: 29 wrz 2007, 19:21
Niestety ale w autobusach miejskich klimatyzacja jest opcją a nie podstawowym wyposażeniem.Premo pisze:Tak samo jak klimatyzacja
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://wawkom.waw.pl/
Niestety ale w autobusach miejskich klimatyzacja jest opcją a nie podstawowym wyposażeniem.Premo pisze:Tak samo jak klimatyzacja
Premo pisze:A może uchylne okna to mniej części wyposażenia leżących przy torach. Dziś koło rembridż pojawił się podłokietnik od de-luxa
Próbuje dociec co KM chciało osiągnąć przez montaż uchylnych okien. Jak widać na razie same zalety. Pasażerowie nie wypadną, osłona grzejnika zostanie na miejscu. Został jeszcze problem drzwi ale przecież nie wolno ich otwierać...metron pisze: Tak bo np osłony od grzejników czy spore częsći siedzeń to wyrzucane są przez ....okna. A otwarte drzwi wejsciowe służą jako wentylacja ???
1486 też dostała takie okienka.metron pisze:Ja też próbuję dociec jaki cel miało zastosowanie tych maleńkich okienek jedynie w dwóch pociągach po modernizacji
Pasażerowie stłoczeni jak sardynki
Krzysztof Śmietana2007-10-01, ostatnia aktualizacja 2007-10-01 00:33
Nieopisany ścisk panuje w pociągach w kierunku Wołomina. Pasażerowie narzekają, że remont torowiska został fatalnie przygotowany.
Najgorzej jest rano. Na niektórych stacjach, np. w Zielonce czy Ząbkach, pasażerowie nie mogą wejść do środka. - Jest tragicznie. Rozkłady zostały tak poszatkowane, że podróż pociągiem staje się koszmarem. Chyba przesiądę się do prywatnego autobusu - mówi Lucyna Karniewska z Kobyłki.
Inni narzekają na wolne tempo robót na torach. - Niewiele się dzieje. Nie sprowadzili nawet maszyny, która znacznie przyspieszyłaby roboty. Wszystko robi się ręcznie - denerwuje się Janusz Markowski z Wołomina.
Rzeczniczka Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska twierdzi, że za kłopoty pasażerów jej firma nie odpowiada. - Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Wydłużyliśmy składy. Roboty na torach zleca spółka Polskie Linie Kolejowe. Rzeczywiście mogliby je usprawnić, po godz. 16 podobno nikogo już nie ma placu budowy - mówi.
Przedstawiciele spółki PKP Polskie Linie Kolejowe też nie czują się winni. - Przecież Koleje Mazowieckie mogły uruchomić autobusową komunikację zastępczą, która złagodziłaby skutki remontu - twierdzi Ryszard Bandosz z regionalnego oddziału PKP PLK.
I zapewnia, że prace prowadzone są od świtu do zmierzchu. - To zrozumiałe, że z okien pociągu czasem nie widać robotników. Ze względów bezpieczeństwa w czasie przejazdu składu prace muszą być na chwilę wstrzymane - podkreśla Bandosz. Dodaje, że do prac na linii do Wołomina i Tłuszcza nie dało się sprowadzić maszyny, która szybko wymienia podtorze, bo wzdłuż linii ułożone są kable i mogłyby zostać zniszczone.
Dlaczego Koleje Mazowieckie nie uruchomiły zastępczego autobusu? - Bo z Wołomina czy z Tłuszcza do Warszawy nie ma dobrej drogi. Autobusy utykałyby w korkach - twierdzi Donata Nowakowska.
Prywatni przewoźnicy autobusowi jeżdżący z Wołomina potrafią jednak wykorzystać remont torów. Część pasażerów już się do nich przesiadła. Ci, którzy nadal będą jeździć koleją, muszą się liczyć z kłopotami przynajmniej do końca listopada. Wtedy ma się zakończyć przebudowa torów z Dworca Wileńskiego do Zielonki. Tory będą przystosowane do prędkości 100 km na godz.
Roboty na torach prowadzone są jeszcze na trzech liniach: do Legionowa, Piaseczna i Otwocka. Tam jednak ograniczenia są nieco mniejsze. W spółce Polskie Linie Kolejowe twierdzą, że prace są konieczne, żeby na tory można było wpuścić nowoczesne pociągi. Pierwsze składy mają się pojawić w przyszłym roku. Po remontach zniknie większość drastycznych ograniczeń prędkości.Teraz na niektórych odcinkach pociągi muszą zwalniać nawet do 20 km na godz.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Wcale nie w minimalnej części bo jest odwrotnie, a po drugie potrzeby kolejowe nie kończą się na połączeniach promienistych z Warszawą.Wolfchen pisze:Ale linia kolejowa do Płocka jest w minimalnej części w woj. mazowieckim.