Strona 70 z 356

: 29 wrz 2007, 19:21
autor: Plesim
Premo pisze:Tak samo jak klimatyzacja
Niestety ale w autobusach miejskich klimatyzacja jest opcją a nie podstawowym wyposażeniem.

: 29 wrz 2007, 19:24
autor: Premo
A może uchylne okna to mniej części wyposażenia leżących przy torach. Dziś koło rembridż pojawił się podłokietnik od de-luxa

: 29 wrz 2007, 22:37
autor: metron
Premo pisze:A może uchylne okna to mniej części wyposażenia leżących przy torach. Dziś koło rembridż pojawił się podłokietnik od de-luxa

Tak bo np osłony od grzejników czy spore częsći siedzeń to wyrzucane są przez ....okna. A otwarte drzwi wejsciowe służą jako wentylacja ???

: 29 wrz 2007, 22:58
autor: Premo
metron pisze: Tak bo np osłony od grzejników czy spore częsći siedzeń to wyrzucane są przez ....okna. A otwarte drzwi wejsciowe służą jako wentylacja ???
Próbuje dociec co KM chciało osiągnąć przez montaż uchylnych okien. Jak widać na razie same zalety. Pasażerowie nie wypadną, osłona grzejnika zostanie na miejscu. Został jeszcze problem drzwi ale przecież nie wolno ich otwierać...
Po co okna, przecież zamontowali wspaniały wynalazek jakim jest nawiew gorącego powietrza z zewnątrz do pociągu

: 30 wrz 2007, 0:25
autor: metron
Ja też próbuję dociec jaki cel miało zastosowanie tych maleńkich okienek jedynie w dwóch pociągach po modernizacji. Reszta pociągów nawet po generalnej przeróbce wnętrza ma tradycyjne okna, natomiast dwa pociągi jakąś namiastkę okien. Gdyby chodziło o względy bezpieczeństwa takie okna powinny się pojawić we wszystkich modernizowanych składach

: 30 wrz 2007, 10:43
autor: Premo
metron pisze:Ja też próbuję dociec jaki cel miało zastosowanie tych maleńkich okienek jedynie w dwóch pociągach po modernizacji
1486 też dostała takie okienka.

: 01 paź 2007, 0:59
autor: MeWa
Obrazek
Pasażerowie stłoczeni jak sardynki
Krzysztof Śmietana2007-10-01, ostatnia aktualizacja 2007-10-01 00:33

Nieopisany ścisk panuje w pociągach w kierunku Wołomina. Pasażerowie narzekają, że remont torowiska został fatalnie przygotowany.

Najgorzej jest rano. Na niektórych stacjach, np. w Zielonce czy Ząbkach, pasażerowie nie mogą wejść do środka. - Jest tragicznie. Rozkłady zostały tak poszatkowane, że podróż pociągiem staje się koszmarem. Chyba przesiądę się do prywatnego autobusu - mówi Lucyna Karniewska z Kobyłki.

Inni narzekają na wolne tempo robót na torach. - Niewiele się dzieje. Nie sprowadzili nawet maszyny, która znacznie przyspieszyłaby roboty. Wszystko robi się ręcznie - denerwuje się Janusz Markowski z Wołomina.

Rzeczniczka Kolei Mazowieckich Donata Nowakowska twierdzi, że za kłopoty pasażerów jej firma nie odpowiada. - Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy. Wydłużyliśmy składy. Roboty na torach zleca spółka Polskie Linie Kolejowe. Rzeczywiście mogliby je usprawnić, po godz. 16 podobno nikogo już nie ma placu budowy - mówi.

Przedstawiciele spółki PKP Polskie Linie Kolejowe też nie czują się winni. - Przecież Koleje Mazowieckie mogły uruchomić autobusową komunikację zastępczą, która złagodziłaby skutki remontu - twierdzi Ryszard Bandosz z regionalnego oddziału PKP PLK.

I zapewnia, że prace prowadzone są od świtu do zmierzchu. - To zrozumiałe, że z okien pociągu czasem nie widać robotników. Ze względów bezpieczeństwa w czasie przejazdu składu prace muszą być na chwilę wstrzymane - podkreśla Bandosz. Dodaje, że do prac na linii do Wołomina i Tłuszcza nie dało się sprowadzić maszyny, która szybko wymienia podtorze, bo wzdłuż linii ułożone są kable i mogłyby zostać zniszczone.

Dlaczego Koleje Mazowieckie nie uruchomiły zastępczego autobusu? - Bo z Wołomina czy z Tłuszcza do Warszawy nie ma dobrej drogi. Autobusy utykałyby w korkach - twierdzi Donata Nowakowska.

Prywatni przewoźnicy autobusowi jeżdżący z Wołomina potrafią jednak wykorzystać remont torów. Część pasażerów już się do nich przesiadła. Ci, którzy nadal będą jeździć koleją, muszą się liczyć z kłopotami przynajmniej do końca listopada. Wtedy ma się zakończyć przebudowa torów z Dworca Wileńskiego do Zielonki. Tory będą przystosowane do prędkości 100 km na godz.

Roboty na torach prowadzone są jeszcze na trzech liniach: do Legionowa, Piaseczna i Otwocka. Tam jednak ograniczenia są nieco mniejsze. W spółce Polskie Linie Kolejowe twierdzą, że prace są konieczne, żeby na tory można było wpuścić nowoczesne pociągi. Pierwsze składy mają się pojawić w przyszłym roku. Po remontach zniknie większość drastycznych ograniczeń prędkości.Teraz na niektórych odcinkach pociągi muszą zwalniać nawet do 20 km na godz.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

: 01 paź 2007, 11:42
autor: bohunu
Na stronie KM pojawił sie RJ Siedlce - Czeremcha - Siedlce z wpisanymi pociągami PR (bez zmian doraźnych niestety), natomiast szkoda, że na tabeli Radom - Drzewica - Radom nie wpisali tej jednej osobówki PR...

: 01 paź 2007, 18:29
autor: TLG
Dzisiaj w Telewizyjnym Kurierze Mazowieckim Halinka Sekita z Adamem Struzikiem stwierdzili, że za dwa tygodnie reaktywują połaczenie Kutno - Płock puszczając trzy pary pociągów dziennie. Prawda to?

: 01 paź 2007, 19:25
autor: Wolfchen
Może i prawda, ale się zastanawiam jak oni rozwiążą dojazd do Kutna... Przecież Kutno - Łowicz, to strefa PR...

: 01 paź 2007, 19:45
autor: Frencher
Jeżeli coś z tego wyjdzie, to jest to krok w dobrym kierunku.
Wreszcie Koleje Mazowieckie (jak sama nazwa wskazuje) zaczną pełnić swoją funkcję, czyli zapewniać komunikację kolejową na terenie województwa, a nie tylko robić połączenia Warszawy z większymi miastami województwa.

: 01 paź 2007, 20:08
autor: Wolfchen
Ale linia kolejowa do Płocka jest w minimalnej części w woj. mazowieckim.

: 01 paź 2007, 20:10
autor: fik
Minimalnej części czyli jakichś 3/4?

: 01 paź 2007, 20:20
autor: Tm
jakby jeszcze tam zrobili Płock - Sierpc z porządnym rozkładem(znaczy zrobionym pod Orlen) to mogłoby to mieć większą frekwencję niż linia do Kutna(czyli Łodzi)

: 01 paź 2007, 20:35
autor: Frencher
Wolfchen pisze:Ale linia kolejowa do Płocka jest w minimalnej części w woj. mazowieckim.
Wcale nie w minimalnej części bo jest odwrotnie, a po drugie potrzeby kolejowe nie kończą się na połączeniach promienistych z Warszawą.
Na tych paru kierunkach sieć kolejowa się nie kończy, a KM właśnie po to biorą pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego, aby zapewnić siatkę połączeń na terenie całego województwa - zarówno w relacjach lokalnych, jak i przemierzających pół województwa.