Papierosy sÄ do dupy
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Jeżeli pytasz o nazwy substancji, to dokładnie nie wiem, natomiast mogę jako niedoszły neurolog stwierdzić, że zawierają substancje oddziałujące na układ cholinergiczny mózgu (cholinergiczny to wyraz odprzymiotnikowo utworzony od rzeczownika acetylocholina, jednego z czterech podstawowych przekaźników nerwowych), konkretnie zaś na receptory nikotynowe. Muszą (substancje) działać wobec nikotyny kompensacyjnie, inaczej całe przedsięwzięcie spaliłoby na panewce.
Nie wykluczam też, że papierosy nienikotynowe mogą wywoływać efekt placebo na skutek psychologicznego poczucia, że palę papierosy, ale "inne". I jest to efekt o wiele mocniejszy niż paluszki czy rurki z kremem, które teraz ja stosuje, żeby się odzwyczaić (i od soboty spaliłem niespełna 10 fajek, zjadając ok. 40 rurek).
Nie wykluczam też, że papierosy nienikotynowe mogą wywoływać efekt placebo na skutek psychologicznego poczucia, że palę papierosy, ale "inne". I jest to efekt o wiele mocniejszy niż paluszki czy rurki z kremem, które teraz ja stosuje, żeby się odzwyczaić (i od soboty spaliłem niespełna 10 fajek, zjadając ok. 40 rurek).
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Aczkolwiek ja się nie znam
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Wątpię, by na dłuższą metę podziałałoEmdegger pisze: I jest to efekt o wiele mocniejszy niż paluszki czy rurki z kremem, które teraz ja stosuje, żeby się odzwyczaić (i od soboty spaliłem niespełna 10 fajek, zjadając ok. 40 rurek).
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Zwiększę w takim razie poziom spożycia rurek. Glukoza w normie.
Jako placebo może działać każda substancja. Jeśli uwierzycie, że witamina C jest najmocniejszym środkiem nasennym na rynku, to uśniecie. Nie wiecie nawet, co jesteście w stanie sobie wmówić - ja żyłem na skutek błędnej diagnozy lekarskiej z urojonym refluksem pół roku. Nic nie przechodziło mimo brania leków, za to miałem wszystkie objawy tej choroby. Po badaniu jednoznacznie wykluczającym możliwość występowania tego u mnie wszystko ustąpiło w sekundę.
Owszem.hafilip84 pisze:Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...
Jako placebo może działać każda substancja. Jeśli uwierzycie, że witamina C jest najmocniejszym środkiem nasennym na rynku, to uśniecie. Nie wiecie nawet, co jesteście w stanie sobie wmówić - ja żyłem na skutek błędnej diagnozy lekarskiej z urojonym refluksem pół roku. Nic nie przechodziło mimo brania leków, za to miałem wszystkie objawy tej choroby. Po badaniu jednoznacznie wykluczającym możliwość występowania tego u mnie wszystko ustąpiło w sekundę.
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
Spróbuj. Niektórym to smakuje innym nie. Smak jest mniej więcej taki jak przy faji wodniej. Większość wkładów ma właśnie różne aromaty do wyboru, począwszy od zwykłych papierosów, przez mentolowe, kończąc na owocowych, kawowych itp. Nie ma tego gryzącego smaku papierosa, smak jest przyjemny nawet dla nie palaczy. Kupiłem to mojej mamie, bo sam nie pale. Jej to pasuje. Próbowała tych o dużej zawartości, tych o małej i tych bez nikotyny. Ogólnie wrażenia są podobne z tym, że te z nikotyną prowadzą do takiego samego stanu jak papieros (uczucie upalenia czy jak to tam nazwać). Przy czym ogólnie moja mama teraz zdecydowanie mniej pali. Od czasu jak się przerzuciła na e-papierosa, to tylko sobie popala, mówi, że już nie ma takiej potrzeby. Mimo iż wcale nie miała zamiaru rzucać. Finansowo to jest rewelacja. Koszt zwrócił się po dwóch miesiącach. No i dochodzi wygoda. Możesz sobie zapalić kiedy i gdzie chcesz, wziąc jednego macha i schować do kieszeni itd. Nikomu dookoła to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie unoszący się zapach jest bardzo przyjemny. Jest to oczywiście zdecydowanie zdrowsze. Sama nikotyna jest taka sama, ale to nie ona zabija, tylko substancje smoliste i inne produkty spalania. Myślę, że warto spróbować. Pewnie nie każdemu to przypadnie do gustu, ale IMHO jest to warte ryzyka.ZaciszaniN pisze:Wątpię, by na dłuższą metę podziałało![]()
Jeszcze jedno, rytułał palenia i związane z nim oddychanie, dlatego uważa się, że papierosy są dobre na stres, a tak na prawdę, lepiej się przy nich oddycha.hafilip84 pisze:Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Aczkolwiek ja się nie znam
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
No właśnie Jasiu.......... nie znasz się. Ten drugi też niehafilip84 pisze:Wydaje mi się, że robi... Sam coś co przypomina papiefakt, że trzymaszrosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Aczkolwiek ja się nie znam
A ja się zastanawiam nad kupieniem e-peta..........i wcale nie chodzi o sam fakt, że trzymasz papierosa w dłoni ale co tam...........sam przyznałeś, że się nie znasz. Ja to wiem
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
Chciałem Ci odpowiedzieć rzeczowo..........ale uważam cały czas ten temat za wyjątkowo bezużyteczny. Ja jestem jak lunatyk chcący wyjaśnić normalnie śpiącemu człowiekowi na czym polega moje nocne śmiganie albo jak słyszący tłumaczący coś głuchemu nie znając języka migowego.......sorry nie dam radyhafilip84 pisze:No to o co chodzi? Bo mam jeszcze jakieś tam pomysły, ale ponieważ wypaliłem w życiu około półtora papierosa (i to na kilka razy), to się rzeczywiście nie znamspan pisze:i wcale nie chodzi o sam fakt, że trzymasz papierosa w dłoni ale co tam
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu
503 - moja linia
208 - linia z przymusu