: 30 wrz 2008, 20:57
A może inaczej?
Biletomaty na przystanku stawiamy na przystankach z dużym ruchem pasażerskim - czyli w sumie na większości przystanków - a tych jest naprawdę sporo. Na jakiś miejscach gdzie ruch pasażerski jest znikomy lub jest to przystanek typu NŻ nie stawiamy. W drugiej strefie natomiast kierowca może sprzedawać bilety jednak odpowiednio "inne" choć podobno to nie możliwe na tyle drogi bilet u kierowcy powinien być żeby to nie była sprawa powszednia w wyjątkowa.
Tak jak w przypadku strefy płatnego parkowania tam samo powinna powstać "strefa" biletu u kierowcy.
Załóżmy sytuacje ze nie masz biletu a kasownik i biletomat jest w jednym określonym miejscu - zazwyczaj gdzieś w okolicy pierwszych drzwi przez które nie da sie wsiąść jest tak ciasno. dodatkowo otwierając portfel czy torbę w zatłoczonym autobusie narażamy się na bycie ofiarą kieszonkowca.
biletomaty maja race bytu tylko w niezatłoczonych pojazdach.
Biletomaty na przystanku stawiamy na przystankach z dużym ruchem pasażerskim - czyli w sumie na większości przystanków - a tych jest naprawdę sporo. Na jakiś miejscach gdzie ruch pasażerski jest znikomy lub jest to przystanek typu NŻ nie stawiamy. W drugiej strefie natomiast kierowca może sprzedawać bilety jednak odpowiednio "inne" choć podobno to nie możliwe na tyle drogi bilet u kierowcy powinien być żeby to nie była sprawa powszednia w wyjątkowa.
Tak jak w przypadku strefy płatnego parkowania tam samo powinna powstać "strefa" biletu u kierowcy.
Załóżmy sytuacje ze nie masz biletu a kasownik i biletomat jest w jednym określonym miejscu - zazwyczaj gdzieś w okolicy pierwszych drzwi przez które nie da sie wsiąść jest tak ciasno. dodatkowo otwierając portfel czy torbę w zatłoczonym autobusie narażamy się na bycie ofiarą kieszonkowca.
biletomaty maja race bytu tylko w niezatłoczonych pojazdach.