Strona 8 z 13
: 07 lip 2011, 21:14
autor: reserved
JacekM pisze:Obecną maturę z matematyki zda na 30% nawet średnio rozgarnięty szympans.
No to cieszę się, że jestem ogarniętym szympansem. A jak określisz bodajże 8 osób z mojej klasy, które jej nie zdały? Większość z nich w miarę dobrze się uczyło, w miarę...w sensie 2 i 3
: 07 lip 2011, 21:16
autor: Rosa
Przy tym żałosnym poziomie jaki obecnie prezentuje matura mogliby chociaz podnieśc próg zdawalności do 50% bo jeśli ktos dostał te przypuścmy 32% z matematyki to raczej trudno uznac że on tą matematyke umie.
: 07 lip 2011, 21:17
autor: JacekM
@reserved: Oceny a matura to dwie różne sprawy. Zresztą co do niezdania - współczuję - brak koncentracji, zbyt duży stres - takie pewnie były powody...
: 07 lip 2011, 21:17
autor: fik
reserved pisze: A jak określisz bodajże 8 osób z mojej klasy, które jej nie zdały?
Brakuje im podstawowych umiejętności wymaganych do funkcjonowania w społeczeństwie. Sorry, ale jeśli ktoś nie potrafi podstawić do wzoru paru liczb, to powinien zostać ubezwłasnowolniony, bo najprawdopodobniej nie będzie w stanie dysponować swoim majątkiem bez szkody dla siebie samego.
: 07 lip 2011, 21:17
autor: reserved
I jeszcze jedno:
Daniel_FCB pisze:jest krótkowzroczne. Co w momencie gdy te "młode, zdolne dusze" będą musiały nabyć jakąś konkretną wiedzę z dziedziny ekonomii czy nauk ścisłych w ramach pracy np. dziennikarza?
80% zakresu, który był na maturze z matematyki już mi wyleciał z głowy. Ale pomoc na studia...normalnie zajebista.
: 07 lip 2011, 21:18
autor: Rosa
reserved pisze:JacekM pisze:Obecną maturę z matematyki zda na 30% nawet średnio rozgarnięty szympans.
No to cieszę się, że jestem ogarniętym szympansem. A jak określisz bodajże 8 osób z mojej klasy, które jej nie zdały? Większość z nich w miarę dobrze się uczyło, w miarę...w sensie 2 i 3
Dobrze uczyło czyli zaliczali czy umieli? Raczej to pierwsze i byli zwyczajnie przepychani do nastepnej klasy. Gimnazjalista nie powinien miec większego problemu ze dostaniem 30% więc jeśli nie zdali to cos musiało byc bardzo nie tak.
: 07 lip 2011, 21:21
autor: reserved
Rosa pisze:Dobrze uczyło czyli zaliczali czy umieli?
Nie wiem, ja osobiście w takim razie nie potrafię się uczyć do matematyki ponieważ zawsze uczyłem się dużo do sprawdzianu a potem i tak nie wiele z tego pamiętałem... bo jak zalićżyłem to byla ulga i święty spokój.
: 07 lip 2011, 21:21
autor: MZ
Daniel_FCB pisze:Matura z matematyki jest banalna. Potrafią ją rozwiązać na sensowny wynik dzieci w gimnazjum. I to bez karty wzorów.

Tak, ale dla kogoś, kto się tym interesuje i ma talent do czegoś więcej niż podstawowe zagadnienia (bo te jak najbardziej każdy powinien znać).
Daniel_FCB pisze:Skoro znieść matmę, to poproszę o zniesienie polskiego
Język ojczysty nie jest czymś do wyboru - że chcę go znać lub nie. Wykorzystuje się to na co dzień w mowie i piśmie, w przeciwieństwie do matematyki.
: 07 lip 2011, 21:21
autor: Daniel_FCB
reserved pisze: Ale w czym ważniejsza jest np. matematyka od wosu? Powinienem umieć obliczać logarytmy ale mniej ważne jest kto jest u nas prezydentem?
W liceum jest działka humanistyczna - i zdajemy język polski. Jest działka języków obcych - i zdajemy maturę z jednego z nich. Jest działka nauk ścisłych i naturalnym jest, że zdaje się z niej matmę, która jest podstawą do reszty (no, może z wyjątkiem biologii).
reserved pisze:Z językiem polskim to oczywiste, bo to jest nasz język ojczysty.
No nie. Język polski w liceum to przede wszystkim jednak jest literatura, analiza i interpretacja.
: 07 lip 2011, 21:23
autor: reserved
Daniel_FCB pisze:Język polski w liceum to przede wszystkim jednak jest literatura, analiza i interpretacja.
Ale też umiejętność czytania ze zrozumieniem, niezwykle przydatna. Sam się o tym przekonałem. Wypracowanie to loteria.
: 07 lip 2011, 21:27
autor: fik
MZ pisze: Język ojczysty nie jest czymś do wyboru - że chcę go znać lub nie. Wykorzystuje się to na co dzień w mowie i piśmie, w przeciwieństwie do matematyki.
Jeżeli nie wykorzystujesz na co dzień umiejętności logicznego myślenia to szczerze współczuję. Na litość boską, naprawdę nauczanie matematyki nie ma na celu tylko podania sposobu rozwiązywania zadań, ale wiele innych (i znacznie ważniejszych) celów.

: 07 lip 2011, 21:34
autor: MZ
fik pisze:Jeżeli nie wykorzystujesz na co dzień umiejętności logicznego myślenia to szczerze współczuję. Na litość boską, naprawdę nauczanie matematyki nie ma na celu tylko podania sposobu rozwiązywania zadań, ale wiele innych (i znacznie ważniejszych) celów.

Zaczynasz mylić pojęcia! Piszesz o nauczaniu matematyki, a ja piszę o maturze. Czy ja gdzieś napisałem, że matematyki nie powinno się w ogóle nauczać? Pisałem tylko, że na maturze nie powinna być obowiązkowa, a jedynie dla tych, którzy chcą ją zdawać. Zaczynasz popadać w skrajności.
: 07 lip 2011, 21:38
autor: reserved
fik pisze:Na litość boską, naprawdę nauczanie matematyki nie ma na celu tylko podania sposobu rozwiązywania zadań, ale wiele innych (i znacznie ważniejszych) celów.

A jakich? Bo ja się nauczyłem tylko wypełniać zadania wg schematu... nie wiem co to za nauka na przyszłość.
: 07 lip 2011, 21:40
autor: MC
Teraz wypowiem się ja - po klasie humanistycznej i przeciwniczka matmy: dodawanie z odejmowaniem, mnożenie z dzieleniem, procenty i wszystko inne co przyda nam się w życiu - TAK! Ale po co, u diabła, mamy bawić się w to co jest nieraz abstrakcyjne? (przepraszam, z rzeczy niepotrzebnych przychodzi mi do głowy teraz tylko trygonometria...)
: 07 lip 2011, 21:41
autor: Szeregowy_Równoległy
reserved pisze:A jakich? Bo ja się nauczyłem tylko wypełniać zadania wg schematu... nie wiem co to za nauka na przyszłość.
Jaka nauka, taka przyszłość. Jeśli umiesz tylko zastosować jakiś schemat, nie dając nic od siebie, nie wykazując się jakąś kreatywnością, wyciąganiem wniosków, to wybacz określenie, chujowego miałeś nauczyciela.