jedna kiedyś powiedziała że kierowcy wkładają PT żeby ludzi nie zabieraćJKTpl pisze:Dzisiaj na przystanku Klemensiewicza w kierunku OSG widzę dwie panie czekające na autobus. Zbliża się 7873 na PT.
Pani "spostrzegawcza" poinformowała drugą: "R-5".![]()
![]()
Odpowiedź drugiej również zasługuje na nagrodę: "Pasuje nam?"
Zabawne sytuacje w Ĺrodkach komunikacji miejskiej
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
-
NR
- (tygrys)
- Posty: 1938
- Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
- Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy
- Co to? Dziewiątka?
- Nie, szesnastka...
Druga sytuacja rozwaliła mnie natomiast kompletnie. Starsza pasażerka zauważyła na skrzyżowaniu nadjeżdżający autobus innej linii. Postanowiła się do niego przesiąść. Ten, którym jechała, to był przegubowy MAN. Wysiadła zatem na najbliższym przystanku, żeby "pobiec" (o ile to tempo można tak nazwać) do tego drugiego autobusu, stojącego z tyłu. Wysiadła przednimi drzwiami, "przebiegła" kilkanaście metrów, minęła przegub i... wsiadła trzecimi drzwiami do tego samego wozu. Trzeba było zobaczyć jej minę, tym bardziej, że to był jedyny wspólny przystanek obu linii
A taka nie jest prawda?tygrys pisze:jedna kiedyś powiedziała że kierowcy wkładają PT żeby ludzi nie zabierać
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
Jak każda linia jej pasowała to nic dziwnego. Nie musiała patrzeć na napis. Ja kiedyś tak się na "niby 164" (jedyna linia) naciąłem.Mr_Kolesław pisze:W piątek na PKP Służewiec jakaś babka bezskutecznie machała na A323 który jechał jako PTA przecież ten napis widać z daleka
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Po doczłapaniu sie do Okęcia przez Raszyn siadłem sobie zdezelowany do pesowozu i jadę. Pesowóz sie zapełnia powoli wsiada pewna babcia na Hynka.
wyciąga telefon i informuje swojego rozmówce gdzie sie znajduje w tramwaju.
"słuchaj siedzę przy pierwszych drzwiach w pierwszym wagonie.." (siedziała przy II dziwach). Powtórzyła to kilak razy technika "wolno i wyraźnie ze cały tramwaj słyszał poza tym tak fajnie akcentowała "w pierwszym wagonie, w pierwszym"
wyciąga telefon i informuje swojego rozmówce gdzie sie znajduje w tramwaju.
"słuchaj siedzę przy pierwszych drzwiach w pierwszym wagonie.." (siedziała przy II dziwach). Powtórzyła to kilak razy technika "wolno i wyraźnie ze cały tramwaj słyszał poza tym tak fajnie akcentowała "w pierwszym wagonie, w pierwszym"

Widocznie pies był jedynym na tyle inteligentnym stworzeniem, że można było z nim rozmawiaćreserved pisze:ozmawiała z nim o różnych rzeczach, od pokazywania mu co kupiła po to, gdzie wysiadają.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
-
bartoni722
- Posty: 6231
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
-
bartoni722
- Posty: 6231
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk