(!) Parkowanie w Warszawie

Moderator: Wiliam

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 21 gru 2011, 14:11

Bastian pisze:
JacekM pisze:W którym miejscu?
W każdym. Tam nawet w zawrotkach na pasie dzielącym parkują... :/
Przy zwężeniu do jednego pasa (w stronę Broniewskiego) też jest taka zawrotka i tam parkują na lewym pasie :shock: tuż przed przejściem dla pieszych i najczęściej dostawcze lub suv-y więc nic kompletnie nie widać :killer:
Paweł_K pisze:codziennie żniwa ma Straż Miejska (bo się kierowcom wydaje że zakaz parkowania jest odwołany przez jeden z wjazdów na teren Emparku, że to niby skrzyżowanie jest). Istnieje parking dla gości, ale płatny 5 zł za każdą rozpoczętą godzinę parkowania.
Doskonale wiem o którym miejscu mówisz (zaraz za stacją ORLEN) i zawsze mie śmieszy jak każdy robi z siebie idiotę że on nie wiedział :)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 29 mar 2012, 14:51

Białe Kołnierzyki ze Służewca będą miały problem....
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... kotow.html
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 29 mar 2012, 14:54

20 zł za 8h parkowania? Taniocha.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10699
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 29 mar 2012, 15:01

420 zł/mc? W porównaniu do miejsca parkingowego to i tak taniej, ale dość silna motywacja do przejścia do zbiorkomu.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 29 mar 2012, 15:06

Ewentualnie zrzuty i jazdy kilku w jednym aucie.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 29 mar 2012, 15:25

No to teraz zaparkowane będą po brzegi Al. Lotników, Domaniewska, Woronicza i Modzelewskiego :shock:

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 29 mar 2012, 15:30

Pytanie, gdzie jest granica rozsądku i dymania z samochodu zaparkowanego kilometr-dwa od miejsca pracy? Toż to trzeba mieć naprawdę solidną alergię na komunikację zbiorową, by jej nie dostrzegać w takich przypadkach.

O, mam jeszcze inny pomysł na kołnierzyki - w czasie przerwy wyjazd i wjazd z powrotem. O ile te zapowiadane czytaczki numerów rejestracyjnych nie będą cwańsze i liczyć nie będą okupacji całodziennej :)
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10699
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 29 mar 2012, 15:39

chester pisze:O, mam jeszcze inny pomysł na kołnierzyki - w czasie przerwy wyjazd i wjazd z powrotem.
Chyba dla kołnierzyków :>
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 30 mar 2012, 8:58

chester pisze:Pytanie, gdzie jest granica rozsądku i dymania z samochodu zaparkowanego kilometr-dwa od miejsca pracy? Toż to trzeba mieć naprawdę solidną alergię na komunikację zbiorową, by jej nie dostrzegać w takich przypadkach.
Jakiego dymania ? ;)
Parkujesz na Woronicz i 218 lub 18 lub 31 i jesteś w pracy :)
Z Modzelewskiego idziesz na Al. Wilanowską i masz 165.
Na Domaniewskiej zabrali jedną linię, bo też był bezpośredni dojazd.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 mar 2012, 9:01

cns80 pisze:
chester pisze:Pytanie, gdzie jest granica rozsądku i dymania z samochodu zaparkowanego kilometr-dwa od miejsca pracy? Toż to trzeba mieć naprawdę solidną alergię na komunikację zbiorową, by jej nie dostrzegać w takich przypadkach.
Jakiego dymania ? ;)
Parkujesz na Woronicz i 218 lub 18 lub 31 i jesteś w pracy :)
No to po grzyba w ogóle wtedy jeździć samochodem, skoro można i metrem i dalej busem czy tramwajem... Zakładam, że albo ktoś ma stan lękowy w komunikacji i dyma z buta od auta do roboty kilometr, czy dwa, albo nie będzie się wydurniał i zrezygnuje z jeżdżenia częściowego, przesiadając się do komunikacji, albo uczciwie zapłaci za parking na terenie kompleksu biurowego, mając komfort dostania się do roboty własnym pojazdem.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10699
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 30 mar 2012, 9:28

W przypadku Warszawiaków to owszem, ale ludzie z miejscowości podwarszawskich (względnie: z obszarów o słabej komunikacji w ich odczuciu) mogą coś takiego praktykować. Wobec P+R Wilanowska to całkiem prawdopodobne (miejsce parkingowe za 73 zł/mc).
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 30 mar 2012, 9:32

Wiesz... Jakbym miał jechać 20 min samochodem i 10 min autobusem, albo zamiast tego pojechać godzinę autobusem to jednak wolałbym to pierwsze wyjście. Do tego taniej mi wyjdzie płacić za WKM niż za te parkingi. Na postępu każda godzina to 5 zł, a większość biurowców w ogóle nie ma takich miejsc płatnych, bo wszystkie są rozdysponowane pomiędzy wyższe szczeble w korporacjach. Kumpel chciał sobie wykupić to mu powiedzieli że nic nie mają. Nawet samochód służbowy musi parkować pod firmą na własne ryzyko (czytaj: gdzie popadnie) ](*,)
Nie ma się co dziwić że ludzie tak kombinują, bo dla nich to taka forma Park&Ride :)

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 30 mar 2012, 9:39

cns80 pisze:Wiesz... Jakbym miał jechać 20 min samochodem i 10 min autobusem, albo zamiast tego pojechać godzinę autobusem to jednak wolałbym to pierwsze wyjście.
Obawiam się, że takie relacje czasowe, jeżeli rzeczywiście występują, są w cholernej mniejszości. To taka argumentacja z pozycji osoby przyklejonej na superglue do fotela samochodowego, że komunikacją to jest minimum 5x dłużej, czeka się minimum tyle, ile wynosi odstęp między kursami, tłok jest zawsze i wszędzie, itd.

Akcja galmoku jest dobra, szkoda, że taka późna. Bo tu nie chodzi wyłącznie o tych Bogu ducha winnych pracowników, ale także o projektantów takich osiedli biurowych. Brak zaplecza parkingowego na Służewcu to gigantyczny fuckup.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

cns80
Posty: 981
Rejestracja: 01 wrz 2011, 12:33
Lokalizacja: Warszawa-Lucerny

Post autor: cns80 » 30 mar 2012, 9:50

chester pisze:Obawiam się, że takie relacje czasowe, jeżeli rzeczywiście występują, są w cholernej mniejszości. To taka argumentacja z pozycji osoby przyklejonej na superglue do fotela samochodowego, że komunikacją to jest minimum 5x dłużej, czeka się minimum tyle, ile wynosi odstęp między kursami, tłok jest zawsze i wszędzie, itd.
Dla mnie twoje słowa to potwierdzenie mojej teorii że ludzie z Ursynowa, Mokotowa czy innej dobrze skomunikowanej dzielnicy w życiu nie zrozumieją realiów Wawra, Starej Miłosnej itp.
Mieszkałem na Natolinie (konkretnie na Małej Łąki) i wiem jak tam wygląda komunikacja.
Ty w godzinę (no może z małym hakiem) dojedziesz na Żoliborz i z powrotem. Ja w jedną stronę potrzebuję niecałe 1,5 godziny :( a zdaję sobie sprawę że nawet w mojej dzielnicy jest wiele miejsc, które mają jeszcze gorzej. Ja do pracy na Powązkowską jeżdżę motocyklem, bo to mi pozwala zaoszczędzić miesięcznie 36 godzin. Do tego po pracy mogę jeszcze zajechać i załatwić różne w centrum lub innych dzielnicach. Owszem jest to droższe, ale w tej chwili oprócz tego że brakuje mi pieniędzy to jeszcze brakuje mi czasu i nie mogę sobie pozwolić na dodatkowe prawie 2 godziny dziennie. Zimą niestety jest autobus no i wszystko mam tak zawalone z terminami że dopiero w kwietniu odgrzebuję się z zaległości, a część spraw niezałatwionych po prostu przepada :(
chester pisze:Akcja galmoku jest dobra, szkoda, że taka późna. Bo tu nie chodzi wyłącznie o tych Bogu ducha winnych pracowników, ale także o projektantów takich osiedli biurowych. Brak zaplecza parkingowego na Służewcu to gigantyczny fuckup.
Nie bardzo. Miejsce parkingowe to koszt z którego nie ma żadnego pożytku. Ceny ziemi na Mokotowie są bardzo wysokie. Żaden inwestor nie zdecyduje się na budowanie parkingu z którego nie wyciągnie ani grosza. Nie ma też przepisów, które nakładałyby obowiązek budowania taki miejsc. Do tego od razu widać że nie czytałeś Strategii Rozwoju dla m. st. Warszawy, bo byś wiedział że polityka transportowa miasta jest taka żeby zawężać ulice i likwidować istniejące miejsca parkingowe.
Podstawą działania będzie rezygnacja
z prób dostosowania podaży miejsc parkingowych
do popytu. Oznacza to zmianę dotychczasowego
podejścia władz miasta. Limitowanie liczby
miejsc parkingowych (także na działkach prywat-
nych) będzie zależeć od cech poszczególnych obszarów,
sprawności funkcjonującej komunikacji
zbiorowej oraz charakteru i intensywności zabudowy.
Opracowane będą szczegółowe normy parkingowe
obowiązujące w poszczególnych strefach.
W centralnym obszarze miasta planowane jest
wprowadzenie górnego limitu liczby miejsc parkingowych
realizowanych wraz z nową zabudową.
Jednocześnie, głównie w tej części Warszawy, zostaną
wybudowane parkingi podziemne oraz
zautomatyzowane parkingi wielopoziomowe.
Uporządkowanie parkowania będzie wymagać zachowania
równowagi pomiędzy dostępnością
i przepustowością układu drogowego a chłonnością
parkingową. Umożliwi to uzyskanie oszczędności
w przestrzeni ulic, z możliwością jej
wykorzystania na potrzeby transportu publicznego
i rowerowego, utrzymanie koncentracji przewozów
transportem publicznym (zwiększenie efektywności
jego funkcjonowania) oraz przeciwdziałanie
degradacji przestrzeni. Realizowany system parkingów
typu „Parkuj i Jedź” wspomagać będzie
działanie sieci komunikacji publicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36222
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 30 mar 2012, 9:58

cns80 pisze:Dla mnie twoje słowa to potwierdzenie mojej teorii że ludzie z Ursynowa, Mokotowa czy innej dobrze skomunikowanej dzielnicy w życiu nie zrozumieją realiów Wawra, Starej Miłosnej itp.
No przecież napisał:
chester pisze:Obawiam się, że takie relacje czasowe, jeżeli rzeczywiście występują, są w cholernej mniejszości.
Przecież wystarczy porównać, ilu mieszkańców mają Wawer i Stara Miłosna, a ilu Ursynów, Mokotów, Wola, czy Bielany. Teza brzmi nie "problem jest sztuczny", tylko "problem, jakkolwiek w niektórych przypadkach realny, dotyczy wyraźnej mniejszości". Mniejszości, bo nawet w dość nisko zaludnionej dzielnicy Wawer są tacy, którzy mieszkają w zasięgu linii kolejowej.

chester pisze:Brak zaplecza parkingowego na Służewcu to gigantyczny fuckup.
Nawet, gdyby tam zbudować milijon miejsc parkingowych, ulice nie są z gumy. Normy zagospodarowania terenu ustalają nie tylko minimum, ale i maximum liczby miejsc parkingowych dla inwestycji. Po prostu albo nie powinno się doprowadzać takiej koncentracji biurowców, albo od razu zapewnić im odpowiednią obsługę systemem komunikacji zbiorowej. Spójrz na paryskie La Défense...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ