Wyłączenie z ruchu Mostu Łazienkowskiego
Moderator: Wiliam
Prawdę powiedziawszy to z wyjątkiem jakiegoś socjalu w postaci jednej linii (chociaż pewnie sporej), to ja bym wszystko wywalił ze ślimaków mostu Poniatowskiego łączących go z Wisłostradą.

Po południu to ma sens. Rano niestety niewielki bo Pragę trzeba wywieźć a korki i tak są przed mostem wiec potem jazda do Politechniki się już broni.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
To by było na prawdę dobre rozwiązanie. Zostawić poranki tak jak wyglądają dziś, a w godzinach popoludniowych wzmocnienie relacji Centrum-Saska/Gocław/Ostrobramska. Pytanie brzmi: jak to zrobić? Pocięcie 182 w szczycie popoludniowym co 10 minut, a w zamian wzmocnienie 151? (158 zawsze widuję puste więc nie wiem czy jest po co to wzmacniać)
151 też pełne nie jest. Standardem jest komplet siedzących. To już 502 i E-1 mają lepsze zapełnienia.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Herezja! Przecież nikt z Gocławia nie jeździ do M2!pawcio pisze: To już 502 i E-1 mają lepsze zapełnienia.
(sam wczoraj w szczycie B widziałem kilka nieźle zapełnionych E-1, ale to pewnie był fotomontaż)
Halucynacje. Za dużo absyntu na stażach w Pradze.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Ile razy nie jechałem 151 po zamknięciu mostu (było to kilkanaście razy z racji pracy) na odcinku śródmiejskim, tyle razy w wozie było po 6-8 osób.
Mówię tu raczej o międzyszczycie, trzeba przyznać, ale to i tak żałosne napełnienie, gdy obok jeżdżą pełne wozy innych linii.
Mówię tu raczej o międzyszczycie, trzeba przyznać, ale to i tak żałosne napełnienie, gdy obok jeżdżą pełne wozy innych linii.
A jakby tak jakiś objazd? Może niech 182, 188 i 523 w stronę Pragi skręcają w lewo przy Politechnice i dalej przez Centrum i Al. Jerozolimskie? Na tym odcinku Jerozolimskie po południu chyba się tak nie korkują jak Wisłostrada od TŁ do Poniatowskiego. Tylko do tego raczej trzeba by przywrócić 382. Może wysłać te linie w objazd z TŁ w prawo w Solec, Łazienkowską, Rozbrat, Ludną - pozostanie problem ślimaków ale odpadnie stanie w korku na Wisłostradzie (Ludna się przytyka ale powinno i tak wyjść szybciej niż tak jak teraz). To trochę drastyczne zmiany ale coś na pewno trzeba zrobić, bo obecna sytuacja jest tragiczna.
Trasa Ł na samym 187 nie pociągnie.Asesino pisze:A jakby tak jakiś objazd? Może niech 182, 188 i 523 w stronę Pragi skręcają w lewo przy Politechnice i dalej przez Centrum i Al. Jerozolimskie?
382 i 423 do Torwaru?
Z Torwaru można jedno 171 łatwo wyrzucić (a krańcowanie na Legii Stadion to już jest tradycją przynajmniej raz w tygodniu). A gdzie wtedy upchniesz 382 i 423?
382 to chyba dało by radę stać symbolicznie choćby przy Rozbracie.

W przypadku pojedynczej linii na ślimakach zawsze możnaby po prostu dać jej częsty rozkład rano a popołudniami rzadszy. No i ewentualnie dać na ślimaki 423 ograniczone do porannego szczytu (przy 523 skróconym do Politechniki).pawcio pisze:Po południu to ma sens. Rano niestety niewielki bo Pragę trzeba wywieźć a korki i tak są przed mostem wiec potem jazda do Politechniki się już broni.
No bo to też jest tak nie wiadomo (chybaGeorg pisze:Z Torwaru można jedno 171 łatwo wyrzucić (a krańcowanie na Legii Stadion to już jest tradycją przynajmniej raz w tygodniu). A gdzie wtedy upchniesz 382 i 423?
Przecież to są dziesiątki kilometrów rocznie
A pamiętacie, jak remontowali wiadukt Pancera, jaki był plan na zetkę (zanim odwrócili kierunki na zjazdach)?
Żeby dojechać jedną zetką - i przesiąść się w drugą na tym samym przystanku.
Bo generalnie problemem 151 i 411 - moim zdaniem - nie był sam fakt krańcowania na Stadionie,
tylko to, że w zasadzie to nie było się jak z nich przesiąść do czegoś innego jak metro/pociąg.
Myślę, że jednoperonowa przesiadka do jakiejś Zetki - jednej do Centrum (tak - wiem, że są tramwaje,
ale tramwaje nie dają jednoperonowej przesiadki) a drugiej do Politechniki byłaby lepszym rozwiązaniem
niż pchanie 1000 linii do Centrum, przez ślimaki, generowanie im kosmicznej nieregularności.
A gdzie ją zrobić? No wychodzi, że tylko pod Mostem Poniatowskiego na Wale jest to możliwe.
Wszystko z Pragi jechałoby jednak do Stadionu, a wszystko z tamtej strony - do Politechniki lub Torwaru.
Jedynymi liniami narażonymi na nieregularność byłyby częste zetki Z-7 Politechnika - Wał M.
i Z-9 Centrum - Wał M. (trochę dubel tramwajów, ale tylko pozornie
ŁK
-
michael112
- Posty: 3170
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
Po wyłączeniu MŁ brakuje mi lepszej komunikacji na moście Siekierkowskim. W tej chwili praktycznie każda linia z MS jedzie gdzie indziej.
Po prawej stronie, 148 i 401 można "łapać" na górnym poziomie wiaduktu mostu, 168 przy Meissnera, a 119 na przystanku pod mostem.
Po stronie lewobrzeżnej jest jeszcze gorzej, bo 119 i 168 jadą w stronę Rakowieckiej, 401 do metra Służew i al. Lotników. a 148 na Ursynów.
Brakuje mi jednej lub kilku skoordynowanych linii: WILANOWSKA - al. Wilanowska - Sikorskiego - Witosa - TS - PŁOWIECKA, potencjalnie dalej w dowolnym kierunku.
Trochę podobne jest 401, ale: to tylko jedna linia co 10-15 minut w DP, w DS całkiem jej nie ma. Poza tym, Wilanowska byłaby chyba lepszym punktem przesiadkowym niż M Służew / Al. Lotników.
Nie trzeba byłoby jechać przez centrum miasta, jadąc między południowymi częściami Warszawy.
Może jakąś koncepcją byłoby skierowanie podaną trasą 502+514, skoordynowanych między sobą, a w połowie między ich kursami 401, czy też może wydzielona z niej osobna linia.
Po prawej stronie, 148 i 401 można "łapać" na górnym poziomie wiaduktu mostu, 168 przy Meissnera, a 119 na przystanku pod mostem.
Po stronie lewobrzeżnej jest jeszcze gorzej, bo 119 i 168 jadą w stronę Rakowieckiej, 401 do metra Służew i al. Lotników. a 148 na Ursynów.
Brakuje mi jednej lub kilku skoordynowanych linii: WILANOWSKA - al. Wilanowska - Sikorskiego - Witosa - TS - PŁOWIECKA, potencjalnie dalej w dowolnym kierunku.
Trochę podobne jest 401, ale: to tylko jedna linia co 10-15 minut w DP, w DS całkiem jej nie ma. Poza tym, Wilanowska byłaby chyba lepszym punktem przesiadkowym niż M Służew / Al. Lotników.
Nie trzeba byłoby jechać przez centrum miasta, jadąc między południowymi częściami Warszawy.
Może jakąś koncepcją byłoby skierowanie podaną trasą 502+514, skoordynowanych między sobą, a w połowie między ich kursami 401, czy też może wydzielona z niej osobna linia.