To jakie tam mogą być cele podróży?TGM pisze:Te lasy w okół, te łąki, te pola zboża aż po horyzont...reserved pisze:Ale sekunda, przecież ZP Centrum sam w sobie często jest jedynie węzłem przesiadkowym, a nie celem podróży.
Komunikacja miejska na Dolnym Mokotowie
Moderator: Wiliam
Patelnia, Dworzec Śródmieście, Pałac Kultury, Domy Centrum itd.
Patelnia? Serio zdarza Ci się jeździć specjalnie na Patelnię? Po co?
Spotkać się z kimś na przykład.
Ja wolę Rotundę.reserved pisze:Patelnia? Serio zdarza Ci się jeździć specjalnie na Patelnię? Po co?
Ale spotkać się można w różnych miejscach. Jednak mimo wszystko Patelnia to miejsce, z którego korzystają ludzie w celach przesiadkowych. Kwestia zmiany nawyków przesiadkowych.
Dobra, kolejny przykład, przy rondzie Dmowskiego masz kilka tysięcy miejsc pracy - chociażby pawilony na stacji metra Centrum, restauracje w pobliżu, hotel Metropol, hotel Novotel itp.
Przy Politechnice także. Więc nie jest to dla mnie zbyt duży argument. 
W ogóle dyskutowanie o tym, że M. Politechnika jest jakimś nie wiadomo jakim węzłem przesiadkowym miało sens tylko wtedy, kiedy metro się na niej kończyło.
W obecnym układzie sieci metra i linii naziemnych ma ona znaczenie wyłącznie dla ciągu Trasy Łazienkowskiej oraz Nowowiejskiej. A jesli chodzi o układ celów podróży, to dużo bardziej można powiedzieć, że jest to punkt przesiadkowy, a nie docelowy, tak jak Centrum. Jednak w Centrum pracuje dużo więcej ludzi niż w tych dwóch biurowcach przy M. Politechnika.
W obecnym układzie sieci metra i linii naziemnych ma ona znaczenie wyłącznie dla ciągu Trasy Łazienkowskiej oraz Nowowiejskiej. A jesli chodzi o układ celów podróży, to dużo bardziej można powiedzieć, że jest to punkt przesiadkowy, a nie docelowy, tak jak Centrum. Jednak w Centrum pracuje dużo więcej ludzi niż w tych dwóch biurowcach przy M. Politechnika.
Doszliśmy w Polsce do stanu, że rozkład jazdy pociągów to jest coś,
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
co w istocie działania przypomina kalejdoskop, obracający się nie rzadziej niż cztery razy do roku,
w tym raz, w grudniu, z solidnym potrząśnięciem....
Przy M. Politechnika znajduje się, co za niespodzianka, Politechnika Warszawska. Zaryzykuję stwierdzenie, że podróży zakończonych dojściem pieszym z M. Politechnika jest znacznie więcej niż dojściem pieszym z (M.) Centrum.
Osa wziął dzisiaj na tapetę komunikację na Siekierkach:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1, ... ckiej.html
Z całym szacunkiem dla autora, ale moim zdaniem zostały pomylone przyczyny i skutki.
Po lekturze artykułu zasadzie nie wiem czy problemem Siekierek jest:
- zła/niewystarczająca oferta komunikacji miejskiej (za mało linii, za rzadko, zła trasa),
- chaos urbanistyczny (niekontrolowana zabudowa, brak ulic, po których mogłyby kursować autobusy),
- korki powodowane przez tranzyt lub przez punkt wyżej,
- coś innego (pole do samodzielnego uzupełnienia)
A na deser - srsly, poszerzenie Bartyckiej miałoby pomóc? Bo popuszczając pasa likwidujemy problem otyłości?
Generalnie w tym przypadku bardziej powinno dostać się miastu za brak planowania i przewidywania, a nie za komunikację. Ale ja się nie znam.
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1, ... ckiej.html
Z całym szacunkiem dla autora, ale moim zdaniem zostały pomylone przyczyny i skutki.
Po lekturze artykułu zasadzie nie wiem czy problemem Siekierek jest:
- zła/niewystarczająca oferta komunikacji miejskiej (za mało linii, za rzadko, zła trasa),
- chaos urbanistyczny (niekontrolowana zabudowa, brak ulic, po których mogłyby kursować autobusy),
- korki powodowane przez tranzyt lub przez punkt wyżej,
- coś innego (pole do samodzielnego uzupełnienia)
A na deser - srsly, poszerzenie Bartyckiej miałoby pomóc? Bo popuszczając pasa likwidujemy problem otyłości?
Generalnie w tym przypadku bardziej powinno dostać się miastu za brak planowania i przewidywania, a nie za komunikację. Ale ja się nie znam.
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Bartycka poszerzona do 3 pasów, czyli 2 dla samochodów + buspas w kierunku Wisłostrady - to jest do zjedzenia.
I ziew - 130 Siekierki-Sanktuarium -
Pole Mokotowskie, 167 out. Ziew.
I ziew - 130 Siekierki-Sanktuarium -
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
I miastu się chyba dostaje za brak chęci do choćby wyremontowania Bartyckiej.person pisze:Generalnie w tym przypadku bardziej powinno dostać się miastu za brak planowania i przewidywania, a nie za komunikację. Ale ja się nie znam.
A w ogóle to 108 z Toporków do Kopsa!

Problemem Siekierek jest tak naprawdę wszystko wymienione przez Osę. Na Bartyckiej spotyka się i tranzyt i ruch lokalny. Niemniej tranzyt doprowadzany jest czymś na kształt drogi serwisowej, a nie regularną ulicą, zatem jego udział jest zapewne niewielki (obstawiam 10-20%).
Problemem jest też chaos urbanistyczny, bo główny kręgosłup osiedla (Bluszczańska) ma parametry drogi lokalnej, na dodatek jego połączenie z Czerniakowską-bis będzie rozwiązane stosownie do klasy, a zatem w sposób niewydajny. Ponadto takie założenie sprawia, że komunikacja przejeżdża i będzie przejeżdżać bokiem osiedla.
Ostatnim problemem jest sama komunikacja oparta na długich liniach jeżdżących przez zakorkowane rejony miasta. Natomiast podaż jest dostosowana do popytu, problemy, jeśli są to w 167 na Gagarina, ale to inna historia.
Problemem jest też chaos urbanistyczny, bo główny kręgosłup osiedla (Bluszczańska) ma parametry drogi lokalnej, na dodatek jego połączenie z Czerniakowską-bis będzie rozwiązane stosownie do klasy, a zatem w sposób niewydajny. Ponadto takie założenie sprawia, że komunikacja przejeżdża i będzie przejeżdżać bokiem osiedla.
Ostatnim problemem jest sama komunikacja oparta na długich liniach jeżdżących przez zakorkowane rejony miasta. Natomiast podaż jest dostosowana do popytu, problemy, jeśli są to w 167 na Gagarina, ale to inna historia.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Wyjazd z Siekierek trzeba udrożnić, tranzytu tam nie ma, a korki są.
Ma co prawda być aleja Polski Walczącej, dobrze by było, żeby też był tramwaj. Ale Bartyckiej też się coś należy od życia.
Żeby było śmieszniej - dziś na Bartyckiej korek był rekordowy. I zastanawiam się, czy obecność radiowozu przy wylocie na Czerniakowską (jeden policjant stał na samym rogu, drugi wchodził na kładkę i obserwował korek) była skutkiem czy przyczyną korka.
Oraz czy policja przyjechała w reakcji na artykuł.
Ma co prawda być aleja Polski Walczącej, dobrze by było, żeby też był tramwaj. Ale Bartyckiej też się coś należy od życia.
Żeby było śmieszniej - dziś na Bartyckiej korek był rekordowy. I zastanawiam się, czy obecność radiowozu przy wylocie na Czerniakowską (jeden policjant stał na samym rogu, drugi wchodził na kładkę i obserwował korek) była skutkiem czy przyczyną korka.
Oraz czy policja przyjechała w reakcji na artykuł.