Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
-
Stary Pingwin
- Posty: 6067
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wczoraj przejechałem NA RAZ od Rakowieckiej do Placu Unii Lubelskiej, po 12. Następnymi kółkami było tradycyjnie, czyli postój przy Waryńskiego i przed Placem. Jeżeli rusza się od Rakowieckiej, a przy Waryńskiego nie stoi tram(od placu), to światełka nie wzbudzimy.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Ja dzisiaj odkryłem, że jak człowiek żwawo się zbierze z pl. Unii Lubelskiej i dynamicznie dojedzie do Waryńskiego to jest wstanie wyrobić się na wzbudzenie cyklu dzięki czemu w 1,5 minuty można pokonać odcinek między przystankami
Dwa razy próbowałem między 8 a 12 i za każdym razem udawało się 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Farta miałeś, nie ma zasady. Co z tego, że zbierzesz się z Pl. Unii, jak przy Waryńskiego światło potrafi bez żadnego powodu przetrzymać ponad minutę? A jak przy Rakowieckiej nie pojedziesz potem na kocie, to znowu stoisz. Ten odcinek jest tragiczny, pełna losowość. W drugą stronę podobnie: z Rakowieckiej ruszasz, przy Goworka jedziesz, a tu niespodzianka: minutka z hakiem przed Waryńskiego. A jako wisienka na torcie kolejna minutka przy Pl. Unii.
A wg ZTM dwie minuty starczą na stanie na każdych światłach, przejazd i obsługę przystanku.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Rozkładów jazdy nie analizuje się między dwoma przystankami sasiednimi. Np. 2 minuty między Trasa Lazienkowska a Placem Unii to zbyt duzo, powinno byc poltora, ale tak "sienieda". Analiza ma sens dla 4-5 przystankow, jesli nie dla całego odcinka miedzy wezlami wrecz.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No to między Wrocławską a Halą Wola 9 minut to zbyt mało. Czas przejazdu to ok. 11-12 minut.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
W relacji 28 czasu też jest zwyczajnie za mało. Bo nawet jak priorytet działa, czyli w najbardziej optymistycznej wersji, przejazd zajmuje minutę dłużej niż faktycznie. I jeśli światła przy Klemensiewicza i wjeździe na OSG podpasują, to się tę minutę nadrobi, a jak światła nie podpasują, to z minuty opóźnienia robią się dwie. A przyjazd na Radiową o czasie też oczywisty nie jest, bo przecież wcześniej jest priorytet który nie uwzględnia obsługi pasażerów. Na Reymonta jest się na +1, na Wrocławskiej na -2 i nie jest to nic dziwnego.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Szkoda tylko, ze co jadę 28, to się wlecze koło za kołem
... Może niektórym.po akcji sabotażu tak zostało.
A, wywalic to wszystko przez okno i zrobic te autobusy Brzezińskiego. Mnie wszystko jedno, drogi czy mosty robić mogę .
... Może niektórym.po akcji sabotażu tak zostało.
A, wywalic to wszystko przez okno i zrobic te autobusy Brzezińskiego. Mnie wszystko jedno, drogi czy mosty robić mogę .
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Glonie: do Conrada to i ja się wlekę. Bo jak pojadę szybciej, to jestem na +2. Ale jak z Conrada ruszę, to przestaje być fajnie. Bo albo przy ogródkach pojadę na szybko, nie zawsze legalnie i jestem na plusie przy Piastów Śląskich, albo przy Conrada nie pojadę (a to ryzykowne, nie wiadomo czy drugi raz światło się dostanie, tam te czujniki widzą nadjeżdżający, nie widzą stojącego tramwaju), w związku z czym stracę naprawdę sporo czasu i będę musiał gonić. Co z tego, że napiszesz, że priorytet jest spoko, jak za chwilę gdzieś się okazuje, że albo ten priorytet nie działa (a przy Zielenieckiej było naprawdę fajnie), albo działa nie tak, jak powinien (dodatkowa faza która jest zbyt krótka żeby na niej pojechać to nie jest priorytet, tylko wkurwianie motorniczych), albo sami motorniczowie wolą sensowną koordynację niż loterię, w której nie wiesz, czy wygrasz światło, czy dzisiaj nie, bo sygnalizacja ma gorszy dzień. A do tego masz ZTM, który poinformowany o priorytecie chlasta rozkłady i masz takie 26, którym nie ma opcji dojechać na Wiatraczną o czasie, jeśli nie jedzie się ordynarnie nieprzepisowo albo nie jest to godzina, w której akurat nie ma chętnych do skorzystania.
Hm, skad sie biorą az tak duże problemy z wykrywaniem stojącego tramwaju?
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Mam wrażenie, że czujniki są na dojeździe do przystanku. Wykrywają tramwaj, zakładają jakiś czas na wymianę pasażerską (albo i nie, sprawdzić czy nie Conrada, Piastów Śląskich i Ogródki Działkowe Bemowo), po czym dają zezwalający. Jeśli tramwaj z jakiegoś powodu nie pojedzie, to albo nie ma co go wykryć, że on stoi, bo czujnik jest tylko przed przystankiem, albo te na przystanku nie działają. Ale nie tracę nadziei, bo skoro można było poprawić wykrywanie tramwaju przy Deotymy, to może i na Reymonta się da.
Ale to by był duży błąd konstrukcyjny, nie sądzę, żeby ktoś mogl tego nie przewidzieć.
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ŁK
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
A moim zdaniem ktoś ten błąd popełnił. Przy Deotymy problem był dokładnie taki sam: jeśli tramwaj nie odjechał na pionowe do opuszczenia przystanku, to nie dostawał światła drugi raz w ogóle. Musiał czekać, aż nadjedzie coś z tyłu albo w przeciwnym kierunku. Jakiś czas temu to poprawiono, dorzucono po laserku i tramwaj stojący na przystanku wzbudza sobie światło tak samo jak tramwaj, który do przystanku dojeżdża. Przy Conrada w kierunku Radiowej jeśli tramwaj nie pojedzie na swoje światło, to drugiego nie dostanie. Albo dostanie je po bardzo długim oczekiwaniu, bo dodatkowa faza się nie wzbudzi. Ktoś radośnie założył, że jeśli coś zostało narysowane i zaprojektowane, to praktyka zawsze będzie się do teorii dostosowywać.
Podobno dzisiaj poprawiono cykle dla tramwajów na odcinku Starynkiewicza - Palma, ktoś miał okazję jeździć dzisiaj Jerozolimskimi?
-
Stary Pingwin
- Posty: 6067
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48