Ale można go z pulpitu odhamować.Glonojad pisze:Trzeci wozek w 134N znalezc to niezly wyczyn
134N PESA Jazz (ten krótki)
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Odhamowac wozek, ktorego nie ma? Domyslam sie ze mowimy o przelaczniku ABC?MisiekK pisze:Ale można go z pulpitu odhamować.Glonojad pisze:Trzeci wozek w 134N znalezc to niezly wyczyn
-
Stary Pingwin
- Posty: 6034
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wczoraj jeden z motorniczych Jazz Duo lekko się zagapił i pokazał, że jednak "da się", nagle hamując przed rozjazdem który trzeba było przełożyć ręcznie. Może nie to co zdarza się w autobusach, ale już trochę pofrunąłemFlash8222 pisze:W Jazzach 128N oraz 134N jest nowy soft który ogranicza rozruch w początkowej fazie oraz hamowanie w końcowej tak by nie było szarpnięć. Sztuką jest właśnie szarpnąć w Jazzie, do Swingów dopiero są wgrywane te softy.
Może po prostu rzucił szynowymi żeby wyhamować?
Zapewne tak bylo - wbrew pozorom droga hamowania nie musi byc dluga...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak naprawdę nie ma technicznych przeciwwskazań, by tramwaj nie mógł uzyskać samochodowej (autobusowej) drogi hamowania. Chodzi tylko o bezpieczeństwo pasażerów które, mówiąc brutalnie,ważniejsze jest niż np. kierowcy samochodu, który 40 ton w kanarkowej barwie nie zauważył.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No tak, szynowe same sobie generują docisk do szyny. Ba, w zasadzie można by osiągnąć nawet wyższe parametry hamowania niż w samochodach... i, jak piszesz, potencjalnie pogorszyć bezpieczeństwo.Glonojad pisze:Tak naprawdę nie ma technicznych przeciwwskazań, by tramwaj nie mógł uzyskać samochodowej (autobusowej) drogi hamowania.
Nie wpisano nic nowego czasem na stan, co? 
134N? Nie ma szans przez najbliższy co najmniej miesiąc.Pablo-waw pisze:Nie wpisano nic nowego czasem na stan, co?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Krotki, dlugi, obojetne - nie tylko ja notorycznie myle te watki. Wlasciwie jaki cel mialo ich rozdzielenie?
Dobre duchy edytowały nazwy tematów dotyczących Jazzów, więc teraz pomyłek być nie powinno
Skoro są to dwa różne modele, to nie dziwne, że i dwa tematy, osobne dla każdego modelu, powstały.
Dobre duchy edytowały nazwy tematów dotyczących Jazzów, więc teraz pomyłek być nie powinno
DZIEKUJE DOBRY DUCHU 
Czyżby toMisiekK pisze:134N? Nie ma szans przez najbliższy co najmniej miesiąc.Pablo-waw pisze:Nie wpisano nic nowego czasem na stan, co?
http://m.strefabiznesu.gazetakrakowska. ... g-z-czasem
miało z tym coś wspólnego?
Troche to tak wyglada - Pesa ma rowno w plecy kazdy projekt, ktory obecnie prowadzi - nawet Lodz jest opozniona...
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Mam nadzieję że za każdy opóźniony projekt Pesa dostanie solidną karę. Może wtedy nauczą się szanować klienta i nie brać tysiąca zleceń aby się tylko jak najwięcej nachapać - a klientowi wcisnąć chłam za grubą kasę. W historii tej firmy nie było chyba produktu z którym nie byłoby problemów.