Strona 8 z 27

: 09 lut 2010, 11:25
autor: Emdegger
Jeżeli pytasz o nazwy substancji, to dokładnie nie wiem, natomiast mogę jako niedoszły neurolog stwierdzić, że zawierają substancje oddziałujące na układ cholinergiczny mózgu (cholinergiczny to wyraz odprzymiotnikowo utworzony od rzeczownika acetylocholina, jednego z czterech podstawowych przekaźników nerwowych), konkretnie zaś na receptory nikotynowe. Muszą (substancje) działać wobec nikotyny kompensacyjnie, inaczej całe przedsięwzięcie spaliłoby na panewce.

Nie wykluczam też, że papierosy nienikotynowe mogą wywoływać efekt placebo na skutek psychologicznego poczucia, że palę papierosy, ale "inne". I jest to efekt o wiele mocniejszy niż paluszki czy rurki z kremem, które teraz ja stosuje, żeby się odzwyczaić (i od soboty spaliłem niespełna 10 fajek, zjadając ok. 40 rurek).

: 09 lut 2010, 12:51
autor: zzz
Bastian pisze:A właśnie, to co one w zasadzie zawierają? :>
propyl glicerynowy czy jakos tak, w kazdym badz razie dosc powszechnie stosowanba substancja w kremach pastach do zebow itp. .

: 09 lut 2010, 14:54
autor: hafilip84
zzz pisze:
Bastian pisze:A właśnie, to co one w zasadzie zawierają? :>
propyl glicerynowy czy jakos tak, w kazdym badz razie dosc powszechnie stosowanba substancja w kremach pastach do zebow itp. .
To akurat zawierają wszystkie wkłady... Jest to substancja nośna niezależna od ilości nikotyny...

: 09 lut 2010, 14:56
autor: Bastian
No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...

: 09 lut 2010, 15:00
autor: hafilip84
Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...

Aczkolwiek ja się nie znam :P

: 09 lut 2010, 17:24
autor: ZaciszaniN
Emdegger pisze: I jest to efekt o wiele mocniejszy niż paluszki czy rurki z kremem, które teraz ja stosuje, żeby się odzwyczaić (i od soboty spaliłem niespełna 10 fajek, zjadając ok. 40 rurek).
Wątpię, by na dłuższą metę podziałało :-s

: 09 lut 2010, 17:58
autor: Emdegger
Zwiększę w takim razie poziom spożycia rurek. Glukoza w normie.
hafilip84 pisze:Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...
Owszem.

Jako placebo może działać każda substancja. Jeśli uwierzycie, że witamina C jest najmocniejszym środkiem nasennym na rynku, to uśniecie. Nie wiecie nawet, co jesteście w stanie sobie wmówić - ja żyłem na skutek błędnej diagnozy lekarskiej z urojonym refluksem pół roku. Nic nie przechodziło mimo brania leków, za to miałem wszystkie objawy tej choroby. Po badaniu jednoznacznie wykluczającym możliwość występowania tego u mnie wszystko ustąpiło w sekundę.

: 09 lut 2010, 18:39
autor: Delfino
ZaciszaniN pisze:Wątpię, by na dłuższą metę podziałało :-s
Spróbuj. Niektórym to smakuje innym nie. Smak jest mniej więcej taki jak przy faji wodniej. Większość wkładów ma właśnie różne aromaty do wyboru, począwszy od zwykłych papierosów, przez mentolowe, kończąc na owocowych, kawowych itp. Nie ma tego gryzącego smaku papierosa, smak jest przyjemny nawet dla nie palaczy. Kupiłem to mojej mamie, bo sam nie pale. Jej to pasuje. Próbowała tych o dużej zawartości, tych o małej i tych bez nikotyny. Ogólnie wrażenia są podobne z tym, że te z nikotyną prowadzą do takiego samego stanu jak papieros (uczucie upalenia czy jak to tam nazwać). Przy czym ogólnie moja mama teraz zdecydowanie mniej pali. Od czasu jak się przerzuciła na e-papierosa, to tylko sobie popala, mówi, że już nie ma takiej potrzeby. Mimo iż wcale nie miała zamiaru rzucać. Finansowo to jest rewelacja. Koszt zwrócił się po dwóch miesiącach. No i dochodzi wygoda. Możesz sobie zapalić kiedy i gdzie chcesz, wziąc jednego macha i schować do kieszeni itd. Nikomu dookoła to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie unoszący się zapach jest bardzo przyjemny. Jest to oczywiście zdecydowanie zdrowsze. Sama nikotyna jest taka sama, ale to nie ona zabija, tylko substancje smoliste i inne produkty spalania. Myślę, że warto spróbować. Pewnie nie każdemu to przypadnie do gustu, ale IMHO jest to warte ryzyka.

: 09 lut 2010, 20:16
autor: fraktal
Emdegger pisze:Jako placebo może działać każda substancja. Jeśli uwierzycie, że witamina C jest najmocniejszym środkiem nasennym na rynku, to uśniecie.
Niestety, nie na każdego to działa, na mnie nie bardzo. Choć przeciwnicy homeopatii mówią właśnie, że to tylko placebo.

: 09 lut 2010, 20:41
autor: kajo
hafilip84 pisze:
Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Wydaje mi się, że robi... Sam fakt, że trzymasz coś co przypomina papierosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...

Aczkolwiek ja się nie znam :P
Jeszcze jedno, rytułał palenia i związane z nim oddychanie, dlatego uważa się, że papierosy są dobre na stres, a tak na prawdę, lepiej się przy nich oddycha.

: 09 lut 2010, 20:45
autor: span
hafilip84 pisze:
Bastian pisze:No ale substancja nośna, zgodnie z nazwą, powinna coś nieść, raczej sama za placebo nie robi...
Wydaje mi się, że robi... Sam coś co przypomina papiefakt, że trzymaszrosa, możesz się tym zaciągnąć, a to czym się zaciągasz ma podobną konsystencję i temperaturę jak dym z papierosa może pomóc w rzuceniu palenia...

Aczkolwiek ja się nie znam :P
No właśnie Jasiu.......... nie znasz się. Ten drugi też nie :razz:
A ja się zastanawiam nad kupieniem e-peta..........i wcale nie chodzi o sam fakt, że trzymasz papierosa w dłoni ale co tam...........sam przyznałeś, że się nie znasz. Ja to wiem ;-)

: 09 lut 2010, 22:09
autor: hafilip84
span pisze:i wcale nie chodzi o sam fakt, że trzymasz papierosa w dłoni ale co tam
No to o co chodzi? Bo mam jeszcze jakieś tam pomysły, ale ponieważ wypaliłem w życiu około półtora papierosa (i to na kilka razy), to się rzeczywiście nie znam :]

: 09 lut 2010, 22:31
autor: span
hafilip84 pisze:
span pisze:i wcale nie chodzi o sam fakt, że trzymasz papierosa w dłoni ale co tam
No to o co chodzi? Bo mam jeszcze jakieś tam pomysły, ale ponieważ wypaliłem w życiu około półtora papierosa (i to na kilka razy), to się rzeczywiście nie znam :]
Chciałem Ci odpowiedzieć rzeczowo..........ale uważam cały czas ten temat za wyjątkowo bezużyteczny. Ja jestem jak lunatyk chcący wyjaśnić normalnie śpiącemu człowiekowi na czym polega moje nocne śmiganie albo jak słyszący tłumaczący coś głuchemu nie znając języka migowego.......sorry nie dam rady =; Nigdy tego nie zrozumiesz :!:

: 09 lut 2010, 23:16
autor: hafilip84
W ten sposób na pewno nie :P

Aczkolwiek znam parę osób, które chciałyby rzucić (tutaj na forum też takie są) i być może mógłbyś im jakoś pomóc... Nie ja jeden na forum jestem :idea:

: 14 cze 2010, 16:24
autor: reserved
Świat schodzi na psy... eh... jak tak obserwuję to chyba zostałem już jedyną osobą która nie pali, nie paliła i nie będzie.