: 07 cze 2006, 20:27
oj nie podoba mi się taka zmiana 
I to niekoniecznie mostem Gdańskim...Bastian pisze:Są plany, by poleciała na Annopol.
Czyżbyś był jednym z dwóch jej pasażerów do Żerania?jacek2357 pisze:oj nie podoba mi się taka zmiana
Pokażę to na przykładzie z autopsji, ok? Wracam metrem do domu i do wyboru mam:Bastian pisze:Czemu?
Bo wg BNAM jakieś osiedla tam w okolicy będa i w ogóle mnóstwo pasażerów (łączna wymiana pod 1000). Są w tym mieście linie tramwajowe, gdzie tylu pasażerów nie jeździ...hafilip84 pisze:ale po kiego wala plochocinska dla tego tramwaju?
ciesz się, że EC nie ma(przynajmniej na razie) w planachhafilip84 pisze:ale po kiego wala plochocinska dla tego tramwaju?
Trochę gościa nie rozumiem...[img]http://miasta.gazeta.pl/i/30/warszawa/00.gif[/img] pisze:Tramwaj przez Pole Mokotowskie to zły pomysł
Wiktor Czechowski, wiceburmistrz Mokotowa 11-06-2006 , ostatnia aktualizacja 11-06-2006 22:52
Dziwię się, że planiści tak łatwo odrzucili zamiar połączenia tunelem ulic Batorego i Banacha - pisze wiceburmistrz Mokotowa Wiktor Czechowski po debacie "Gazety" o przyszłości Pola Mokotowskiego
Sprowokowany debatą o przyszłości Pola Mokotowskiego ("Gazeta Stołeczna" 6 czerwca) pragnę przedstawić swoją opinię. Tunel pod nim jest najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia ekonomii, ekologii i organizacji ruchu w tym rejonie miasta. Argumenty za:
1. Południowa część Warszawy ma niezwykle ubogą sieć ulic łączącą ją z zachodnią częścią. Z tego powodu kierowcy niepotrzebnie przejeżdżają wiele kilometrów do centrum. Ok. 400 tys. mieszkańców ma do wyboru wiecznie zatłoczoną Marynarską lub Racławicką kończącą się na al. Żwirki i Wigury oraz Trasę Łazienkowską, gdzie płynność ruchu kończy się daleko przed pomnikiem Lotnika. Połączenie szerokiej ul. Batorego z dwupasmową ul. Banacha pozwala zorganizować płynny ruch kołowy od Trasy Siekierkowskiej do Trasy Toruńskiej. W miejscu przebiegu ewentualnego połączenia ulic leży dzisiaj pięć rur o dużej średnicy, które zajmują ponad 20-metrowej szerokości pas zieleni, degradując go. Poszerzenie tego pasa o kilka-kilkanaście metrów wystarczyłoby na tunel mieszczący ruch kołowy i te pięć rur. Na płycie tunelu można nasadzić zieleń lub stworzyć trakt spacerowy i przenieść tam istniejące puby (Lolek, Merlin, Bolek). Na zajmowanych przez puby terenach można przywrócić zieleń.
2. Jeśli zapadnie decyzja o budowie torów tramwajowych w ul. Rostafińskich, konieczna będzie budowa tej ulicy od nowa, bo dzisiaj jest to asfalt położony na ziemię (bez podbudowy), a parametry tej lokalnej uliczki nie spełniają żadnych norm. W związku z tym konieczne będzie zajęcie z Pola Mokotowskiego pasa zieleni o szerokości ponad 20 m.
3. Budowa nowej ul. Rostafińskich z punktu widzenia ruchu samochodowego jest rozwiązaniem złym (znacznie gorszym od połączenia ulic Banacha z Batorego), bo samochody będą stały w korkach zarówno przy wjeździe na ul. Żwirki i Wigury, jak i na ul. św. Andrzeja Boboli.
4. Tramwaj w ul. Rostafińskich to więcej korków. Przemieszczanie się tramwaju z ul. Banacha w ul. Rostafińskich, z ul. Rostafińskich w ul. Rakowiecką, a z ul. Rakowieckiej w ul. Goworka to okresowy paraliż wielkich arterii komunikacyjnych, jakimi są al. Żwirki i Wigury, al. Niepodległości, ul. Puławska.
5. Tramwaj i rozbudowa ul. Rostafińskich to trwałe rozdzielenie Pola Mokotowskiego z zielonymi terenami, działkami i parkiem wokół Cmentarza Żołnierzy Radzieckich. Połączenie ul. Banacha z ul. Batorego pod Polem Mokotowskim to trwałe scalenie zielonych terenów wzdłuż al. Żwirki i Wigury z Polem Mokotowskim i ochrona ich przed zabudową.
6. Rozbudowa ul. Rostafińskich i budowa tam linii tramwajowej jest równoznaczna z zaproszeniem do zagospodarowania obu jej pierzei. Zabudowa południowej części na obecnych pięknych działkach oraz części północnej, czyli Pola Mokotowskiego. Czekają na to i Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych, i prywatny właściciel, który kupił w 2001 r. cztery hektary Pola Mokotowskiego u zbiegu ul. Rostafińskich z ul. św. Andrzeja Boboli od Agencji Mienia Wojskowego. Czekają inni.
A tak przy okazji - należałoby krytycznie spojrzeć na lansowanie rozwoju linii tramwajowych w każdym miejscu i w każdym kierunku. Czysty i cichy silnik dla autobusu w wydaniu masowym to kwestia najbliższych lat. Oczywistym jest, że taki pojazd na wyznaczonym pasie ruchu we wszystkich parametrach będzie lepszy od dzisiejszego tramwaju. Marzy mi się sytuacja, kiedy to decydenci przedstawialiby publicznie alternatywne rozwiązania, pokazując ich dobre i złe strony, oraz argumentowali, dlaczego wybierają to, a nie inne rozwiązanie. Oczekiwałoby się, żeby dziennikarze takich zachowań w imieniu swoich czytelników żądali.