie, będę robił prace maturalną o gwarze warszawskiej (głównie na podstawie twórczości Wiecha), pojawia się pytanko. Co można by zawrzeć dodatkowo w takiej pracy? Może ktoś ma jakieś pomysły? Są pomysły by dorzucic nazwy miejsc potocznie nazywanych przez Warszawiaków tj. Wiatrak, Kercelak, patelnia, oraz gware komunikacyjną typu parówka, bizon, akwarium (aczkolwiek nad tym się zastanawiam bo w innych miastach równiez używa się tych nazw a ciężko wykazać ze pochodzą właśnie z Warszawy). Może Wasze rodziny używają typowych warszawskich stwierdzeń jak np robić na drutach = pić wódkę)??
Będę wdzięczny za jakiekolwiek wskazówki.
http://sklep.muzeumwarszawy.pl/pl/p/Kwi ... pisane/703

Radzę poczytać i posłuchać Grzesiuka.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec