Chociażby, ale dla taksówek też godziny nocne przyjęło się za 22-6. I tak nocne z Dw. Centralnego startują od 23:15 do 4:45, ale w innych częściach miasta bywa że kursują w rozszerzonych godzinach, czyli od ok. 22:30 do 5:30.person pisze:Masz na myśli godziny ciszy nocnej, czy inne?
Dlaczego nocne startują w takim razie dopiero o 23:15?
Boże Narodzenie 2015 - rozkłady jazdy
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
1. Jakie inne godziny miałeś na myśli? Czy jest to oficjalne?ashir pisze:Chociażby, ale dla taksówek też godziny nocne przyjęło się za 22-6. I tak nocne z Dw. Centralnego startują od 23:15 do 4:45, ale w innych częściach miasta bywa że kursują w rozszerzonych godzinach, czyli od ok. 22:30 do 5:30.person pisze:Masz na myśli godziny ciszy nocnej, czy inne?
Dlaczego nocne startują w takim razie dopiero o 23:15?
2. Taksówki mają dwie strony taryfowe w Warszawie. Zbiorkom - jedną. Co będziemy wyrównywać do czego? Po co porównywać nieporównywalne?
3. Czyli dzienne linie powinny zakończyć kursowanie o 22, tak? Wtedy byłoby "jasno i klarownie" i zgodnie z przyjętymi zasadami?
Nie o 22, bo:
To tak jakbyś mnie pytał czemu odjeżdżają 15 i 45 minut po pełnej godzinie nocne z Dw. Centralnego, a nie o końcówce -00 i -30. Albo dlaczego większość osób kładzie się spać między 22, a 1, a nie między 14, a 17. Nie ja to wymyśliłem, to czemu ja miałbym tłumaczyć dlaczego tak się przyjęło? W ogóle ta dyskusja jest bezsensowna. Linie nocne nie powinny kursować w dzień i nie ja to wymyśliłem.ZTM pisze:Linie dzienne kursują w ramowych godzinach 5 – 23. W pozostałych godzinach kursują linie nocne. Organizacja nocnej komunikacji jest nieco odmienna. Podstawowe połączenia tworzą linie łączące dzielnice z centrum, które kursują co 30 lub co 60 minut a ich trasy są skomunikowane na przystankach przy Dworcu Centralnym umożliwiając przesiadki. Autobusy odjeżdżają 15 i 45 minut po pełnej godzinie.
A ja myślałem, że rozmawiamy o sytuacjach/dniach wyjątkowych/nadzwyczajnych.
O ja głupi...
O ja głupi...
W święta też nie powinny kursować, ale nikomu nie bronię być oderwanym od rzeczywistości. O liniach nocnych podmiejskich też chyba zapomniałeś co z nimi zrobić.
A jeśli chodzi o oszczędności w Warszawie, to w tym roku oszczędzamy tak, że 27 grudnia też traktujemy jako święto, gdzie jest część linii zawieszona (ta sama co 25-26 grudnia z 3 wyjątkami). 
Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
Poza tym przypominam, że zreformować należałoby nie dwa dni Bożego Narodzenia, a całą komunikację niedzielną. Chyba, że ktoś uważa, że linię kursującą tylko w DP pasażer jest w stanie przyswoić, a linię (czy wariant linii) kursującą tylko w DS już nie.
Poza tym przypominam, że zreformować należałoby nie dwa dni Bożego Narodzenia, a całą komunikację niedzielną. Chyba, że ktoś uważa, że linię kursującą tylko w DP pasażer jest w stanie przyswoić, a linię (czy wariant linii) kursującą tylko w DS już nie.
Minimalnie zmieniony układ z minimalnie zmienionymi częstotliwościami i minimalnymi uzupełnieniami liniami dziennymi to maksymalnie duże zamieszanie jak na maksymalnie 4 godziny (18-22) i maksymalna nieczytelność.reserved pisze:Z minimalnie zwiększoną częstotliwością niektórych linii nocnych. Czemu nie? Które rejony ucierpią?
ŁK
Jakies pol godziny temu z Wileńskiego do Centrum pojechało dosc solidnie zapelnione.Domas pisze:W przypadku 517 to trzeba by się zastanowić nad sensem kursowania w takie dni.
ŁK
Dzisiaj masz już względnie normalny dzień, ja piszę o np. pierwszym dniu Świąt.
Dziś koło mnie w dalszym ciągu wszystko puste jak bęben. 107 - 0 do 4 osób, 141/159/162 - 5-13 osób, nawet 131/180 poniżej 20 pasażerów. Jedynie 503 na Sobieskiego widziałem z >20 osób.
Jeżeli ktoś z powodu niedogodności w Wigilie wybierze taksówkę lub samochód to trudno. To nie jest kluczowy moment dla systemu komunikacji miejskiej. Co więcej w taki dzień wszyscy się spodziewają że komunikacją nie będzie kursować normalnie wiec trzeba to zawczasu sprawdzić. Wiem bo obserwowałem to na żywo jakie były obawy przed użyciem w Wigilie rozkładów sobotnich. Dziś jest to oczywista oczywistość. Z przejściem na system nocny byłoby podobnie.fik pisze:Nie tylko nie zna, ale najczęściej nie ma zielonego pojęcia, jaka nocna linia zatrzymuje się pod jego domem (funny fact: bardzo często pojawiającym się postulatem jest przybywanie ostatnich pociągów dalekobieżnych na Centralny przed +/- 22.30, żeby można było jeszcze skorzystać z komunikacji dziennej).MichalJ pisze:A tras nocnych nie zna?
Naprawdę, musimy się pogodzić, że w imię przejrzystości i łatwości korzystania ze zbiorkomu będą występowały pewne teoretycznie nieefektywne rozwiązania, zwłaszcza w takie dni, jak święta. Jeśli powiemy ludziom: "w święta większość linii kursuje bez zmian trasowych, ale częstotliwości są niższe, a kilkanaście/parędziesiąt linii skończy kursowanie wcześniej", to to przełkną i poradzą sobie; jeśli powiemy "yyyy, tu macie schemat linii nocnych, 95% pasażerów nie ma o nich zielonego pojęcia, ale sobie poradzicie NA PEWNO, jeżdżenie z Ursynowa na Ochotę przez Centralny jest całkiem zabawne, nudge nudge", to połowa ludzi nawet nie spróbuje sprawdzić, czy nowy układ daje im szanse dotarcia na miejsce w rozsądnym czasie, tylko wsiądzie w samochód/taksówkę/pójdzie pieszo, a chyba nie o to nam chodzi. Nie doceniacie znaczenia psychiki ludzkiej, czym innym jest przystosowanie się do znanego układu z łatwymi do ogarnięcia zmianami, czym innym jest przystosowanie się do całkowicie nieznanego układu.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jaką taksówkę? Próbowałeś, czy teoryzujesz?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W sensie, że nie jeżdżą? Próbowałeś?
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Do tej pory miałem wrażenie, że w wymienionych przez ciebie przypadkach mamy do czynienia właśnie z dostosowaniem podstawowego układu do nowych okoliczności, a nie (prawie) całkowitym jego zastąpieniem ofertą obcą dla zdecydowanej większości pasażerów, ale może się mylę.person pisze:Sprawdzić, czy nie objazd ważnego ciągu/Noc Muzeów/Msza Papieska itd.fik pisze: Wszystkie zmiany, które obowiązywałyby przez dwa dni? Owszem, nie tylko można, ale i należy.
Uważam, że komunikacja w dwumilionowym mieście powinna być przewidywalna i godna zaufania 24/7, niezależnie od okoliczności. Po to jest ona finansowana z publicznych środków.pawcio pisze:Jeżeli ktoś z powodu niedogodności w Wigilie wybierze taksówkę lub samochód to trudno. To nie jest kluczowy moment dla systemu komunikacji miejskiej.
Najpierw należałoby posprzątać układ podstawowy, a potem zobaczyć, jak on sprawuje się w DS. Jestem dziwnie przekonany, że skrajne pustki w niedziele na niektórych odcinkach to po prostu krańcowy skutek nieefektywnego układu podstawowego, a nie efekt silnie odmiennych zachowań pasażerów.MichalJ pisze:Poza tym przypominam, że zreformować należałoby nie dwa dni Bożego Narodzenia, a całą komunikację niedzielną.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Komunikacja publiczna to nie terapeutyczna grupa wsparcia, że ma być godna zaufania. Ma być porządna, a komunikacja nocna także taka jest. W nocy nikomu się nie spieszy (w sensie w przeciwieństwie do godzin szczytu), a ZTM stawia na dowóz bezpośredni. W wigilijny wieczór są podobne priorytety, tzn. ważne jest przemieszczenie się jak najbliżej miejsca docelowego i jak najwygodniej, bezprzesiadkowo, zwłaszcza że często ludzie jeżdżą z wieloma torbami pod pachą, a i przesiadki przy mizernych częstotliwościach nie są zbyt wygodne. No i jeszcze jedno - przy liniach nocnych główny kraniec jest przy Dw. Centralnym. A przecież w takim czasie ludzie często korzystają z Dw. Centralnego - np. ktoś przyjeżdża pociągiem do Warszawy i potrzebuje się dostać do kogoś bliskiego w wigilijny wieczór. Ma dzięki temu całą paletę autobusów do wyboru w różne miejsca.fik pisze: Uważam, że komunikacja w dwumilionowym mieście powinna być przewidywalna i godna zaufania 24/7, niezależnie od okoliczności. Po to jest ona finansowana z publicznych środków.