Strona 8 z 15

: 14 lut 2013, 14:34
autor: MeWa
Ciekawie Warszawa wypada na tle innych miast. Zwłaszcza Poznań jest tutaj zaskakujący. Aczkolwiek rozrzut czasowy danych może uniemożliwiać dokonanie pełnego porównania.


...ale jak to się porówna np. z Wielką Brytanią :shock:

: 14 lut 2013, 14:38
autor: fik
Muszą być różne metodologie, nie uwierzę, że w Kłajpedzie podróży pieszych mamy 4%, a w większym Kownie - 19%.

: 14 lut 2013, 15:51
autor: JacekM
No właśnie, poza tym dane z takiego Sztokholmu niezbyt współgrają z oficjalnymi od SL.

[ Dodano: |14 Lut 2013|, 2013 15:57 ]
Heh, no i nie wiem na ile wierzyć źródłu, które zawyża liczbę mieszkańców o okrągły milion :term:

: 14 lut 2013, 17:52
autor: Glonojad
Może to aglo?

: 07 cze 2013, 7:17
autor: Glonojad
Uporządkujmy parę spraw.

1. W w/w informacji nie ma mowy o likwidacji i sprzedaży zajezdni. To pewien pozytyw, choć pytanie, co to tak naprawdę da.

2. Gdyby MZA nie zamawiało śmiesznie krótkich (jak na swoją skalę) serii autobusów w przetargach co pół roku, to sprawa kosztów - tak zakupu, jak i np. logistyki - wyglądała by jednak trochę inaczej. Ale to wołanie na puszczy.

3. Zwijanie komunikacji autobusowej jest nieuniknione i wynika wprost z szeregu decyzji podjętych przez mieszkańców za pośrednictwem przez nich namaszczonych Radnych Miasta. Nie można oczekiwać, że budowa centralnego odcinka metra czy zakup 35 nowych pociągów - każdy przewożący lekką ręką pasażerów z 6 autobusów - a następnie jej włączenie do eksploatacji odbędzie się bez wpływu na komunikację autobusową. Podobnie z rozwojem SKM, której rola - mimo wszystkich jej ułomności - w komunikacji powinna rosnąć a nawet i budową tras tramwajowych (nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa 8-( ). Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.

4. Co do "napraw takich jak na Włościańskiej" - trzeba sobie zadać pytanie, czy to się naprawdę opłaca? Niemcy po 8-10 latach autobus sprzedają (na wschód zwykle), bo NG się po prostu nie kalkuluje - zbyt wysoki koszt robocizny przy remoncie i następnie utrzymaniu trupa. Oczywiście koszty pracy są u nas sporo niższe niż w Niemczech, ale i autobusy są na nasz rynek nieco tańsze (co wyszło przecież przy zakupie Dziadka4020). Warszawski rynek pracy ma zresztą wyższe ceny niż średnia ogólnopolska (owszem, dotyczy to także mechaników i elektryków pojazdowych) i relacja ta może wyjść całkiem inaczej. Może po prostu ktoś to policzył? Jeśli nawet NG będą utrzymane, to na pewno robione poza Warszawą mogą być tańsze - transport po drodze, żadnego specjalnego Know-how w tym nie ma... oczywiście trzeba mieć paru(nastu) fachowców którzy będą pilnować jakości.

: 07 cze 2013, 8:20
autor: KwZ
Glonojad pisze:(nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa 8-( )
W porozumieniach ze związkami oidp mówiło się, że pojadą gdzie indziej. Ale nawet: tramwaj do Mehoffera będzie przed końcem roku? Jeśli nie, to co po drodze?

Dla mnie jest znacznie prawdopodobniejsze, że te cięcia (w ZTM i MZA) są wynikiem krótkowzrocznego cięcia gdzie popadnie.
Glonojad pisze: Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.
Samobój tylko wśród osób, które są w stanie tyle przemyśleć, co tu podałeś. I tylko pod warunkiem, że masz rację. Bo np. jak ma się ścięcie autobusów na Powiśle do SKM? Szarzy ludzie się nie połapią, tylko usłyszą, że przez HGW jest im gorzej.

: 07 cze 2013, 10:16
autor: JacekM
Glonojad pisze:3. Zwijanie komunikacji autobusowej jest nieuniknione i wynika wprost z szeregu decyzji podjętych przez mieszkańców za pośrednictwem przez nich namaszczonych Radnych Miasta. Nie można oczekiwać, że budowa centralnego odcinka metra czy zakup 35 nowych pociągów - każdy przewożący lekką ręką pasażerów z 6 autobusów - a następnie jej włączenie do eksploatacji odbędzie się bez wpływu na komunikację autobusową. Podobnie z rozwojem SKM, której rola - mimo wszystkich jej ułomności - w komunikacji powinna rosnąć a nawet i budową tras tramwajowych (nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa ). Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.
Ja głupi myślałem, że zaoszczędzone autobusy powinny zostać przerzucone tam, gdzie nie ma szyny. Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.

: 07 cze 2013, 10:42
autor: fik
JacekM pisze:Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Miasto się rozwija znacznie wolniej, niż komunikacja szynowa.

: 07 cze 2013, 11:16
autor: Daniel_FCB
fik pisze:
JacekM pisze:Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Miasto się rozwija znacznie wolniej, niż komunikacja szynowa.
Aż się ciśnie "udowodnij". :term: Tarchomin, Gocław, zielona Białołęka, Miasteczko Wilanów - tam się miasto rozwija, a jakoś szyny nie ma. Nawet na Bemowie rozwój szyny zajął/zajmuje (Powstańców) lata. Ok, liczba brygad i wozokm będzie się zmniejszać, bo metro, bo tramwaje. Ale na pewno nie w takim tempie w jakim są prowadzone cięcia na ten rok.

: 07 cze 2013, 13:02
autor: JacekM
fik pisze:
JacekM pisze:Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Miasto się rozwija znacznie wolniej, niż komunikacja szynowa.
Dość kontrowersyjna teza i raczej nie do dyskutowania w tym temacie, ale choćby w mojej okolicy w ciągu ostatnich paru lat powstały zupełnie nowe połączenia autobusowe (103, 197 i 201), które powinny zostać wzmocnione, np. za pomocą wozów wycofanych znad szyny.

: 07 cze 2013, 14:39
autor: Glonojad
JacekM pisze:Ja głupi myślałem, że zaoszczędzone autobusy powinny zostać przerzucone tam, gdzie nie ma szyny.
Na pewno nie 1:1.
Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Komunikacja jako całość powinna, autobusowa - niekoniecznie. Naprawdę nie jesteśmy Moskwa, Paryżem czy Londynem. Bardzo zbliżonej wielkości Monachium ma niespełna 500 autobusów - zgoda, ma też sporo większą sieć metra (i linię średnicowa), ale widać, że jedno jest powiązane z drugim.

Nie uważam, by było zasadne "przekierowanie" co do jednego wszystkich autobusów odzyskanych dzięki M2C i tramwaju na Tarchomin - choć oczywiście nie znając planów miasta co do reorganizacji po tych inwestycjach trudno dyskutować, ile autobusów uda się odzyskać. Tym niemniej trudno wskazać jakieś miejsca, gdzie potrzebna jest znacząca interwencja co do liczby wozów - to jest kwestia pojedynczych linii, a nie systemowego nieobsłużenia jakiegoś obszaru przecież.

: 07 cze 2013, 14:48
autor: MichalJ
A jaki procent podróży jest w Monachium dokonywanych zbiorkomem?

: 07 cze 2013, 14:49
autor: Glonojad
Nie mam tej danej pod ręką, niemniej jest to najlepiej oceniany zbiorkom w Europie OIDP.

: 07 cze 2013, 15:22
autor: MeWa
Jeżeli wierzyć Wikipedii, to 21% (równocześnie samochody to 37%). Wg tej samej strony w Warszawie te wartości wynoszą odpowiednio 60% i 34%.

: 07 cze 2013, 15:26
autor: MichalJ
Link?