Strona 8 z 84

: 30 wrz 2008, 20:57
autor: Teokryt
A może inaczej?

Biletomaty na przystanku stawiamy na przystankach z dużym ruchem pasażerskim - czyli w sumie na większości przystanków - a tych jest naprawdę sporo. Na jakiś miejscach gdzie ruch pasażerski jest znikomy lub jest to przystanek typu NŻ nie stawiamy. W drugiej strefie natomiast kierowca może sprzedawać bilety jednak odpowiednio "inne" choć podobno to nie możliwe na tyle drogi bilet u kierowcy powinien być żeby to nie była sprawa powszednia w wyjątkowa.

Tak jak w przypadku strefy płatnego parkowania tam samo powinna powstać "strefa" biletu u kierowcy.

Załóżmy sytuacje ze nie masz biletu a kasownik i biletomat jest w jednym określonym miejscu - zazwyczaj gdzieś w okolicy pierwszych drzwi przez które nie da sie wsiąść jest tak ciasno. dodatkowo otwierając portfel czy torbę w zatłoczonym autobusie narażamy się na bycie ofiarą kieszonkowca.

biletomaty maja race bytu tylko w niezatłoczonych pojazdach.

: 30 wrz 2008, 21:02
autor: Paweł D.
Teokryt pisze:biletomaty maja race bytu tylko w niezatłoczonych pojazdach.
I oczywiście tylko za dnia. Po zmroku trzymając pieniądz w ręku można paść ofiarą rozboju :)

: 30 wrz 2008, 21:03
autor: Tm
Teokryt pisze:Załóżmy sytuacje ze nie masz biletu a kasownik i biletomat jest w jednym określonym miejscu - zazwyczaj gdzieś w okolicy pierwszych drzwi przez które nie da sie wsiąść jest tak ciasno. dodatkowo otwierając portfel czy torbę w zatłoczonym autobusie narażamy się na bycie ofiarą kieszonkowca.
Do kabiny kierowcy też trzeba przejść.

: 30 wrz 2008, 21:15
autor: Aligator
Uczęszczane miejsca mają to do siebie, że zazwyczaj w okolicy jest kiosk. Biletomaty mają sens jako montowane w pojeździe, bo umożliwiają zakup biletu wszędzie gdzie znajdzie sie autobus.
Na stacjach metra masz automaty, które pomimo sąsiedztwa oddziału ZTM i kiosku cieszą się popularnością - są czynne 24h - co więcej zdaża się że widuję do nich kolejki, podczas gdy w kiosku jest pusto. Ludzi w tzw. "prawdziwej potrzebie" jest naprawdę mało - większość to wygodniccy.
Na marginesie, żeby inwestycja w kasowniki miała sens musiałbyś objąć nią wszystkie maszyny a nie "nowe partie".
Uważam że pieniądze które poszłyby na ten system możnaby wydac lepiej - choćby na ratujące ludzkie życie ścianki bezpieczeństwa w metrze.
Jest jeszcze coś, realnie dla kierowcy zamontowanie automatów byłoby niczym innym jak "zamienił stryjek..." bo kwestie utrzymania i tak spadłyby na kierowcę - pilnowanie ilości bilonu i blankietów w kasownikach, ich sprawności, tego czy ktoś kasownika nie obrobił itd.

W przypadku biletomatów w ogóle najlepsze by były kamery z monitorkiem. Na przystankach są zaś mniej bezpieczne. Policja i Straż Miejska nie będą ich pilnowały non-stop, a dewastator nie będzie się przejmować kamerami, bo szybko zwieje.
Jak ktoś napisał wcześniej, no dobra kierowca to zobaczy i co dalej? Rzuci się na sześciana 2x2 żeby bronić kartoników i garstki drobnych? Pojedzie co prędzej wysadzić klienta pod posterunkiem? A może zadzwoni pod 997 i karze śledzić łobuza systemem miejskiego monitoringu na przystanku?
Właśnie w tym wypadku automaty biletowe są mniej bezpieczne.

System kamer miejskich namierza delikwenta i śledzi za pomocą kolejnych urządzeń, nieraz klient może być przekonany że spokojnie nawiał podczas gdy za rogiem czeka na niego radiolka i koszty odrestaurowania maszyny - kamery mają naprawdę porządny zoom :D i spoooore twarde dyski :).
Oczywiście nie jest to jeszcze ukończone w skali miasta ale taki np. Tarchomin i Nowodwory są oplecione siecia monitoringu do tego stopnia że system jest sprawny, w centrum też jest już znośnie - jak jest w innych rejonach trudno mi powiedzieć.

: 30 wrz 2008, 21:20
autor: Tm
Aligator pisze:Na stacjach metra masz automaty, które pomimo sąsiedztwa oddziału ZTM i kiosku cieszą się popularnością - są czynne 24h - co więcej zdaża się że widuję do nich kolejki, podczas gdy w kiosku jest pusto. Ludzi w tzw. "prawdziwej potrzebie" jest naprawdę mało - większość to wygodniccy.
Kupowanie biletu w automacie to oznaka wygodnictwa? :-s
Aligator pisze:Uważam że pieniądze które poszłyby na ten system możnaby wydac lepiej - choćby na ratujące ludzkie życie ścianki bezpieczeństwa w metrze.
Ile osób zginęło w wyniku wpadnięcia pod metro?
Aligator pisze:Jak ktoś napisał wcześniej, no dobra kierowca to zobaczy i co dalej? Rzuci się na sześciana 2x2 żeby bronić kartoników i garstki drobnych? Pojedzie co prędzej wysadzić klienta pod posterunkiem? A może zadzwoni pod 997 i karze śledzić łobuza systemem miejskiego monitoringu na przystanku?
Będzie się cieszył, że złodzieje wydobywają pieniądze z automatu, a nie jego kieszeni.

: 30 wrz 2008, 21:34
autor: Piotrek
Ale jałowa dyskusja! To może w ogóle nie instalujmy biletomatów bo: to jest dla wygodnickich, nie ma potrzebujących, są narażone na dewastacje i w ogóle. Tyle można się dowiedzieć od niektórych was. Biletomaty powinny być standardowo w każdym pojeździe i na ważnych przystankach. I myślę, że naprawdę tu nie powinno być dyskusji. (jeśli chcemy się rozwijać).

: 30 wrz 2008, 23:48
autor: Aligator
Kupowanie biletu w automacie to oznaka wygodnictwa?
Kupowanie u kierowcy gdy ma się na przystanku kiosk? Z lekka owszem...
Ludzie korzystający z komunikacji codziennie jakimś trafem nie skarżą się na trudności z pozyskiwaniem biletów.

Ile osób zginęło w wyniku wpadnięcia pod metro?
Zdecydowanie zbyt wielu ludzi zginęło - choćby ostatnio sprawa z niewidomym który wpadł pod nadjeżdżające metro (swoiste szczęście w nieszczęściu że będąca z nim niedowidząca dziewczyna nie skończyła podobnie bo była zaraz za nim) - tego typu tragedii w ciągu każdego roku jest kilka, do tego co jakiś czas zdarza się że ten czy inny oszołom wyskoczy na tory i narobi ludziom strachu.
Pomijając sam fakt ofiar, pregnę zwrócić uwagę na fakt że w wyniku takich wypadków szlag trafia cały system komunikacji miejskiej (przestoje, wyłączanie całych odcinków metra z ruchu i powstający wówczas paraliż komunikacyjny Północ - Południe).
Wracając do ofiar - myślę że życie nawet pięciu osób rocznie warte jest więcej niż wygoda kogoś kto zmuszony jest raz przesadzić tyłek z samochodu do autobusu.
To może w ogóle nie instalujmy biletomatów bo: to jest dla wygodnickich, nie ma potrzebujących, są narażone na dewastacje i w ogóle. Tyle można się dowiedzieć od niektórych was.
Tego nie powiedziałem.
Wydaje mi się jednak że "Ticket zone" w strategicznych miejscach byłoby lepszym rozwiązaniem - prostrzym do upilnowania i mniej obciążającym dla kierowców dla których bileterie w autobusach to dodatkowe obowiązki (pracownicy ZTM raczej nie będą sami nadzorować każdego aparatu)...

: 30 wrz 2008, 23:57
autor: MeWa
W zasadzie takich przypadków było kilkanaście (samobójstw, bo z niewidomym to pierwszy wypadek, zresztą nie z winy metra), to jest nic w porównaniu do innych sieci metra. Budowa ekranów wymagałaby długotrwałego zamykania stacji / odcinków linii metra, prace wymagałyby dużej ingerencji w konstrukcję stacji, przystosowania taboru i systemów sterowania, właściwie tego nie robi się na działalających liniach metra, a co najwyżej na nowo budowanych odcinkach. Koszty niewspólmierne do efektów - "oszołomy" i samobójcy przeniosą się i będą skakać pod tramwaje i pod pociągi.
Aligator pisze:ludzie korzystający z komunikacji codziennie jakimś trafem nie skarżą się na trudności z pozyskiwaniem biletów.
Jesteś w dużym błędzie - pomijając problemy użytkowników forum z kupnem biletów, sam pamiętam listy do gazet czy wnioski wynikające z przeprowadzanych badań satysfakcji pasażerów.
Tak naprawdę automaty są standardem w wielu stolicach europejskich i problemu lekceważyć nie można: są rejony, gdzie trudniej kupić bilet.
Dodam, że kiedyś sam nie mogłem znaleźć punktu z biletami koło 22 w rejonie stacji Centrum i rotundy.

: 01 paź 2008, 0:19
autor: Aligator
Budowa ekranów wymagałaby długotrwałego zamykania stacji / odcinków linii metra, prace wymagałyby dużej ingerencji w konstrukcję stacji, przystosowania taboru i systemów sterowania, właściwie tego nie robi się na działalających liniach metra, a co najwyżej na nowo budowanych odcinkach. Koszty niewspólmierne do efektów
Tutaj mógłbym polemizować, ale to nie wątek po temu.

Tak naprawdę automaty są standardem w wielu stolicach europejskich i problemu lekceważyć nie można: są rejony, gdzie trudniej kupić bilet.
Dlatego jestem za rozwojem automatów biletowych wkomponowanych w miejską zabudowę...
z niewidomym to pierwszy wypadek, zresztą nie z winy metra
Generalnie nie wiadomo z czyjej winy ale stwierdzenie nie z winy metra jest nie do końca ok, w sumie to tak jakby winić ślepca że nie widział pociągu i umywać ręce.
Moim zdaniem to po prostu niedopatrzenie i nieprzystosowanie metra dla niepełnosprawnych - no jakiś komunikat głosowy mógłby się pojawiać - ale to subiektywna opinia.
W całości poirytowało mnie tylko to że świadkowie mieli czas kręcić filmiki na komórce a nikt nie ruszył się żeby tego człowieka zatrzymać... :shock:

: 01 paź 2008, 0:25
autor: MeWa
odpowiem w innym temacie...

: 01 paź 2008, 8:44
autor: Teokryt
Mewa pisze:Tak naprawdę automaty są standardem w wielu stolicach europejskich i problemu lekceważyć nie można: są rejony, gdzie trudniej kupić bilet.
Dodam, że kiedyś sam nie mogłem znaleźć punktu z biletami koło 22 w rejonie stacji Centrum i rotundy.
Tylko pytanie pomocnicze, zakładamy zę instalujemy automaty we wszystkich pojazdach - ogromna ilość.

likwidujemy sprzedaż kierowcy i indywidualną. I teraz jakie ciekawe sytuacje działy by sie na liniach blisko dworca? sznurek ludzi stałby do automatu.
Pamietajcie, w autobusach nie ma za dużo miejsca by sznurek się zatrzymał i blokował wejście dalej albo w takim 105N.
Autobus to nie kiosk. Kultura naszych pasażerów jest zbyt niska. Będzie groteskowa sytuacja kiedy jakaś ani wyciąga z portmonetki pojedyncze złotówki, za nią stoi tabun ludzi którzy chcą wejść do autobusu pierwszymi drzwiami - bo tam jeszcze jest trochę miejsc lub właśnie dobiegają. Nie wsiądą to kierowca/motorniczy odjedzie. Dlatego ze jakaś babinka kupowała bilet stoją w przejściu.
W przypadku kupowania u kierowcy w Autobusach jest o tyle dobrze ze jest trochę więcej miejsca.
nie wiem czy to prawda ale w Londynie pasażerowie sa wytresowani na kupowanie biletów u kierowcy mają zawsze odliczona kwotę lub jeśli nie mają to kierowca nie wydaje reszty. i ten system działa równie szybko co kasowanie biletu.
Paweł D. pisze:Po zmroku trzymając pieniądz w ręku można paść ofiarą rozboju
A kupując cokolwiek w kiosku nie? tyle ze tam nie blokujesz ruchu ani ten ruch nie blokuje ciebie.

Dlaczego pytanie o lokalizacje tego automatu i jego sens w przy0adku zatłoczonego autobusie kiedy nie ma sprzedaży poza autobusowej.

: 01 paź 2008, 10:47
autor: Aligator
Aligator napisał/a:
Tak naprawdę automaty są standardem w wielu stolicach europejskich i problemu lekceważyć nie można: są rejony, gdzie trudniej kupić bilet.
Dodam, że kiedyś sam nie mogłem znaleźć punktu z biletami koło 22 w rejonie stacji Centrum i rotundy.
Ja tego nie napisałem :D

: 01 paź 2008, 13:19
autor: Tm
Teokryt pisze:likwidujemy sprzedaż (...) indywidualną.
Kto tak powiedział?
Teokryt pisze:Będzie groteskowa sytuacja kiedy jakaś ani wyciąga z portmonetki pojedyncze złotówki, za nią stoi tabun ludzi którzy chcą wejść do autobusu pierwszymi drzwiami - bo tam jeszcze jest trochę miejsc lub właśnie dobiegają. Nie wsiądą to kierowca/motorniczy odjedzie. Dlatego ze jakaś babinka kupowała bilet stoją w przejściu.
Ja bym jeszcze dodał, że wprowadzeniu automatów będzie się kołtun robił.

: 01 paź 2008, 13:57
autor: Premo
Póki co widzę że większość przeciwników patrzy na pomysł montażu automatów z perspektywy albo kierowcy albo przewoźnika. Nikt nie patrzy tutaj na potrzeby pasażera. Kioski nie są czynne całą dobę. Zakup biletu po 18 lub w weekendy graniczy z cudem. Kierowcy nie zawsze mają lub chcą sprzedawać bilety. A co z obcokrajowcami? Niewielu kierowców zna obce języki. Zakup biletu w kiosku też stanowi nie lada wysiłek.

: 01 paź 2008, 16:53
autor: MeWa
Teokryt pisze:nie wiem czy to prawda ale w Londynie pasażerowie sa wytresowani na kupowanie biletów u kierowcy mają zawsze odliczona kwotę lub jeśli nie mają to kierowca nie wydaje reszty.
nie przypominam sobie. Zresztą w Londynie wprowadzany jest system karty Oyster i "touch in" (a w metrze i na kolei dodatkowo "touch out").

[ Dodano: Sro 01 Paź, 2008 16:54 ]
Teokryt pisze:likwidujemy sprzedaż indywidualną
czemu likwidujemy indywidualną?